śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Polska 2 stycznia 2014

Pismo Święte jak deszcz – o wykładzie Abpa Jeremiasza

Pismo Święte ma wymiar totalny – tak właściwie mogłoby brzmieć krótkie podsumowanie spotkania pt.: „Pismo Święte w życiu chrześcijanina” z arcybiskupem wrocławskim i szczecińskim Jeremiaszem, przeprowadzone 30 grudnia 2013 r.

Pismo Święte ma wymiar totalny – tak właściwie mogłoby brzmieć krótkie podsumowanie spotkania pt.: „Pismo Święte w życiu chrześcijanina” z arcybiskupem wrocławskim i szczecińskim Jeremiaszem, przeprowadzone 30 grudnia 2013 r. w Białymstoku w ramach Wszechnicy Kultury Prawosławnej. Podsumowanie to byłoby jednak zbyt krótkie, by przedstawić niezwykle bogaty w treści wykład.

Władyka Jeremiasz, z charakterystyczną dla siebie dokładnością i szacunkiem do słuchacza, by o kwestiach skomplikowanych mówić w sposób prosty i zrozumiały, a przy tym nie powtarzać się, przypomniał strukturę, a wraz z nią genezę powstawania ksiąg i pism wchodzących w skład Starego i Nowego Testamentu: wyjaśnił okoliczności historyczne oraz na tym tle – zróżnicowanie językowe powstawania Biblii, a także problem z tłumaczeniami i kolejnymi przekładami Pisma. Te błędne skutkują tym, że niekiedy bezwiednie zawierzamy „głupstwom pisanym przez mądrych ludzi” – zażartował abp Jeremiasz; w tym względzie dobrze jest opierać się na interpretacjach Pisma dokonanych przez Ojców Kościoła (Grzegorza Teologa, Maksyma Wyznawcy i innych). A jeśli już chcemy korzystać z przekładów, dobrze jest bazować na tłumaczeniach z greki czy starocerkiewnosłowiańskiego – w tradycji prawosławnej uznaje się je za najlepsze, ponieważ są najbardziej nasycone znaczeniowo; języki nowożytne, niestety, nie posiadają tak bogatego słownictwa oddającego niuanse opisywanego w Biblii świata. A świat ten jest światem ludzkości pisanym konkretnymi obrazami: sytuacjami, zdarzeniami, przykładami i przypowieściami niezwykle plastycznymi, niekiedy naturalistycznymi (jak na przykład historia Hioba, czy plagi egipskie) – „Jest szczery, prawdziwy aż do bólu, przedstawiający dramat ludzkiej egzystencji”, mówił władyka. Dlaczego? By w jak najlepszy sposób oddziaływać na wyobraźnię odbiorców: mówić do nich jednoznacznie, choć nie wprost: używając metafor, paralel czy alegorii. I choć jest to świat dotyczący czasów, które odległe są od nas tysiące lat, nie jest rzeczywistością przebrzmiałą i nieaktualną. Wręcz przeciwnie: władyka Jeremiasz (dokonując, co zrozumiałe, koniecznych skrótów) pokazał, iż Biblia obejmuje i tłumaczy co najmniej trzy wielkie filary ludzkiej egzystencji: poznawczy, organizacyjny (np. polityczny, gospodarczy) i społeczny.

Biblia wyjaśnia nie tylko początek świata (tu ważna ciekawostka: pojęcie chaosu, którym powszechnie posługujemy się myśląc o początkach świata jest nieuzasadnione; greckie terminy użyte przy opisie stworzenia świata wskazują, iż powinniśmy raczej myśleć o tym, iż ziemia wówczas była „niewidzialna” i „bez formy” niż pogrążona w chaosie), Biblia tłumaczy pochodzenie człowieka, ale także nakreśla jego cel w wymiarze wspólnotowym (mówi o tym imperatyw sprawiedliwego i pełnego szacunku traktowania drugiego człowieka oraz innych narodów czy wspólnot, nieróżnicowanie ludzi ze względu na pochodzenie, etniczność, status społeczny: „nie ma Greka ni Żyda…” (Kol 3,11), tłumaczy prawo schronienia gwarantowane każdemu przybyszowi). Biblia odnosi się także do pierwszych form organizacji społeczno-politycznej ludzkości (opisując teokrację czy monarchię: np. w 1 Księdze Królewskiej (1 Księga Samuela w Biblii łacińskiej) istnieje wyraźny opis wzgardzenia Bogiem poprzez powołanie monarchii (rozdział 8). Pismo dowodzi jednak, że żaden ludzki system organizacji społecznej nie ma charakteru absolutnego – żaden nie jest doskonały i każdy jest fazą przejściową. Niemniej jednak Księga już wówczas wprowadza potrzebę modlitwy za władze, co obecnie, na przykład w ekteniach, powtarzamy podczas wielu nabożeństw.

Jednak najważniejszym wymiarem znaczenia Biblii jest jej aspekt indywidualny – Pismo, poprzez Stary, jak i Nowy Testament, przedstawiając historię praojców, Adama i Ewy, losy przodków oraz historię samego Jezusa Chrystusa, kreśli drogę zbawienia każdego człowieka. Wspólnym mianownikiem, najważniejszą nauką z tego wypływającą jest uznanie podmiotowości człowieka – naszej wolnej woli. Ale także jednoczesne skłonienie nas do refleksji, by nasza wolność była zgodna z wolą Bożą...

„Jak często czytać Pismo Święte?” – po wykładzie władyki pojawiły się liczne pytania słuchaczy. „Słowa Pisma powinny płynąć do nas jak deszcz” – użył metafory apb Jeremiasz – „Duży i gwałtowny nie nawodni gleby – spłynie po niej szybko. Co innego deszcz drobny, lecz stały”. Zatem stałe, regularne, nieśpieszne i dawkowane niewielkimi fragmentami czytanie Pisma Świętego powinno towarzyszyć nam każdego dnia: skłaniać do refleksji, uczyć mądrości życia. Uczestnicząc w spotkaniu z władyką Jeremiaszem, mogliśmy nie tylko po raz kolejny doświadczyć tej mądrości w postaci odczytu, który w ramach Wszechnicy nam przedstawił, ale także podziękować Mu za dziesiątki lat obdarowywania nas tą mądrością – wszak w 2013 roku mija 70-lecie urodzin oraz 30-lecie posługi biskupiej Jubilata. Dziękujemy, Władyko i życzymy wielu lat w zdrowiu!

Fot. Marcin Surynowicz

— Urszula Glińska

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsze aktualności

wszystkie →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →