śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Polska 13 grudnia 2006

Sprawozdanie ze zjazdu BMP Diecezji Wrocławsko-Szczecińskiej

Z błogosławieństwa arcybiskupa Jeremiasza w dniach 8-10 grudnia 2006 r.

Brak zdjęć

Z błogosławieństwa arcybiskupa Jeremiasza w dniach 8-10 grudnia 2006 r. w Cieplicach odbył się zjazd Bractwa Młodzieży Prawosławnej Diecezji Wrocławsko- Szczecińskiej. Było to czwarte i ostatnie w tym roku spotkanie, mające na celu podsumowanie działalności naszego Bractwa w roku 2006 oraz wyznaczenie celów do zrealizowania w roku przyszłym. Przede wszystkim jednak spotkaliśmy się po to, aby te niecałe trzy dni wraz z przyjaciółmi nauczyć się czegoś pożytecznego i wspólnie się pomodlić.

W piątek po południu w Prawosławnym Domu Opieki w Cieplicach rozbrzmiały nasze radosne głosy i okrzyki powitania. Około godziny 19.00 była nas już całkiem spora grupka, więc można było oficjalne rozpocząć Zjazd. Przywitaliśmy zaproszonego ks. Adama Misijuka z Warszawy, który prowadził tegoroczną pieszą pielgrzymkę z Warszawy na św. Górę Grabarkę, w której brała udział część naszego Bractwa. Byli z nami także ks. Bazyli Sawczuk, proboszcz parafii w Jeleniej Górze oraz nasi opiekunowie duchowi ks. Andrzej Demczuk i ks. Sławomir Sorokanycz.

Zaraz po otwarciu głos zabrał ks. Sorokanycz, który pouczał, jak powinien zachowywać się w cerkwi prawdziwy prawosławny chrześcijanin. Po referacie dojechała reszta uczestników i wszyscy, a zwłaszcza ci głodni, szybko zjedli kolację. Potem odbyły się modlitwy wieczorne i niby pora do łóżek, a tu niespodzianka, bo zamiast spać cała grupa ubrała się ciepło i ruszyła na dwór. Tam czekały nas gry terenowe-podchody. Bawiliśmy się wspaniale, ale niestety szukającym nie udało się znaleźć uciekających, więc się poddali. Trudno, może uda się następnym razem...

W sobotę rano wszyscy wyczerpani podchodami i rozmowami do wczesnych godzin porannych długo nie mogli podnieść się z łóżek. Z tego powodu próba chóru troszkę się opóźniła i było krótsza. Około godziny 10.00 wszyscy uczestnicy spotkali się w cerkwi na modlitwach porannych, a chwilę później na długo oczekiwanym śniadaniu. Następnie miał miejsce referat ks. Adama Misijuka na temat "Alkoholizm i jego wpływ na życie duchowe człowieka". Referat nie był zbyt długi, ale za to bardzo treściwy. Ksiądz Misijuk naświetlił nam ogrom tego patologicznego zjawiska, a zaprezentowany referat dał nam dużo do myślenia. Kolejnym punktem programu był konkurs teologiczny, przygotowany i poprowadzony przez Anię Demczuk. Składał się on z czterech konkurencji, w których każda drużyna mogła wykazać się nie tylko wiedzą religijną, ale także zdolnościami artystycznymi, takimi jak śpiew i aktorstwo. Jak się okazało, wszyscy bawili się wyśmienicie. Po trzech konkurencjach była przerwa na obiad i zaraz po obiedzie miało nastąpić rozstrzygnięcie i wyłonienie zwycięzców. Ostatnia konkurencja polegała na przedstawieniu scenki lub przypowieści biblijnej. W parę minut wszyscy przebrali się w co mogli i ucharakteryzowali nie do poznania. Walka była zażarta. Po ostatniej konkurencji doszło do remisu i zwycięzców wyłoniono w dogrywce. Drużyna, która wygrała, otrzymała miano „Mistrzów teologii” oraz słodkie "małe co nieco".

O godz. 17.00 odbyło się nabożeństwo całonocnego czuwania, na którym część młodzieży przystąpiła do spowiedzi. Zaraz po wyjściu z cerkwi spotkaliśmy się na kolacji, a po jedzeniu odbył się ostatni na tym zjeździe referat ks. Misijuka, tym razem na temat: „Śmierć, przemijanie, życie wieczne”. Około godziny 20.00 musieliśmy rozstać się z ks. Adamem, który musiał wracać do swoich obowiązków w Warszawie. Na koniec podziękowaliśmy prelegentowi za przyjazd śpiewając „Mnohaja lieta”. Potem wszyscy rozeszli się do swoich pokoi i, mimo zmęczenia, do późna rozmawiali i śpiewali kolędy we wspólnym gronie.

Niedzielę rozpoczęliśmy Liturgią w Jeleniej Górze sprawowaną przez księdza Bazylego Sawczuka. Po Liturgii i obiedzie nadszedł czas pożegnań oraz sprzątania. Zjazd ten był bardzo udany. Wszyscy na pewno wynieśli z niego wiele nauki i równie wiele wrażeń. W czasie tego spotkania ustaliliśmy wstępnie plan pracy Bractwa na przyszły rok, a także rozmawialiśmy na temat dalszej działalności chóru oraz o pomysłach na zorganizowanie funduszy potrzebnych na bieżący wydatki.

Dziękuję w imieniu wszystkich członków Bractwa przede wszystkim ks. Misijukowi za przyjazd, wspaniałe referaty i poświęcony nam czas oraz naszym opiekunom i innym osobom, które pomagały przy organizacji tego spotkania. Do zobaczenia na kolejnym zjeździe już w roku 2007.

— Ania Szpytko

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsze z Polski

wszystkie →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →