W niedzielę 29 kwietnia 2007 r.
W niedzielę 29 kwietnia 2007 r. w prawosławnej cerkwi katedralnej pw. Zaśnięcia Bogurodzicy w Przemyślu na Wilczu sprawowano uroczystą Liturgię i panachydę w 60. rocznicę akcji „Wisła”. Nabożeństwa w intencji ofiar akcji „Wisła” celebrowano w związku z uroczystościami rocznicowymi, organizowanymi w tych dniach w Przemyślu przez Związek Ukraińców w Polsce. Liturgii w przemyskiej cerkwi przewodniczył najstarszy wiekiem prawosławny hierarcha w Polsce – prawosławny arcybiskup przemyski i nowosądecki Adam wraz z duchowieństwem. Śpiewał chór prawosławnej diecezji przemysko-nowosądeckiej „Irmos” pod dyrekcją Marianny Jarej. W Liturgii wzięli udział wierni parafii prawosławnej w Przemyślu oraz uczestnicy uroczystości rocznicowych przybyli do Przemyśla z różnych miejscowości, w tym grupa dawnych mieszkańców Chełmszczyzny – członków Towarzystwa „Chołmszczyna” we Lwowie. Wśród obecnych na Liturgii byli: ambasador Ukrainy w RP Ołeksandr Mocyk, Konsul Generalny Ukrainy w Lublinie Iwan Hrycak, pierwszy sekretarz ambasady Ukrainy w RP Mykoła Jarmoluk, prezes Związku Ukraińców w Polsce Piotr Tyma, przewodniczący Związku Ukraińców Podlasia Andrzej Artemiuk. Wzruszające kazanie o akcji „Wisła”, oparte na Ewangelii przypadającej tego dnia niedzieli o Paralityku, wygłosił ihumen Atanazy z monasteru w Ujkowicach. W trakcie Liturgii modlono się za ofiary akcji „Wisła”, za tych, którzy wygnani zostali z ojczystych domów przed 60 laty. Na zakończenie Liturgii arcybiskup Adam zwrócił się do wszystkich obecnych z arcypasterskim słowem, w którym mówił o tragedii narodu ukraińskiego zamieszkującego przez stulecia ziemie, które objęła akcja „Wisła”: Podkarpacie, Łemkowszczyznę, Chełmszczyznę, Podlasie. Przypomniał prawosławne tradycje Przemyśla, podkreślając, że przemyska cerkiew katedralna stoi w miejscu szczególnym, gdzie przed kilkuset laty osiedlili się prawosławni biskupi przemyscy, gdy zostali pozbawieni swej katedry w centrum Przemyśla. Szczególnie wzruszającym było odwołanie się przez hierarchę do osobistych doświadczeń, gdy wspominał on wysiedlenie z rodzinnej Florynki w smutnym 1947 r. Kończąc arcybiskup wezwał do zachowania tego, czego pozbawić miała synów narodu ukraińskiego akcja „Wisła” – ojczystego języka i wiary przodków. Arcybiskup Adam poinformował również, iż prawosławni „z niezależnych od nas przyczyn” nie wezmą udziału w uroczystościach na cmentarzu w Pikulicach, które zaplanowali tego dnia organizatorzy uroczystości. W tym momencie odbyła się krótka uroczystość innego rodzaju. Z okazji jubileuszu 75-lecia urodzin złożono życzenia parafianinowi przemyskiej parafii prawosławnej, zasłużonemu działaczowi ukraińskiemu, synowi Ziemi Chełmskiej dr. Aleksandrowi Kolańczukowi, który otrzymał kwiaty od proboszcza przemyskiej parafii ks. Jerzego Mokrauza oraz specjalną hramotę i upominek od ambasadora Ukrainy O. Mocyka… Następnie w świątyni rozpoczęła się uroczysta panachyda za ofiary akcji „Wisła”. Właśnie ta panachyda, celebrowana w przemyskiej cerkwi katedralnej, miała charakter szczególny, ponieważ celebrował ją jedyny hierarcha spośród chrześcijańskich biskupów w Polsce, który sam był ofiarą akcji „Wisła”, który doświadczył jej osobiście… W pełnym zadumy i refleksji nabożeństwie żałobnym uczestniczyli wszyscy ci, którzy w murach przemyskiej świątyni prawosławnej pragnęli zjednoczyć się w modlitwie wokół tego zasłużonego dla Prawosławia i narodu ukraińskiego hierarchy. Niestety, przemyskie obchody 60-lecia akcji „Wisła” nie obyły się bez sytuacji nieprzyjemnych. Kościół prawosławny był marginalizowany przez organizatora uroczystości, który w nierówny sposób traktował oba Kościoły skupiające większość Ukraińców w Polsce. Nie przewidział dla nich równorzędnego udziału w uroczystościach, określanych jako główne obchody 60-lecia akcji „Wisła”. To właśnie było powodem nieobecności prawosławnych na uroczystościach w Pikulicach, których przebieg również nie został zresztą uzgodniony ze stroną prawosławną. 60. rocznica akcji „Wisła” jest ważną okazją do głębokiej refleksji nad tragicznymi wydarzeniami sprzed kilkudziesięciu lat i ta okazja powinna zostać wykorzystana niezależnie od wszelkich uwarunkowań. To właśnie wydarzenia z 1947 r. położyły się bowiem piętnem na sytuacji społeczności ukraińskiej w Polsce i ciążą nad nią po dzień dzisiejszy.
— Grzegorz Kuprianowicz
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.