Takie stwierdzenie padło podczas spotkania z ihumenem Piotrem – przełożonym monasterów: śww.
Takie stwierdzenie padło podczas spotkania z ihumenem Piotrem – przełożonym monasterów: śww. Kosmy i Damiana w Zociszte i monasteru Dziurdziewi Stupowi (Kosowo i Metochia). Ihumen Piotr i hieromnich Jerzy wraz z posłusznikiem gościli na parafii pw. Zmartwychwstania Pańskiego w Białymstoku 20 maja br. Podobne spotkanie miało miejsce wieczorem na parafii pw. Wszytskich Świętych (Białystok). Organizatorem spotkań była redakcja portalu www.kosovo.cerkiew.pl. W spotkaniu uczestniczyła konsul generalny republiki Austrii Anastazja (Andrea) Sandhacker.
O godz. 8.00 mnisi wraz z ks. Walentym Olesiukiem i diakonem Michałem Czykwinem celebrowali Liturgię w cerkwi na białostockim osiedlu Słoneczny Stok.
Cztery godziny później diakon Marek Ławreszuk rozpoczął spotkanie w świetlicy parafialnej. Na początek diakon Marek przybliżył uczestnikom postać ihumena Piotra. Należy wspomnieć, że mnich został laureatem Nagrody im. Księcia Konstantego Ostrogskiego. Wręczenie nagrody odbyło się 19 maja br. w siedzibie „Przeglądu Prawosławnego”. Redakcja przyznaje wyróżnienie ludziom, którzy przyczynili się do rozwoju duchowości, myśli i kultury prawosławnej.
- Przede mną nagrodę im. Księcia Ostrogskiego odebrali ihumenia Fewronia z Pećki Patriarszej (2003 r.) oraz biskup raszko-prizreński Artemiusz (2005 r.). Wyróżnienie, które otrzymałem, traktuję jako podtrzymanie na duchu serbskiego narodu w Kosowie i Metochii – skomentował przełożony monasteru w Zociste przyznanie nagrody.
Mnich opisał dzieje prawosławia w Kosowie i Metchoii na przestrzeni ostatnich 500 lat.
Na temat obecnej sytuacji w Kosowie i Metochii ihumen Piotr mówił:
- W ciągu ośmiu lat doświadczyliśmy dramatycznych wydarzeń. Od 1999 r. Albańczycy wymordowali 1500 osób, z czego ciała zaledwie 500 osób udało się odnaleźć. Kolejne 1500 Serbów zostało porwanych. Na przestrzeni 15 miesięcy, na przełomie 1999 r. i 2000 r. zostało zniszczonych 115 świątyń. Światkami tych wydarzeń, którzy zresztą dopuścili do tragedii, byli żołnierze z sił międzynarodowych stacjonujących w Kosowie i Metochii. Państwa Europy Zachodniej pozwalały na tego typu wydarzenia, gdyż uważały, że naród albański ma prawo do zemsty. W tzw. pogromie marcowym w 2004 r. w ciągu dwóch dni spalono 35 monasterów, a tysiące Serbów zostało wypędzonych. Te wydarzenia spowodowały całkowite zwątpienie Serbów w siły KFOR.
Już dziś możemy stwierdzić, że kosowscy Albańczycy osiągnęli swoją niezależność, gdyż Serbowie nie mogą funkcjonować w oparciu o wolność i zasady demokratyczne. Są ludzie, którzy funkcjonują w ramach organizacji międzynarodowych – KFOR-u i UHCR (pol. Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych ds. Praw Ludzkich) – którzy widzieli co się dzieje w Kosowie i Metochii. Niestety, ale Ci ludzie zaczynając informować o prawdziwych wydarzeniach w serbskiej prowincji zostali bardzo szybko usunięci z władz poszczególnych organizacji. Z biegiem czasu powstał Rzecznik Praw Obywatelskich w Kosowie. Wiele próbował pierwszy przewodniczący tej jednostki – prof. Marek Nowicki. Próbował wielokrotnie informować o położeniu serbskiej mniejszości i Cerkwi Prawosławnej. Niestety jego głos nie był wysłuchany. Prof. Nowickiego zastąpił Albańczyk. Podobny proces ma miejsce m. in. w UHCR i innych humanitarnych organizacjach w Kosowie. Warto dodać, że Kosowo leży w orbicie zainteresowań Amerykanów i Brytyjczyków. Powód? 15 % kosowskiego terytorium zawiera złoże rzadkiego stopu niklu oraz niesamowicie duże pokłady węgla brunatnego, którego powinno starczyć na kilka …wieków. Brytyjczycy już rozpoczęli wydobywanie niklu. A zatem przystąpili do kradzieży minerałów.
