śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Polska 22 stycznia 2012

Kolejny rozdział smutnej historii parafii w Morągu

22 stycznia miała odbyć się Boska Liturgia w parafii filialnej św.

22 stycznia miała odbyć się Boska Liturgia w parafii filialnej św. Włodzimierza w Morągu. Wszyscy mieli podzielić się radością przeżywanego święta Chrztu Pańskiego. Kiedy jednak proboszcz ze starostą przybyli do cerkwi, okazało się, że padła ona ofiarą wandali. Włamano się do świątyni i wybito okno. Po przyjeździe policji ustalono, że wandale chcieli się najpierw włamać głównymi drzwiami. Próbowali wyważyć je gałęzią znalezioną na terenie cmentarza leżącego bezpośrednio przy świątyni. Kiedy im się to nie udało, wybili szybę w oknie, ale ze względu na kraty nie mogli się i tędy dostać. W końcu przepiłowali kłódkę w bocznym wejściu.

Wszyscy myśleli, że zostały skradzione ikony, świeczniki (naczynia liturgiczne i antymins są zabierane po nabożeństwie i przechowywane w głównej świątyni w Ornecie). Po wejściu do cerkwi ku zaskoczeniu wszystkich, w tym również przybyłych policjantów, okazało się jednak, że nic nie zginęło. W środku nic nie zostało również zniszczone. Widać było, że ołtarza i stołu ofiarnego nikt nawet nie dotknął. To chyba św. Włodzimierz ich przegonił - powiedziała jedna z parafianek.

Niestety cerkiew poniosła straty materialne. Zostały uszkodzone główne drzwi, wybita szyba w oknie. Dla małej społeczności parafii (parafia w Morągu liczy 25 osób, a główna w Ornecie – 60) jest to wielki cios. Teren cerkwi jest tylko częściowo ogrodzony. Poprzedni proboszczowie wielokrotnie zwracali się z prośbą do władz miejskich i powiatowych z prośbą o pomoc w postawieniu ogrodzenia, ale spotykali się z odmową.

A już parę lat był spokój – stwierdził starosta, Piotr Waszczuk. Cerkiew była już wcześniej okradana, a w 1997 r., po kradzieży, została podpalona. W trakcie wyjaśniania sprawy podpalenia okazało się, że był w nią zamieszany policjant. Parafianom, którzy przybyli na nabożeństwo tego dnia, przypomniały się akcja"Wisła" i akcja burzenia cerkwi na Chełmszczyźnie w latach 30. XX wieku. Ciągle słyszę huk naszej burzonej cerkwi. Miałam wtedy 9 lat, ale dokładnie to pamiętam – mówi jedna z parafianek.

Tego dnia odbyły się wizyty proboszcza w domach parafian. Wszyscy modlili się i dziękowali Bogu, że uratował cerkiew przed większym zniszczeniem, a także prosili, by pomógł w naprawieniu tego, co zostało zniszczone.

Wśród osób będących na miejscu zdarzenia był historyk, Piotr Taciak, który jest bardzo zainteresowany historią prawosławnych w Morągu. Podsumował on to wydarzenie bardzo krótko, ale jakże trafnie: Kolejny rozdział do jakże smutnej historii tej parafii.

— ks. Radosław Kondraciuk

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsze z Polski

wszystkie →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →