W obszernym wywiadzie dla sobotniej Gazety Wyborczej zwierzchnik Kościoła prawosławnego w Polsce mówi o stosunku władz II RP i PRL do Cerkwi, o lustracji i o swoich kontaktach z aparatem bezpieczeństwa.
W obszernym wywiadzie dla sobotniej Gazety Wyborczej zwierzchnik Kościoła prawosławnego w Polsce mówi o stosunku władz II RP i PRL do Cerkwi, o lustracji i o swoich kontaktach z aparatem bezpieczeństwa. Wywiad ukazuje się w kontekście planowanej na najbliższe dni publikacji IPN dotyczącej relacji hierarchii PAKP ze Służbą Bezpieczeństwa PRL.
Na zarzuty o dobrowolnej współpracy z bezpieką władyka odpowiada: To nieprawda. Nie było żadnej dobrowolności, nie podpisałem zobowiązania do współpracy (…). Nic o rejestracji nie wiedziałem. Nie byłem współpracownikiem systemu, tylko cierpiałem przezeń tak samo jak inni. W wypowiedzi dla Kuriera Porannego dodaje: Już w seminarium każdy z nas miał tzw. teczkę.
Metropolita opisuje wyjątkowo ciężką sytuację Cerkwi w Polsce przed i po drugiej wojnie światowej: W (…) II RP duchowieństwo inwigilowano, zamykano parafie, burzono świątynie. Zburzono w tym czasie ponad 150 cerkwi w różnych częściach Polski. Po wojnie Kościół był bardzo osłabiony, a komuniści stosowali podobne represje, wykorzystując tę słabość. Wciąż nachodzono biskupów, księży. (…) Był problem z wyższą hierarchią, nie mieliśmy kandydatów. Trudnym położeniem Kościoła tłumaczy to, że prawosławni biskupi pobierali tzw. zapomogi z Urzędu ds. Wyznań. Dzisiaj jesteśmy samodzielni, ale wówczas otrzymywaliśmy z Funduszu Kościelnego uposażenie na całą administrację.
Zwierzchnika PAKP niepokoi sposób przeprowadzania lustracji w Polsce, ponieważ taka lustracja szkodzi zarówno winnym, jak i niewinnym. W to błoto wciągnąć można każdego. Wciągnięto naszych biskupów. Mnie samego także. Na pytanie, czy Cerkiew, na wzór Kościoła rzymskokatolickiego, powołała komisję do badania materiałów IPN, metropolita Sawa odpowiedział przecząco: Zdecydowaliśmy, że w cudzych grzechach grzebać nie będziemy, każdy odpowiada za siebie przed Bogiem.
Kilku moich „opiekunów” potajemnie ochrzciłem, komuś (…) dałem ślub, a jeden z nich, taki szczególnie nieprzyjemny wobec nas, księży, przed swoją śmiercią nalegał, żebym to ja poprowadził go w ostatnią drogę. Różnymi drogami prowadzi Bóg człowieka, dodaje metropolita dla Kuriera Porannego.
Słowa metropolity błyskawicznie podchwyciły środki masowego przekazu. Z niektórych z nich (nawet tych, deklarujących charakter chrześcijański i ekumeniczny) można by wywnioskować, że metropolita Sawa prowadził daleko zakrojoną współpracę z bezpieką, która doprowadziła do zarejestrowania go w charakterze TW, informowania SB o problemach wewnętrznych Cerkwi oraz pobierania za to wynagrodzenia. Wyrywane z kontekstu słowa metropolity mają zaś tylko potwierdzić i uwiarygodnić taką tezę.
Na podstawie dotychczasowych zawirowań wokół lustracji nie ulega naszej wątpliwości, że materiał, którym dysponuje Instytut Pamięci Narodowej, jest na tyle niekompletny, że nie jest możliwa dogłębna i jednoznaczna ocena ludzi Kościoła prawosławnego w Polsce, którzy w tych czy innych okolicznościach musieli spotykać się z pracownikami SB. Jesteśmy jednocześnie świadomi, że jako wyznanie mniejszościowe, Cerkiew w Polsce była nieporównanie bardziej zagrożona zniszczeniem przez wrogi system niż „katolicki olbrzym”, używając metafory redaktora Jana Turnaua.
Jesteśmy ludźmi na tyle młodymi, że dramaty życia w poprzednim systemie dotknęły nas w stopniu śladowym. To skłania do pokory i powściągliwości w wydawaniu kategorycznych sądów o przeszłości. Jesteśmy zadziwieni, że niektórzy komentatorzy – bardzo często w naszym wieku – z taką swobodą wygłaszają publicznie tezy o kompromitującej współpracy biskupów prawosławnych z SB. Jakie źródło mają ich uprzedzenia i zaskakująca pewność siebie?
Jeśli biskup naszego Kościoła deklaruje, że wszystkie jego działania w kontaktach ze służbami komunistycznego państwa miały na celu jedynie dobro wiernych, to nie mamy powodów sądzić, że było inaczej.
Łukasz Nazarko Szymon Krzyszczuk
Wywiad w GW Artykuł w Kurierze Porannym Artykuł w Gazecie Współczesnej Artykuł w Ekumenizm.pl Komentarz Jana Turnaua w GW
— Łukasz Nazarko, Szymon Krzyszczuk
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.