Christos Woskresie! Tymi słowami pozdrawiamy się z okazji Zmartwychwstania Chrystusa, tymi też słowami otwieramy majowy numer „Przeglądu Prawosławnego” i pragniemy pozdrowić wszystkich Państwa, naszych Czytelników!
Christos Woskresie! Tymi słowami pozdrawiamy się z okazji Zmartwychwstania Chrystusa, tymi też słowami otwieramy majowy numer „Przeglądu Prawosławnego” i pragniemy pozdrowić wszystkich Państwa, naszych Czytelników!
Te dwa cudowne słowa – jak pisał o. Ioann (Krestiankin) w artykule zamieszczonym w tym numerze – wyrażają niezachwianą wiarę w radosną prawdę o naszej nieśmiertelności.
Przed trzydziestoma laty na Świętej Górze Grabarce po raz pierwszy zebrali się młodzi ludzie. Połączyła ich ogromna radość okresu paschalnego, radość z odnalezienia swojego miejsca w Cerkwi, ale też trudności związane z organizowaniem Bractwa Młodzieży Prawosławnej. O tym wszystkim opowiadają ci, którzy je zakładali.
Zaraz po powrocie prawosławnych z bieżeństwa, w latach 20. XX wieku, w parafii w Kuraszewie starano się wprowadzić neounię. A jednak białoruski chłop nie dał się Watykanowi. Warto przeczytać, jak mu się to udało.
- Christos Woskresie, Christos Woskresie – pulsowało w myślach Aleksandra Prokopiuka, biegacza z Hajnówki, kiedy przed laty w wielkanocną niedzielę pokonywał kolejne kilometry maratonu. Bieganie to dla niego więcej niż sport, to sposób życia, a i tak – jak wiąż powtarza - wszystko jest w rękach Boga.
Można przeczytać też o cudownej interwencji Matki Bożej, dzięki której ocaleli mieszkańcy małej wsi na skraju Puszczy Białowieskiej, i o napisanej potem Rożkowskiej Ikonie Matki Bożej, o wiosennych, przede wszystkim związanych z Paschą, zwyczajach na południowym Podlasiu. Zaprasza też do Kijowa – jest w nim opowieść o odrodzonej Kitajewskiej Pustyni i odtworzonych przez konserwatorów z Krakowa Srebrnych Wrotach z Sofijskiego Soboru.
Po raz kolejny zapraszamy też do lektury dodatku „Sami o Sobie”. Polecamy w nim, paschalne w nastroju, opowiadanie Władimira Nabokova, wspomnienia o Zenku, „malarzu kwiatów” z Hajnówki, czy sylwetkę Pantelejmona Kulisza, ukraińskiego pisarza, którego twórczość, choć pozostająca w cieniu utworów Tarasa Szewczenki, przyciąga uwagę wielu czytelników.
Życzymy przyjemnej lektury!
— Natalia Klimuk
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.