Poprawa naszej sytuacji zależy, w chwili obecnej, od Rosji i Chin. Oba państwa jednoznacznie zapowiedziały: postawimy w Radzie Bezpieczeństwa „weto”, jeśli Rada będzie próbowała stworzyć nowe, muzułmańskie, państwo. Mam nadzieję, że tak jak obiecały postąpi i Rosja i Chiny.
Po wykładzie ojca Piotra uczestnicy zadawali pytania. Pierwsze z nich dotyczyło odbudowy życia monastycznego w Zociste.
Ihumen odpowiedział:
- Przygotowujemy się do święta patronów monasteru śww. Kosmy i Damiana. Uroczystości odbędą się 14 lipca. Podczas nich zostanie oświęcona główna cerkiew monasteru. Będzie to pierwsza odbudowana cerkiew od 8 lat! Pierwsza świątynia spośród tylu zniszczonych (chwila zadumy mnicha…). Pięć lat – między 1999 a 2004 r. – czekaliśmy, by zostało wydane pozwolenie na odbudowę klasztoru, a konkretnie na otwarcie posterunku wojskowego KFOR, który by bronił monasteru.
Niestety, ale powrót Serbów do Zociste jest utrudniony ze względu na liczne napady ludności albańskiej. Okazało się, że UHCR obecnie nie działa w Kosowie, a w Afganistanie i Iraku. I podobnie, jak w serbskiej prowincji, niesie humanitarną pomoc Irakijczykom i Afgańczykom.
Na pytanie, jak wyglądała Pascha w monasterze Zociste, pytający uzyskał następujący opis:
- Parafia monasterska składa się z wsi Zociste, miasta Orehovac, w którym mieszka 300 Serbów oraz odbudowujący się monaster pw. św. Jana Chrzciciela. Chcieliśmy, by w 4 miejscach odbyły się Liturgie z okazji Paaschy. Tak, by Serbowie poczuli, że jest to wyjątkowe, radosne Święto Świąt. Zatem od północy celebrowaliśmy 4 Liturgie – w dwóch monasterach, we wsi i mieście. W monasterze śww. Kosmy i Damiana mieliśmy 2 gości z Serbii co nas bardzo ucieszyło. Trzeba powiedzieć jedno: Serbowie boją się o swoje życie, ale uczestniczą w Liturgii…
Kolejne pytanie dotyczyło życia codziennego ludności serbskiej w Zociste.
- Serbowie nie posiadają pracy. Żaden Albańczyk nie zatrudnia Serbów. Nie funkcjonują firmy z serbskim kapitałem. Podobnie sytuacja na rynku pracy wygląda w całym Kosowie i Metochii. Szkolnictwo serbskie nie istnieje. W szkołach naucza się wg albańskich programów nauczania. Nie ma możliwości, by leczyć się u serbskiego lekarza, a Albańczycy nie przyjmują pacjentów – Serbów.
Kto zatem finansuje odbudowywane monastery? – zadano kolejne pytanie na sali.
- Jedynie monaster Wysokie Deczany jest monasterem samowystarczalnym – mówił ojciec Piotr – Władze jugosłowiańskie, tuż przed rozpadem państwa, przekazały 20 hektarów ziemi monasterowi. Mnisi zajęli się hodowlą zwierząt, produkcją serów i win. Mało tego Wysokie Deczany produkują żywność na eksport. Warto dodać, że mnisi otrzymali wsparcie finansowe od austriackich i serbskich biznesmenów. Gros środków finansowych płynie z Belgradu. 14 maja br. powstało specjalne ministerstwo zajmujące się tego typu działalnością. Dodam, iż przebywający w 2004 r. JŚ patriarcha konstantynopolitański Bartłomiej I przekazał z własnych środków finansowych 150 000 euro na odbudowę monasteru w Dević. Naturalnie płyną pieniądze z innych zakątków Europy. Warto dodać, że dzięki inicjatywie „Przeglądu Prawosławnego” (początek akcji miał miejsce we wrześniu 2006 r. – przyp. S. D.) również prawosławni mieszkający w Polsce wspierają kosowskie monastery.
Na koniec spotkania mnich opowiedział na temat zmieniającej się struktury demograficznej na terenie Kosowa i Metochii.
Na zdj.: ihumen Piotr - pierwszy z lewej
Zdj.: ks. diakon Marek Ławreszuk
— Stefan Dmitruk /www.kosovo.cerkiew.pl/
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.