7 czerwca 2007 r. na terenie Prawosławnego Domu Pomocy Społecznej "Betania" w Stanisławowie pod Warszawą odbyła się IX doroczna konferencja matuszek z diecezji warszawsko – bielskiej.
7 czerwca 2007 r. na terenie Prawosławnego Domu Pomocy Społecznej "Betania" w Stanisławowie pod Warszawą odbyła się IX doroczna konferencja matuszek z diecezji warszawsko – bielskiej. Tematem przewodnim tegorocznych obrad było „Miłosierdzie w teorii i praktyce”.
Spotkanie rozpoczęła Święta Liturgia w miejscowej cerkwi pw. św. Aleksandry, której przewodniczył biskup siemiatycki Jerzy. Po zakończeniu Świętej Liturgii wszyscy udali się do sali konferencyjnej. Spotkanie otworzył metropolita Sawa. W swoim wystąpieniu podkreślił wielką wagę problematyki miłosierdzia i stosunku człowieka do człowieka, który jest również odzwierciedleniem stosunku człowieka do Boga. Zaznaczył także, że miejsce, w którym odbywa się spotkanie, tzn. miejsce, gdzie udziela się ludziom pomocy w imię Chrystusa, sprzyja takim rozważaniom. Bardzo ważne jest – powiedział metropolita – aby w kwestii miłosierdzia teoria łączyła się z praktyką.
Kolejnym punktem konferencji były referaty przygotowane przez matuszki: Eugenię Niegierewicz z Hajnówki i Ludmiłę Bołbot ze Stanisławowa. W swoich wystąpieniach, obie prelegentki zwróciły uwagę na obecność wzorców miłosiernego postępowania w Piśmie Świętym Starego i Nowego Testamentu. Wiele uwagi poświęciły wzorcom ewangelicznym, które powinny być wdrażane w życie przez chrześcijan.
Po wygłoszeniu referatów rozpoczęła się ożywiona dyskusja, gdzie zwrócono uwagę przede wszystkim na praktyczne aspekty okazywania miłosierdzia, których – zdaniem metropolity Sawy – zabrakło w wygłoszonych referatach. Głos zabierały uczestniczki konferencji , które w szczególny sposób w swojej pracy zawodowej spotykają się z osobami chorymi, niepełnosprawnymi, potrzebującymi pomocy i miłosierdzia. Dzieląc się własnym, bogatym doświadczeniem zwracały one uwagę na potrzebę okazywania drugiemu człowiekowi uwagi, troski, cierpliwości i zrozumienia. Podkreślano zwłaszcza znacznie rozmowy, która powinna charakteryzować się serdecznością, uprzejmością i otwartością. Stwierdzono, że kultura rozmowy jest ważnym przejawem umiejętności dostrzegania w drugim człowieku obrazu i podobieństwa Bożego.
Nie omieszkano również poruszyć bardzo ważnej kwestii kryzysu rodziny wynikającego ze współczesnego kryzysu wiary i wartości. Zauważono, że wszelkie patologie, nałogi i zgubne dla człowieka nawyki powinny być terenem nie tylko działań zaradczych i polem okazywania miłosierdzia dopiero wtedy, gdy już zakorzenią się w człowieku. Okazywać miłość i miłosierdzie wobec człowieka oznacza również podejmować działania profilaktyczne, nie czekać na ujawnienie się patologii, lecz reagować zawczasu poprzez wychowywanie człowieka do miłości i odpowiedzialności. Miłosierdzie jest bowiem świadectwem jakie przestoi prawosławnemu chrześcijaninowi. Na te kwestie zwracał szczególną uwagę zwłaszcza metropolita Sawa podkreślając, że prawdziwie miłować to znaczy być mądrym i odpowiedzialnym.
W trakcie dyskusji poruszono wiele kwestii dotyczących konkretnych rozwiązań realizacji miłosierdzia i zaangażowania w niesienie pomocy potrzebującym, zarówno ze strony indywidualnej, jak i projektów realizowanych przez Cerkiew. Starano się też udzielić odpowiedzi na pytanie, czy można wyznaczyć granicę okazywania pomocy i miłosierdzia swojemu bliźniemu? W podsumowaniu obrad, biskup Jerzy zwrócił uwagę na oczywistą zależność pomiędzy miłosierdziem a realizacją postawy ewangelicznej w życiu chrześcijanina „Nie można nie być miłosiernym, jeżeli chce się żyć według Ewangelii” – podkreślił biskup Jerzy. Władyka zwrócił również uwagę na wzór postępowania, jakie ukazuje nam Chrystus w Ewangelii po każdym z dokonanych przez Niego cudów. Słowa Chrystusa: „Idź i nikomu nie mów o tym, co się stało” pokazują, że my jako chrześcijanie, chociaż jesteśmy powołani do okazywania miłosierdzia, to jednak powinniśmy się strzec, aby nie popaść w pychę. Powinniśmy także rozważyć, czy nasz bliźni jest gotowy do przyjęcia naszej pomocy, czy potrafi z niej skorzystać; a może chce nas tylko wykorzystać? Ważny jest również nasz stosunek do tego co dajemy i czym się dzielimy. Im bardziej człowiek odczuwa miłosierdzie Boże tym bardziej okazuje miłosierdzie w stosunku do innych i nie wyznacza mu granic.
W słowie na zakończenie obrad, metropolita zwrócił uwagę na postrzeganie miłosierdzia jako służby drugiemu człowiekowi. Okazywać miłosierdzie nie znaczy jedynie ofiarować dobra materialne. Każdy z nas może służyć innym swoim powołaniem, zdolnościami i pracą. Szczególną służbą jest tutaj służba i postawa duchownego i jego małżonki (matuszki) w jego rodzinie (domowej cerkwi), w parafii i w całej Cerkwi jako Bogoludzkim Organizmie. Wszystko to ma służyć dobru Cerkwi i ludziom, którzy się w niej zbawiają. Z naciskiem podkreślił, że miłosierdzie jest organicznie związane z naszym życiem wewnętrznym i modlitewnym. Dlatego należy o nie dbać i je pielęgnować. „Miłosierdzia uczymy się i przekazujemy je poprzez wychowanie naszym dzieciom” – stwierdził władyka. Ustalenie tematu na spotkanie w przyszłym roku zakończyło część oficjalną konferencji.
Po obiedzie rozpoczęła się część rekreacyjna spotkania. Proboszcz parafii i dyrektor ośrodka w Stanisławowie, ks. Andrzej Bołbot zaprosił uczestników spotkania na wycieczkę, której celem było zwiedzanie twierdzy Modlin (dawniej nazwa Nowogieorgijewsk) i tamtejszego muzeum. Uczestniczki konferencji miały okazję zobaczyć miejsce, gdzie niegdyś stała cerkiew garnizonowa, a obecnie pozostały jedynie jej mury. Jedną z atrakcji było zwiedzanie tzw. wieży ciśnień (zwaną także wieżą turecką), która stoi w pobliżu miejsca, gdzie spotykają się rzeki Wisła, Wkra i Narew. Spotkanie zakończyło się poczęstunkiem w ogrodzie w Stanisławowie. Piękna pogoda sprzyjała rozmowom, wymianie poglądów i nawiązaniu nowych znajomości. Uczestniczki konferencji wyraziły szczególne słowa podziękowania metropolicie Sawie i biskupowi Jerzemu za obecność i słowa do nich skierowane. Zgodnie uznano, że efekty przeprowadzonych rozważań nie powinny zakończyć się na słowach, lecz przejść szybko w stadium realizacji.
Podziękowano także organizatorom konferencji ks. Andrzejowi Bołbotowi i jego matuszce Ludmile za trud, gościnność i atrakcje. Z pewnością chwile spędzone w Stanisławowie pozostaną na długo w pamięci uczestniczek tego spotkania.
— Elżbieta Aleksiejuk
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.