śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 31(18) październik 2026 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

J 21,15-25

15W owym czasie, powstawszy z martwych, ukazał się Jezus uczniom swoim i mówi Szymonowi Piotrowi: – Szymonie, [synu] Jonasza, czy miłujesz Mnie bardziej niż ci? Mówi Mu: – Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Mówi mu: – Paś jagnięta Moje.

15Во вре́мѧ ѻ҆́но, ꙗ҆ви́сѧ і҆и҃съ ᲂу҆ченикѡ́мъ свои́мъ воста́въ ѿ ме́ртвыхъ, и҆ глаго́ла сі́мѡнꙋ петрꙋ̀: сі́мѡне і҆ѡ́нинъ, лю́биши ли мѧ̀ па́че си́хъ; глаго́ла є҆мꙋ̀: є҆́й гдⷭ҇и, ты̀ вѣ́си, ꙗ҆́кѡ люблю́ тѧ. глаго́ла є҆мꙋ̀: пасѝ а҆́гнцы моѧ̀.

16Mówi mu znowu po raz drugi: – Szymonie, [synu] Jonasza, czy miłujesz Mnie? Mówi Mu: – Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Mówi mu: – Paś owieczki Moje.

16Гл҃а є҆мꙋ̀ па́ки второ́е: сі́мѡне і҆ѡ́нинъ, лю́биши ли мѧ̀; Глаго́ла є҆мꙋ̀: є҆́й, гдⷭ҇и, ты̀ вѣ́си, ꙗ҆́кѡ люблю́ тѧ. Гл҃а є҆мꙋ̀: пасѝ ѻ҆́вцы моѧ̑.

17Mówi mu po raz trzeci: – Szymonie, [synu] Jonasza, kochasz Mnie? Zasmucił się Piotr, że rzekł mu po raz trzeci: – Czy kochasz Mnie? I mówi Mu: – Panie, Ty wszystko wiesz. Ty wiesz, że kocham Cię. Mówi mu Jezus: – Paś owieczki Moje.

17Гл҃а є҆мꙋ̀ тре́тїе: сі́мѡне і҆ѡ́нинъ, лю́биши ли мѧ̀; Ѡ҆скорбѣ́ (же) пе́тръ, ꙗ҆́кѡ речѐ є҆мꙋ̀ тре́тїе: лю́биши ли мѧ̀; и҆ глаго́ла є҆мꙋ̀: гдⷭ҇и, ты̀ всѧ̑ вѣ́си: ты̀ вѣ́си, ꙗ҆́кѡ люблю́ тѧ. Гл҃а є҆мꙋ̀ і҆и҃съ: пасѝ ѻ҆́вцы моѧ̑:

18Amen, amen, mówię ci: – Kiedy byłeś młodszy, przepasywałeś się sam i chodziłeś, dokąd chciałeś. Kiedy zaś się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje i ktoś inny cię przepasze, i poprowadzi, dokąd nie chcesz.

18а҆ми́нь, а҆ми́нь гл҃ю тебѣ̀: є҆гда̀ бы́лъ є҆сѝ ю҆́нъ, поѧ́салсѧ є҆сѝ са́мъ и҆ ходи́лъ є҆сѝ, а҆́може хотѣ́лъ є҆сѝ: є҆гда́ же состарѣ́ешисѧ, воздѣ́жеши рꙋ́цѣ твоѝ, и҆ и҆́нъ тѧ̀ поѧ́шетъ и҆ веде́тъ, а҆́може не хо́щеши.

19To zaś rzekł, dając znak, jaką śmiercią uwielbi Boga. A to powiedziawszy, mówi mu: – Chodź za Mną!

19Сїе́ же речѐ, назна́менꙋѧ, ко́ею сме́ртїю просла́витъ бг҃а. И҆ сїѧ̑ ре́къ, гл҃а є҆мꙋ̀: и҆дѝ по мнѣ̀.

20Piotr, obróciwszy się, widzi idącego za nimi ucznia, którego miłował Jezus i który podczas wieczerzy opierał się o pierś Jego, i który powiedział: – Panie, któż to jest, kto Cię wyda?

