W czwartek, 6 marca 2008 roku odbyły się uroczystości pogrzebowe zmarłego 4 marca w wieku 53 lat, ks.
W czwartek, 6 marca 2008 roku odbyły się uroczystości pogrzebowe zmarłego 4 marca w wieku 53 lat, ks. prot. Mikołaja Borowika proboszcza parafii prawosławnej św. Proroka Eliasza w Białymstoku (Dojlidy).
5 marca wieczorne nabożeństwo żałobne sprawował biskup białostocko – gdański Jakub w asyście duchowieństwa. W dniu pogrzebu Boską Liturgię celebrował metropolita Sawa w asyście abpa wrocławsko - szczecińskiego Jeremiasza oraz biskupów: hajnowskiego Mirona, białostocko - gdańskiego Jakuba oraz bielskiego Grzegorza. Księdza Mikołaja żegnało także około stu duchownych, przedstawiciele władz, delegacje organizacji społecznych, najbliższa rodzina, przyjaciele, znajomi, młodzież oraz tłumy wiernych.
Podczas Liturgii abp Jeremiasz powiedział m. in.: „Wiadomość o śmierci o. Mikołaja była zaskoczeniem dla wszystkich nas. Dlaczego tak szybko odszedł? To pytanie pozostaje bez odpowiedzi. Możemy tylko wierzyć, że Pan nasz jest wszechmocny i miłujący i dopuścił tę śmierć, ponieważ była ona potrzebna. Była potrzebna nam na ziemi i Pan jeden wie, czy potrzebna również była w niebiosach. Taka śmierć jak o. Mikołaja zmusza nas do zastanowienia się nad życiem, ponieważ wielu z nas marnuje swój ziemski czas. Trzeba wierzyć, że wieczność jest bliska, jest niedaleko - jak ta cerkiew, cmentarz i te kwiaty. Każdy żyje na granicy ziemskiego i wiecznego życia (…). Śmierć o. Mikołaja powinna nam przypomnieć, jak bliska jest wieczność, jak bliscy są aniołowie, święci i Matka Boża. Nie gdzieś tam, daleko - lecz bardzo blisko, bliżej niż my sami sobie. Pan zawsze jest bliżej, niż nam się wydaje, a my często o tym zapominamy. Jeśli lubiliśmy i lubimy o. Mikołaja, to jego śmierć jest dla nas wskazówką, abyśmy więcej myśleli o tym, co jest nam bliższe: życie wieczne - czy to tu, na ziemi. Dla każdego chrześcijanina, dla każdego z nas śmierć jest Zmartwychwstaniem - zmartwychwstanie Pana i wszystkich. W tej nadziei będziemy się żegnać, modlić i prosić o wybaczenie grzechów, z nadzieją, że Pan przyjmuje o. Mikołaja".
Następnie przed obrzędem pogrzebu wyrazy współczucia złożył metropolita Sawa. Przypomniał życie, pracę i codzienną służbę o. Mikołaja. Podkreślił, iż o. Mikołaj był człowiekiem głębokiej wiary, wielkiej miłości, pokory i przykładem do naśladowania. „Służył ludziom i różnym instytucjom, był potrzebny Cerkwi i dziś cała Cerkiew po ludzku ubolewa. Cała Cerkiew również dziękuje za to wszystko, co zrobiłeś dla niej – powiedział metropolita. Żyłeś pobożnie w wierze, nadziei, miłości, cichości, czystości i w godności kapłańskiej, godny pamięci. Przeto Bóg przedwieczny, dla którego trudziłeś się, sam umieści Twego ducha w miejscu światłości i piękna, gdzie znajdują odpoczynek sprawiedliwi, otrzymasz na sądzie Chrystusa odpuszczenie grzechów i wielkie miłosierdzie.
Po zakończeniu nabożeństwa w świątyni odbyła się procesja z trumną niesioną przez kapłanów przy śpiewie irmosu Wspomożyciel i obrońca stał się moim zbawieniem, to mój Bóg i wysławię Go, Bóg ojca mego i wywyższę Go, chwalebnie bowiem się wysławił.
Bracia moi ukochani, nie zapominajcie o mnie, gdy śpiewacie Panu, ale wspominajcie braterstwo i módlcie się do Boga, aby Pan dał mi odpoczynek ze sprawiedliwymi - to prośba o. Mikołaja, który jeszcze niedawno modlił się za wszystkich pochowanych w tym miejscu. Teraz on leży przy swojej cerkwi, w której przez całą swoją życiową drogę służył i modlił się za innych – powiedział bp. Jakub tuż przed złożeniem ciała do grobu.
Dalej w imieniu swoim, matuszki oraz najbliższej rodziny podziękował wszystkim przybyłym na pogrzeb. W pierwszej kolejności metropolicie Sawie, z którego rąk o. Mikołaj otrzymał święcenia kapłańskie i przy którym zaczynał swoją duchowną służbę. Następnie wszystkim biskupom, duchowieństwu, parafianom, przedstawicielom instytucji, w których o. Mikołaj niósł posługę, księżom z sąsiedniej parafii rzymskokatolickiej, duchownym z zagranicy, przełożonej i siostrom z monasteru w Gródku (na Ukrainie) i wszystkim tym, którzy uczestniczyli przez ostatnie dwa dni w modlitwach.
Ksiądz Mikołaj został pochowany na cmentarzu parafialnym naprzeciwko głównego wejścia do cerkwi.
Wiecznaja Pamiat' Christos Woskresie!
— Marta Łuksza
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.