Słowa modlitwy Jezusowej: Panie Jezu Chryste, Synu Boży, zmiłuj się nade mną grzesznym otwierają film "Wyspa" i wyznaczają rytm życia głównego bohatera filmu.
Słowa modlitwy Jezusowej: Panie Jezu Chryste, Synu Boży, zmiłuj się nade mną grzesznym otwierają film "Wyspa" i wyznaczają rytm życia głównego bohatera filmu. Wraz z nimi widz zostaje wprowadzony w świat duchowości prawosławnej, dla której słowa te są "jednym ze sposobów rozpoczęcia duchowej podróży", który "poprzez całe pokolenia wiernych był jedyną drogą prowadzącą do wiecznego szczęścia”. W swojej prostocie kumulują one najistotniejsze treści duchowości prawosławnej, dlatego w poniższym artykule, który poświęcony jest wskazaniu na istotne elementy tej duchowości realizowane w "Wyspie", chciałem rozpocząć od ich przytoczenia. Postępuję tutaj za Pawłem Łunginem, który w swoim filmie uczynił z tej modlitwy punkt wyjścia dla tworzonego przez siebie modelu prawosławnej drogi duchowej, który realizuje ojciec Anatol.
W teorii komunikacji do grona pytań podstawowych należą pytania o autora i adresata komunikatu. W przypadku modlitwy pytania te, zwłaszcza zaś pytanie o Adresata, staje się jeszcze istotniejsze, gdyż wyostrza je fakt, że modlitwa w stopniu znaczącym odstępuje od reguł znanych z codziennej międzyludzkiej komunikacji jako przestrzeń działania Tego, któremu jest komunikowane, który dąży do ustanowienia wspólnoty z tym, który komunikuje. Na końcu zaś okazuje się, że ten, który komunikuje, wraz ze wzrostem w modlitwie staje się słuchającym, a właściwa komunikacja zostaje ustanowiona w milczeniu modlącego się podmiotu, który się wsłuchuje.
Temat powyższy ma bezpośrednie powiązanie z cechą specyficzną teologii prawosławnej, jaką jest jej apofatyzm. Warto w tym miejscu przytoczyć rozróżnienie na dwa rodzaje apofatyzmu, jakie w swojej pracy o św. Grzegorzu Palamasie podejmuje Yannis Spiteris: "Są dwa rodzaje apofatyzmu. Jeden łączy się z ograniczeniami istoty stworzonej. Bóg jest niepojęty, ponieważ człowiek, będąc bytem stworzonym i związanym z bytami, nie może pojąć Boga. Wystarczy jednak, że 'przewyższy samego siebie', że 'oderwie się od bytów', że dokona w sobie operacji 'zjednoczenia', by mógł poznać Byt Boży. Drugi rodzaj apofatyzmu to ten, który stwierdza, że absolutna transcendencja Boga jest właściwością istoty Bożej i dlatego żadna forma ogołocenia, żadne przewyższenie samego siebie nie są w stanie przezwyciężyć niepoznawalności Boga: Bóg Biblii jest Bogiem 'ukrytym', który objawia się, kiedy chce i w warunkach przez siebie samego określonych. Palamas wyznaje tę drugą formę apofatyzmu." Przy takim rozumieniu poznania Boga, uznającego zasadniczą zależność poznającego od Tego, którego poznaje, można bardziej podkreślić konstytutywny charakter działania Bożego dla wszelkiej chrześcijańskiej modlitwy. Tylko Bóg może wprowadzić człowieka we własną Świętość, czyli zrealizować właściwy cel modlitwy, gdyż dla prawosławia "cel modlitwy (...) w mniejszym stopniu polega na zachowaniu próśb, a w większym na tym, żeby człowiek wszedł w przestrzeń Świętości, w obecność Bożą i tam uczył się stać przed Bogiem."
— Tomasz Herbich
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.