20Ѡ҆бра́щьсѧ же пе́тръ ви́дѣ ᲂу҆чн҃ка̀, є҆го́же люблѧ́ше і҆и҃съ, в̾слѣ́дъ и҆дꙋ́ща, и҆́же и҆ возлежѐ на ве́чери на пе́рси є҆гѡ̀ и҆ речѐ: гдⷭ҇и, кто̀ є҆́сть предаѧ́й тѧ̀;

21Tego więc widząc, Piotr mówi do Jezusa: – Panie, a co z nim?

21Сего̀ ви́дѣвъ пе́тръ, глаго́ла і҆и҃сови: гдⷭ҇и, се́й же что̀;

22Mówi mu Jezus: – Jeśli chcę, aby on pozostał, aż przyjdę, to co ci [do tego]? Ty za Mną chodź!

22Гл҃а є҆мꙋ̀ і҆и҃съ: а҆́ще хощꙋ̀, да то́й пребыва́етъ, до́ндеже прїидꙋ̀, что̀ къ тебѣ̀; ты̀ по мнѣ̀ грѧдѝ.

23Doszło więc to słowo do braci, że ten uczeń nie umrze. Jezus zaś nie powiedział mu, że nie umrze, lecz: – Jeśli chcę, aby on pozostał, aż przyjdę, to co ci [do tego]?

23И҆зы́де же сло́во сѐ въ бра́тїю, ꙗ҆́кѡ ᲂу҆чн҃къ то́й не ᲂу҆́мретъ. И҆ не речѐ є҆мꙋ̀ і҆и҃съ, ꙗ҆́кѡ не ᲂу҆́мретъ, но: а҆́ще хощꙋ̀ томꙋ̀ пребыва́ти, до́ндеже прїидꙋ̀, что̀ къ тебѣ̀;

24Ten to jest uczeń, który świadczy o tym i który to napisał, i wiem, że prawdziwe jest świadectwo jego.

24Се́й є҆́сть ᲂу҆чн҃къ свидѣ́тельствꙋѧй ѡ҆ си́хъ, и҆́же и҆ написа̀ сїѧ̑: и҆ вѣ́мъ, ꙗ҆́кѡ и҆́стинно є҆́сть свидѣ́тельство є҆гѡ̀.

25Są jeszcze inne, liczne [rzeczy], które uczynił Jezus; gdyby o każdej z nich pisano, [to] uważam, że świat nie zmieściłby napisanych ksiąg. Amen.

25Сꙋ́ть же и҆ и҆́на мнѡ́га, ꙗ҆̀же сотворѝ і҆и҃съ, ꙗ҆̀же а҆́ще бы по є҆ди́номꙋ пи̑сана бы́ша, ни самомꙋ̀ мню̀ (всемꙋ̀) мі́рꙋ вмѣсти́ти пи́шемыхъ кни́гъ. А҆ми́нь.

2 Kor 5,1-10

1Wiemy przecież, że jeśli ten nasz ziemski, nietrwały dom zostanie zburzony, to budowlę od Boga mamy, dom nieuczyniony rękami, wieczny w niebie.

1Бра́тїе, вѣ́мы ꙗ҆́кѡ а҆́ще земна́ѧ на́ша хра́мина тѣ́ла разори́тсѧ, созда́нїе ѿ бг҃а и҆́мамы хра́минꙋ нерꙋкотворе́нꙋ, вѣ́чнꙋ на нб҃сѣ́хъ.

2Właśnie dlatego wzdychamy, pragnąc usilnie przyoblec się w to domostwo z nieba,

2И҆́бо ѡ҆ се́мъ воздыха́емъ, въ жили́ще на́ше нбⷭ҇ное ѡ҆блещи́сѧ жела́юще:

3obyśmy tylko sądząc, żeśmy obleczeni, nie okazali się nadzy.

3а҆́ще то́чїю и҆ ѡ҆бле́кшесѧ, не на́зи ѡ҆брѧ́щемсѧ.

4Przebywając więc w tym nietrwałym namiocie, wzdychamy pod brzemieniem, ponieważ nie chcemy zewlec go z siebie, lecz pozostać w nim, tak aby to, co śmiertelne, zostało pochłonięte przez życie.

4И҆́бо сꙋ́щїи въ тѣ́лѣ се́мъ воздыха́емъ ѡ҆тѧгча́еми, поне́же не хо́щемъ совлещи́сѧ, но поѡблещи́сѧ, да поже́рто бꙋ́детъ ме́ртвенное живото́мъ.

5A Bóg, który po to nas stworzył, dał nam zadatek Ducha.

5Сотвори́вый же на́съ въ сїѐ и҆́стое бг҃ъ, и҆́же и҆ дадѐ на́мъ ѡ҆брꙋче́нїе дх҃а.

6Mając zaś zawsze ufność i wiedząc, że gdy mieszkamy w ciele, oddalamy się od Pana,

6Дерза́юще ᲂу҆̀бо всегда̀ и҆ вѣ́дѧще, ꙗ҆́кѡ живꙋ́ще въ тѣ́лѣ ѿхо́димъ ѿ гдⷭ҇а:

7bo wiarą żyjemy, a nie widzeniem.

7вѣ́рою бо хо́димъ, а҆ не видѣ́нїемъ:

8Mamy więc odwagę i pragniemy raczej wyjść z ciała i zadomowić się u Pana.

8дерза́емъ же и҆ благоволи́мъ па́че ѿитѝ ѿ тѣ́ла и҆ вни́ти ко гдⷭ҇ꙋ:

9Dlatego za rzecz godną uważamy, czy to pozostając w ciele, czy poza nim, Jemu się podobać.

9тѣ́мже и҆ тщи́мсѧ, а҆́ще входѧ́ще, а҆́ще ѿходѧ́ще, бл҃гоꙋго́дни є҆мꙋ̀ бы́ти:

10Wszystkim bowiem nam trzeba zjawić się przed sądem Chrystusowym, aby każdy otrzymał zapłatę za to, co w ciele uczynił: czy to dobre, czy złe.

10всѣ̑мъ бо ꙗ҆ви́тисѧ на́мъ подоба́етъ пред̾ сꙋди́щемъ хрⷭ҇то́вымъ, да прїи́метъ кі́йждо, ꙗ҆̀же съ тѣ́ломъ содѣ́ла, и҆лѝ бла̑га, и҆лѝ ѕла̑.

apostołowi Kol 4,5-9.14.18

5Mądrze postępujcie wobec tych, którzy są na zewnątrz, wykorzystując sposobny czas.

5Бра́тїе, въ премꙋ́дрости ходи́те ко внѣ́шнимъ, вре́мѧ и҆скꙋпꙋ́юще.

6Słowo wasze niech zawsze będzie pełne łaski, solą przyprawione, abyście wiedzieli, jak każdemu powinniście odpowiadać.

6Сло́во ва́ше (да быва́етъ) всегда̀ во блгⷣти, со́лїю растворе́но, вѣ́дѣти, ка́кѡ подоба́етъ ва́мъ є҆ди́номꙋ комꙋ́ждо ѿвѣщава́ти.

7O tym, co się ze mną dzieje, opowie wam Tychik, umiłowany brat i wierny sługa, i wraz ze mną niewolnik w Panu,

7Ꙗ҆̀же ѡ҆ мнѣ̀, всѧ̑ ска́жетъ ва́мъ тѷхі́къ, возлю́бленный бра́тъ и҆ вѣ́ренъ слꙋжи́тель и҆ сорабо́тникъ ѡ҆ гдⷭ҇ѣ,

8którego właśnie posłałem do was, abyście dowiedzieli się, co u nas, i aby pocieszył serca wasze,

8є҆го́же посла́хъ къ ва́мъ на сѐ и҆́стое, да разꙋмѣ́етъ ꙗ҆́же ѡ҆ ва́съ и҆ ᲂу҆тѣ́шитъ сердца̀ ва̑ша,

9razem z Onezymem, wiernym i umiłowanym bratem naszym, który jest jednym z was. Wszystko wam opowiedzą o tym, co tutaj.

9со ѻ҆ни́сїмомъ, вѣ́рнымъ и҆ возлю́бленнымъ бра́томъ на́шимъ, и҆́же є҆́сть ѿ ва́съ: всѧ̑ ва́мъ ска́жꙋтъ, ꙗ҆́же здѣ̀.

14Pozdrawia was Łukasz, lekarz umiłowany, i Demas.

14Цѣлꙋ́етъ вы̀ лꙋ́ка вра́чь возлю́бленный, и҆ дима́съ.

18Pozdrowienie ręką moją – Pawła. Pamiętajcie o więzach moich. Łaska ze wszystkimi wami. Amen.

18Цѣлова́нїе мое́ю рꙋко́ю па́ѵлею. Помина́йте моѧ̑ ᲂу҆́зы. Блгⷣть со (всѣ́ми) ва́ми. А҆ми́нь.

Łk 6,1-10

1W owym czasie, szedł Jezus w szabat przez zboże, a uczniowie Jego zrywali i jedli kłosy, rozcierając [je] rękoma,

1Во вре́мѧ ѻ҆́но, хожда́ше і҆и҃съ въ сꙋббѡ́тꙋ сквозѣ̀ сѣ̑ѧнїѧ: и҆ восторга́хꙋ ᲂу҆чн҃цы̀ є҆гѡ̀ кла́сы, и҆ ꙗ҆дѧ́хꙋ, стира́юще рꙋка́ми.

2że jacyś faryzeusze rzekli: – Cóż to czynicie, na co się nie pozwala w szabat?

2Нѣ́цыи же ѿ фарїсє́й рѣ́ша и҆̀мъ: что̀ творитѐ, є҆гѡ́же не досто́итъ твори́ти въ сꙋббѡ̑ты;

3I odpowiadając im, Jezus rzekł: – Czy o tym nie czytaliście, co Dawid uczynił, kiedy zgłodniał, on i ci, co z nim byli?

3И҆ ѿвѣща́въ і҆и҃съ речѐ къ ни̑мъ: ни лѝ сегѡ̀ члѝ є҆стѐ, є҆́же сотворѝ дв҃дъ, є҆гда̀ взалка́сѧ са́мъ и҆ и҆̀же съ ни́мъ бѧ́хꙋ;

4Jak wszedł do Domu Bożego i wziąwszy chleby pokładne, które godzi się jeść tylko kapłanom, jadł i dał tym, którzy z nim byli.

4ка́кѡ вни́де въ до́мъ бж҃їй, и҆ хлѣ́бы предложе́нїѧ взе́мъ, и҆ ꙗ҆дѐ, и҆ дадѐ и҆ сꙋ́щымъ съ ни́мъ, и҆́хже не досто́ѧше ꙗ҆́сти, то́кмѡ є҆ди̑нѣмъ і҆ере́ємъ;

5I mówił im: –Panem szabatu jest Syn Człowieczy.

5И҆ гл҃аше и҆̀мъ, ꙗ҆́кѡ госпо́дь є҆́сть сн҃ъ чл҃вѣ́ческїй и҆ сꙋббѡ́тѣ.

6W inny zaś szabat zdarzyło się, że wszedł do synagogi i nauczał. A był tam człowiek z prawą ręką uschłą.

6Бы́сть же и҆ въ дрꙋгꙋ́ю сꙋббѡ́тꙋ вни́ти є҆мꙋ̀ въ со́нмище и҆ ᲂу҆чи́ти: и҆ бѣ̀ та́мѡ человѣ́къ, и҆ рꙋка̀ є҆мꙋ̀ десна́ѧ бѣ̀ сꙋха̀.

7Podpatrywali Go znawcy Ksiąg i faryzeusze, czy w szabat uzdrawia, żeby znaleźć powód do oskarżenia Go.

7Назира́хꙋ же кни́жницы и҆ фарїсе́є, а҆́ще въ сꙋббѡ́тꙋ и҆сцѣли́тъ, да ѡ҆брѧ́щꙋтъ рѣ́чь на́нь.

8On zaś znając ich myśli, rzekł do mężczyzny, który miał uschłą rękę: – Podnieś się i stań pośrodku! I powstawszy, stanął.

8Ѻ҆́нъ же вѣ́дѧше помышлє́нїѧ и҆́хъ и҆ речѐ человѣ́кꙋ и҆мꙋ́щемꙋ сꙋ́хꙋ рꙋ́кꙋ: воста́ни и҆ ста́ни посредѣ̀. Ѻ҆́нъ же воста́въ ста̀.

9Do nich zaś Jezus rzekł: – Zapytam was: czy godzi się w szabat czynić dobrze, czy źle? Duszę zbawić czy zgubić? Oni zaś milczeli.

9Рече́ же і҆и҃съ къ ни̑мъ: вопрошꙋ̀ вы̀: что̀ досто́итъ въ сꙋббѡ̑ты, добро̀ твори́ти, и҆лѝ ѕло̀ твори́ти; дꙋ́шꙋ спⷭ҇тѝ, и҆лѝ погꙋби́ти; Ѻ҆ни́ же ᲂу҆молча́ша.

10I powiódłszy wzrokiem po nich wszystkich, rzekł mu: – Wyciągnij swą rękę. Uczynił to i ręka została mu przywrócona, i stała się ta ręka zdrowa, tak samo jak druga.

10И҆ воззрѣ́въ на всѣ́хъ и҆̀хъ, речѐ є҆мꙋ̀: прострѝ рꙋ́кꙋ твою̀. Ѻ҆́нъ же сотворѝ та́кѡ: и҆ ᲂу҆тверди́сѧ рꙋка̀ є҆гѡ̀ здра́ва ꙗ҆́кѡ дрꙋга́ѧ.

apostołowi Łk 10,16-21

16Rzecze Pan swoim uczniom: Kto was słucha, Mnie słucha, i kto was odrzuca, Mnie odrzuca; kto zaś Mnie odrzuca, odrzuca Tego, który Mnie posłał.

16Речѐ гдⷭ҇ь свои́мъ ᲂу҆ч҃нкѡ́мъ: Слꙋ́шаѧй ва́съ, менѐ слꙋ́шаетъ: и҆ ѿмета́ѧйсѧ ва́съ, менѐ ѿмета́етсѧ. ѿмета́ѧйсѧ же менѐ, ѿмета́етсѧ посла́вшагѡ мѧ̀.

17Powróciło zatem siedemdziesięciu, mówiąc z radością: – Panie, na imię Twoje nawet demony nam ulegają.

17Возврати́шасѧ же се́дмьдесѧтъ съ ра́достїю, глаго́люще: гдⷭ҇и, и҆ бѣ́си повинꙋ́ютсѧ на́мъ ѡ҆ и҆́мени твое́мъ.

18Powiedział im: – Widziałem szatana niby błyskawicę z nieba spadającego.

18Рече́ же и҆̀мъ: ви́дѣхъ сатанꙋ̀ ꙗ҆́кѡ мо́лнїю съ небесѐ спа́дша.

19Oto dałem wam władzę deptania po wężach i skorpionach, i po całej mocy wroga, i nic wam nie zaszkodzi.

19Сѐ, даю̀ ва́мъ вла́сть настꙋпа́ти на ѕмїю̀ и҆ на скорпі́ю и҆ на всю̀ си́лꙋ вра́жїю: и҆ ничесѡ́же ва́съ вреди́тъ:

20Jednakże nie radujcie się z tego, że duchy wam ulegają; z tego się radujcie, że imiona wasze zapisane są w niebiosach.

20ѻ҆ба́че ѡ҆ се́мъ не ра́дꙋйтесѧ, ꙗ҆́кѡ дꙋ́си ва́мъ повинꙋ́ютсѧ: ра́дꙋйтесѧ же, ꙗ҆́кѡ и҆мена̀ ва̑ша напи̑сана сꙋ́ть на нб҃сѣ́хъ.

21W owej godzinie rozradował się w duchu Jezus i rzekł: – Wysławiam Cię, Ojcze, Panie niebios i ziemi, bo ukryłeś to przed mądrymi i rozumnymi, a odsłoniłeś to maluczkim. Tak, Ojcze, bo to znalazło upodobanie przed Tobą. I, zwracając się do uczniów, powiedział:

21Въ то́й ча́съ возра́довасѧ дх҃омъ і҆и҃съ и҆ речѐ: и҆сповѣ́даютисѧ, ѻ҆́ч҃е, гдⷭ҇и нб҃сѐ и҆ землѝ, ꙗ҆́кѡ ᲂу҆таи́лъ є҆сѝ сїѧ̑ ѿ премꙋ́дрыхъ и҆ разꙋ́мныхъ, и҆ ѿкры́лъ є҆сѝ та̑ младе́нцємъ: є҆́й, ѻ҆́ч҃е, ꙗ҆́кѡ та́кѡ бы́сть бл҃говоле́нїе пред̾ тобо́ю.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Zbliżające się rocznice

wszystkie →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →