śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Polska 4 maja 2009

Debata Fundacji im. Stefana Batorego

Czy kult św. męcz. młodzieńca Gabriela promuje na Podlasiu legendę o mordach rytualnych, dokonywanych przez Żydów na niewinnych, chrześcijańskich dzieciach?

Czy kult św. męcz. młodzieńca Gabriela promuje na Podlasiu legendę o mordach rytualnych, dokonywanych przez Żydów na niewinnych, chrześcijańskich dzieciach? To pytanie stało się podstawą dyskusji, zorganizowanej 27 kwietnia przez Fundację im. Stefana Batorego w Warszawie.

Bazą rozmowy były dwa filmy. Pierwszy z nich został nakręcony w trakcie badań prowadzonych przez prof. Joannę Tokarską-Bakir w okolicach Hajnówki. Film został zrealizowany podczas pielgrzymki z Białegostoku do Zwierek na święto ku czci św. Gabriela. Zawiera kilkanaście wypowiedzi ludzi w różnym wieku na temat młodzieńca, w tym na temat historii jego śmierci. Drugi film to „Gabriel-twierdza Boża”, wyprodukowany w Rosji, opowiadający o życiu św. Gabriela, stawiający tezę o mordzie rytualnym dokonanym przez Żydów na późniejszym świętym. Film zawiera też inne antysemickie wątki, które mają pokazywać, jak cała historia rozpoczynająca się od św. Gabriela łączy się w zgrabny ciąg i udowadnia spisek Żydów przeciwko chrześcijańskiemu światu.

Panelistami dyskusji zostali: Halina Bortnowska (teolog i publicystka), Paweł Buszko (socjolog), Konstanty Gebert (publicysta), prof. Joanna Tokarska-Bakir (antropolog kultury i religioznawczyni). Na spotkanie został również zaproszony ks. Henryk Paprocki, który odmówił udziału, przysłał jednak list. Napisał w nim między innymi: „(…) śmierci św. Gabriela nigdy nie przypisywano mordowi rytualnemu, ale zwykłemu przestępstwu kryminalnemu. Kościół prawosławny bowiem nigdy w swojej historii nie uznał – pomimo różnorakich nacisków – teorii mordu rytualnego. (…) Kościół prawosławny w Polsce jest samodzielny (autokefaliczny) i nie może odpowiadać za poglądy szerzone np. na terenie Rosji i w Kościele rosyjskim. (…)

Kościół prawosławny uważa, że świętość zabitych dzieci, jak i niewinnie zabitych dorosłych (np. święci Borys i Gleb) – zwłaszcza jeśli towarzyszą ich relikwiom cuda i niezniszczalność samych relikwii – jest bezdyskusyjna. Ich niewinna śmierć wpisuje się bowiem w niewinną śmierć Chrystusa na krzyżu. W tym kontekście świętość Gabriela jako niewinnej ofiary jest dla Prawosławia oczywista. (…) Muszę z naciskiem stwierdzić, że Kościół prawosławny nie naucza o mordach rytualnych i tym podobnych bredniach. Ubolewam natomiast, że niektórzy wierni i duchowni podzielają tego typu poglądy i czytują broszurę pana Katricza.(…).”

Dyskusja, która rozpoczęła się po wyświetleniu dwóch filmów dotyczyła antysemityzmu w ogóle, rozpatrywanego jednak w odniesieniu do kultu św. Gabriela i do legendy, którą za prawdziwą uznała większość wiernych z Podlasia badanych przez prof. Tokarską-Bakir. Przy czym – jak stwierdziła sama profesor – celem tych badań nie jest reprezentatywność, a jedynie zebranie opinii i zanotowanie tego, w co wierzą i co mówią badani ludzie.

Dyskusja nasuwa kilka wniosków. Po pierwsze, jak widać to już po raz kolejny, ludziom pozbawionym prawosławnego kontekstu trudno ustrzec się przed nakładaniem na Kościół prawosławny kalki z Kościoła rzymskokatolickiego. Dyskutanci poniekąd oczekiwali, że jakiś niejasny „ktoś” (najlepiej papież), powinien zrobić „coś”, nie rozumiejąc tego, o czym w swoim liście napisał ksiądz Henryk Paprocki. Kościół prawosławny w Polsce odpowiada tylko za siebie. Nie może też odpowiadać za rozpowszechnianie przez wiernych broszur przywożonych spoza terenów PAKP i tłumaczonych z obcych języków. Niektórzy dyskutanci posuwali się tak daleko, że sugerowali zrobienie „czegoś”, co zlikwiduje kult św. Gabriela w ogóle, a to dla prawosławnych jest nie do pomyślenia. Święty Gabriel w Kościele prawosławnym nawet przez wiernych, wierzących w legendę o rytualnym mordzie, nie jest czczony za to, że został zabity przez Żydów. Jest czczony za to, że zginął niewinnie, podobnie jak Chrystus na krzyżu. I za to, że wokół jego relikwii przez kilka wieków działy się cuda. I za to, że cuda te dzieją się i dziś, a sama postać przyciąga do Cerkwi wielu wiernych, w tym ludzi młodych i otwartych, co widać każdego roku na białostockich pielgrzymkach.

Twórczynie filmu zasugerowały, że w celu „politycznej poprawności” Cerkiew zmieniła „jedną literę” w tekstach liturgicznych i paraliturgicznych używanych w PAKP – zamiast słowa Judiej, zostało Ludiej (zmiana „Żydzi” na „ludzie”). Niestety zabrakło tu sprostowania – zmiana tekstu liturgicznego na początku lat 90 wniosła wstawienie do tekstu troparionu słów „złych ludiej” – więc uwagi o jednej literce są po prostu niesmaczne. Co więcej, w tekście akatystu poprawiono nie tylko troparion, ale również inne pieśni. Pogarda, z jaką mówiono o tej małej - według dyskutantów - zmianie jest nieuzasadniona również dlatego, że jednak poprawka obowiązującego od lat tekstu była wielką odwagą ze strony obecnego metropolity Sawy. Nie bał się on przeciwstawić tym, którzy używali starej wersji tekstów, nie bał się reakcji kręgów wiernych i duchownych z Białorusi i Rosji przekonanych o tym, że legenda jest prawdziwa. Ironizowanie i pogardliwe wyrażanie się o akcie, który w rzeczywistości był znaczący, jest co najmniej smutne.

Po drugie, uczestnicy debaty zobaczyli pewną sprzeczność między tym, co Kościół głosi oficjalnie, a tym, co widać na Podlasiu. W filmie nakręconym przez uczestników projektu prof. Tokarskiej-Bakir słyszymy pieśń śpiewaną przez mniszki ze Zwierek. Mówi ona wyraźnie o młodzieńcu zamordowanym przez Żydów w celach religijnych. Dlaczego, wbrew temu, co w swoim liście stwierdził ksiądz Paprocki, teksty liturgiczne zawierają takie treści? A może nie śpiewają tego mniszki z Polski? Twórcy filmu przyznali, że nagranie zostało zaczerpnięte z filmu rosyjskiego (który był kręcony również w Polsce – w Zwierkach, Białymstoku i okolicach). Nie do końca zatem wiadomo, kto i kiedy wykonywał tę pieśń. Treść pieśni w konfrontacji z deklaracją księdza Paprockiego w liście wywołuje w słuchaczach pewną sprzeczność.

Po trzecie, uczestnicy odczuwali dysonans, słuchając o zdecydowanym sprzeciwie Kościoła wobec teorii mordu rytualnego na św. Gabrielu, i oglądając nagrania tego, co na ten temat mówią wierni. Wszystkie osoby występujące w filmie mówiły, że święty został rytualnie zamęczony przez Żydów. Niektórzy byli bardziej pewni, inni raczej przytaczali plotki, jednak nie było ani jednej osoby, która zaprzeczyłaby legendzie.

Z raportu z badań prof. Tokarskiej-Bakir Raport z badań podlaskich 2007. Część1 wiadomo, że recepcja legendy o świętym jest wśród prawosławnych wiernych bardzo różna. Na filmie jednak pokazane są wypowiedzi, których większość jest jednoznaczna. Z tego samego raportu wynika, że wiele osób, z którymi rozmawiali badacze, zna, wierzy i rozpowszechnia antysemicką wersję legendy o świętym. O czym to świadczy? Dlaczego aż tak wiele osób wierzy w teorię o mordzie rytualnym? Dlaczego naucza się tego dzieci na lekcjach religii? Dlaczego nie edukuje się nauczycieli, księży i rodziców?

W czasie dyskusji padały głosy sugerujące, że część prawosławnych, mimo utożsamiania zabójców św. Gabriela z wyznawcami religii mojżeszowej, nie wyciąga wniosków w stosunku do innych Żydów, nie przypisuje im cech morderców. Taka teza, postawiona przez obecnych na sali prawosławnych, wywołała niedowierzanie i niezrozumienie reszty sali. Zarówno osoby uczestniczące w debacie, jak i pozostała publiczność uważały, że kojarzenie zbrodniarzy z wyznawaną przez nich religią jednoznacznie wywołuje postawy i poglądy antysemickie.

Po czwarte, na niekorzyść PAKP świadczą oficjalne wydawnictwa. Strona internetowa soboru w Białymstoku cytuje fragmenty wydawnictwa Der Stürmer, które było głównym narzędziem nazistowskiej antysemickiej propagandy w przedwojennej Rzeszy. Cytat ze strony, przytoczony przez badaczy przyprawia o dreszcze. Czy zewnętrzny obserwator czytając oficjalną stronę kościelnej jednostki ma szansę uwierzyć w to, co pisze ksiądz Paprocki? Fakt publikowania takich treści (z takich źródeł!) bardzo psuje wizerunek Kościoła prawosławnego w Polsce – i pewnie jeszcze przez jakiś czas będzie miał oddźwięk w kolejnych publikacjach. Pojawia się również pytanie, czy osoby odpowiedzialne za oficjalne publikacje soboru w Białymstoku wiedzą, co się na tych stronach znajduje? Niestety, to nie koniec. Strona soboru prezentuje ikony świętego młodzieńca Gabriela przedstawiające dziecko ukrzyżowane na krzyżu stojącym w korycie. Wizja ta ma swoje źródło w legendzie o mordzie rytualnym. Czy zatem ktokolwiek uwierzy księdzu Paprockiemu, widząc obrazy i treści, promowane na oficjalnej stronie białostockiej - i co warto podkreślić - katedralnej parafii?

Zaistniałe przed kilku laty dyskusje, toczone między innymi na forum cerkiew.pl pokazały, że zwierzchnikom Kościoła prawosławnego w Polsce bardzo zależy na oczyszczeniu Cerkwi z wszelkich zarzutów o szerzenie informacji o mordzie rytualnym dokonanym na św. Gabrielu. Pozytywny z pewnością jest fakt poprawienia tekstów liturgicznych dotyczących świętego. Przydałoby się z pewnością ich ponowna i ostateczna korekta i akceptacja, a następnie silny nacisk na wszystkie cerkiewne jednostki (parafie, klasztory) by używały zaakceptowanych tekstów. Kolejnym pozytywem jest przeredagowany życiorys świętego – i to on powinien stać się podstawą nauczania o patronie dzieci i młodzieży. Edukacja nauczycieli i księży powinna doprowadzić do tego, by tezy o mordzie rytualnym nie były powtarzane. Księża powinni również edukować ludzi na temat tego, dlaczego czcimy św. Gabriela - szczególnie podczas święta ku jego czci.

Władze cerkiewne, w porozumieniu z Kościołem rosyjskim, powinny w miarę możliwości wpłynąć na dystrybucję filmu „Gabriel-twierdza Boża”. Film ten, pokazując wypowiedzi jednego z biskupów PAKP (który dla widzów prawosławnych może uwiarygodniać tezy stawiane w filmie), jednocześnie krytykuje poprawianie przez władze PAKP tekstu akatystu (nazywając to poprawnością polityczną) i chociażby z tego powodu nie powinien być dopuszczany do wyświetlania przez jakiekolwiek oficjalne organizacje kościelne (parafie, bractwa) w Polsce. Wbrew temu, co sugerowali w trakcie debaty obecni prawosławni, takie pokazy odbywały się w przeszłości (między innymi pokaz zorganizowany przez Bractwo Cyryla i Metodego w Białymstoku).

Należałoby ponadto zwrócić uwagę na to, jakie treści znajdują się w cerkiewnych wydawnictwach i stronach www. Incydent białostocki nie ma prawa się powtórzyć. Za zawartość gazetek parafialnych, parafialnych stron internetowych, broszur i ulotek, a także wydawnictw sygnowanych przez parafie i klasztory proboszczowie parafii i namiestnicy klasztorów odpowiadają przed swoimi biskupami. Każdy redagujący wydawnictwo wydawane jako parafialne powinien mieć świadomość, że jest to wydawnictwo oficjalne, i jego treści mogą być potraktowane jako głos całego Kościoła.

Kościół prawosławny w Polsce nie może ponosić odpowiedzialności za legendy, które krążą wśród wiernych. Może jednak robić wszystko, by zmniejszać zasięg mitów. I mieć czyste sumienie, kiedy po raz kolejny pojawią się zarzuty o antysemityzm, szerzenie nieprawdy i nienawiści.

— Magdalena Mazurczyk

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsze aktualności

wszystkie →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →