25 listopada mija czwarta rocznica uruchomienia prawosławnej kaplicy św.
25 listopada mija czwarta rocznica uruchomienia prawosławnej kaplicy św. Trójcy przy ulicy Podwale 5 w Warszawie. Jest to miejsce, gdzie niegdyś istniała prawosławna cerkiew – miejsce prestiżowe i łatwo dostępne – w samym sercu warszawskiej starówki.
Kaplica została założona w 1818 roku przez Greków, którzy po ucieczce przed prześladowaniami na Bałkanach przybyli do Polski, gdzie kupili kamienicę, w której urządzona została cerkiew. Istniała ona aż do 1944 roku, kiedy została zniszczona w czasie Powstania.
Kronika Powstania Warszawskiego wspomina, że od 24 sierpnia 1944 roku cerkwi broniły oddziały batalionu „Gustaw”, głównie zaś patrol sanitarny „Ewa – Maria”, składający się z trzech sanitariuszek: Ewy, Isy i Anny. To one obsadzały „Konsystorz prawosławny” – cerkiew i dom proboszcza przy ul. Podwale 5. W cerkwi spędziły one siedem dni. Były świadkami tego, jak z dnia na dzień bomby i pociski równały ją z ziemią. Przednia część Cerkwi zawaliła się od wybuchu bomby i została zajęta przez płomienie ognia, z którym sanitariuszki zmagały bez skutku, gdyż brakowało wody. 28 sierpnia pocisk zapalający utkwił w dachu rozniecając ostry pożar. Mimo usilnych starań nad pożarem nie można już było zapanować. 31 sierpnia patrol „Ewa – Maria” dostał rozkaz opuszczenia cerkwi i ewakuacji kanałami. W tych dniach od wybuchu kruszącej bomby pod gruzami budynku cerkiewnego zginął wikariusz cerkwi podwalskiej – ks. Gieorgij Łotockij z matuszką, synkiem i teściową.
Po wojnie w tym miejscu ślad po prawosławiu zaginął. Mimo wielkich starań ze strony prawosławnych, ówczesne władze nie zezwoliły na odbudowę cerkwi. W tym miejscu wybudowano dwupiętrową kamienicę. Droga do odzyskania tego miejsca była bardzo trudna i mozolna. Jednak korzystne zmiany nastąpiły w 2002 roku. Dzięki staraniom metropolity Sawy i życzliwości ludzi władze starostwa warszawskiego przekazały Kościołowi prawosławnemu kamienicę przy ul. Podwale 5. Na parterze kamienicy urządzono kaplicę św. Trójcy, której administratorem został dziekan okręgu warszawskiego, ks. protoprezbiter Anatol Szydłowski, otrzymując do pomocy dwóch kapelanów: ks. Adama Siemieniuka i ks. Andrzeja Baczyńskiego.
W kaplicy znajduje się ikona Matki Bożej Poczajowskiej, która ocalała w zgliszczach zburzonej cerkwi i jest świadkiem martyrologii tego miejsca. Z cerkwi zachowała się również piękna, srebrna ewangelia, która obecnie znajduje się w katedrze na Pradze. Ocalała ona dzięki śp. ks. Mikołajowi Lenczewskiemu, który tuż po wyzwoleniu Warszawy przyjechał i odnalazł ją w gruzach zburzonej cerkwi.
Od początku istnienia kaplicy nabożeństwa są tu sprawowane w soboty i niedziele, również w okresie wakacji. Śpiewem i czytaniem w czasie nabożeństw zajmują się studenci. Dyrygentem jest ks. diakon Rościsław Gwizdak. W tutejszą tradycję wpisały się spotkania po Liturgii przy kawie i herbacie, w czasie których duchowni wraz z wiernymi rozmawiają na nurtujące ich tematy. Kaplica przez rok służyła również sprawowaniu prawosławnych nabożeństw w języku polskim, a obecnie także wiernym Kościoła koptyjskiego, którzy od czasu do czasu sprawują tutaj Liturgię.
Maleńka, urokliwa kaplica gromadzi niewielkie grupy osób na wspólną modlitwę, służąc studentom prawosławnej teologii jako miejsce praktyki życia duchowego, teorii którego uczą się na uczelni. Pozostaje mieć nadzieję, że z czasem kaplica będzie jeszcze bardziej wyeksponowana dla ludzi spacerujących po starówce, a budowana tu atmosfera przyciągnie społeczność akademicką do aktywniejszego uczestnictwa w życiu tego miejsca nie tylko w czasie nabożeństw, ale także prób chóru, spotkań i dyskusji. Oby ta kaplica znajdująca się w samym sercu Warszawy stała się również centrum prawosławnego ruchu studenckiego całego miasta.
historia na podstawie orthodox.pl
— Anna Siegień
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.