Region słupski, z racji swego położenia, związany jest mocno z sezonem turystycznym.
Region słupski, z racji swego położenia, związany jest mocno z sezonem turystycznym. Podobnie miejscowa parafia prawosławna – pw. św.św. ap.ap. Piotra i Pawła, która „odżywa” w sezonie letnim, gdy do pobliskich kurortów przyjeżdżają szukający wypoczynku (i najbliższej cerkwi) goście. Mimo to również zimą – w styczniu – sporo się tu dzieje. Prócz zwyczajowych obchodów świąt Bożego Narodzenia, kiedy najpierw do stołu eucharystycznego, a potem agapy, przystępują prawie wszyscy wierni, mamy kilka innych okazji do spotkań. Staraniem członków słupskiego oddziału Bractwa Cyryla i Metodego organizowana została zabawa choinkowa dla dzieci, pełna zabaw, skeczów, konkursów i niespodzianek. Dzięki sponsorom jak co roku udało się przygotować kilkanaście paczek, które wręczyliśmy naszym pociechom podczas jednej ze świątecznych liturgii.
Kolejną, tradycyjną okazją do wspólnej zabawy jest wieczór 13 stycznia, gdy zgodnie z kalendarzem juliańskim, którym kieruje się słupska parafia, odchodzi stary, a nadchodzi nowy rok cywilny. Parafianie i zaproszeni goście zwyczajowo spędzają kilka sympatycznych chwil przy lampce szampana, cieście i fajerwerkach. Zwłaszcza te ostatnie hucznie zaznaczają obecność „starokalendarzowców” w mieście nad Słupią. Kolejne wspólne spotkanie to dzień Obrzezania Pańskiego – Nowy Rok, gdy ponownie wszyscy gromadzimy się przy eucharystycznym i - nieco później - świątecznym stole.
Do kilkunastoletniej tradycji wspólnych spotkań wszedł już na stałe dzień święta Jordanu – cerkiew wypełnia się wtedy nie tylko parafianami, lecz również duchownymi różnych Kościołów, którzy pragną rozdzielić z nami świąteczną radość. Tegoroczne zaproszenie przyjęło również wielu gości z miasta, w tym przedstawiciele zarządu słupskiego oddziału Zrzeszenia Kaszubsko–Pomorskiego i dyrekcja szkoły, w imieniu której prowadzone są na parafii lekcje religii.
Tego roku atmosfera wszystkich tych chwil była szczególnie ciepła. Działo się tak dzięki pięknemu gestowi ze strony przyjaciół z Kościoła Zielonoświątkowego, którzy w połowie grudnia udostępnili nagrzewnicę olejową dużej mocy, przy pomocy której z łatwością poradziliśmy sobie z panującym w cerkwi zimnem. Po miesiącu użytkowania pomysł ten na tyle się nam spodobał, że postanowiliśmy zakupić na stałe podobne urządzenie. Warto zaznaczyć, że dla malutkiej wspólnoty (ok. 70 osób) opisany wydatek wydawał się bardzo dużym obciążeniem, ale ciepło, jakiego po raz pierwszy w historii świątyni doświadczyliśmy i bardzo niskie koszta eksploatacji przekonały nas do tej inwestycji. Wielkim plusem okazała się mobilność wspomnianej nagrzewnicy, którą po nagrzaniu wnętrza można wyprowadzić do przedsionka i fakt, iż podczas pracy urządzenia następuje jednocześnie wyraźne suszenie wnętrza cerkwi. Dzięki zastosowanej technologii (wyprowadzenia spalin na zewnątrz), ofiarności kilku sponsorów i wielu parafian znaleźliśmy w końcu rozwiązanie problemu zimnej cerkwi; problemu, który do tej pory próbowaliśmy (nie tylko my, ale wiele podobnych do nas parafii) bezskutecznie rozwiązać przy pomocy konwencjonalnych źródeł ciepła. Prezentacja i uruchomienie zakupionego sprzętu odbyły się w sylwestrową noc, co dodatkowo podniosło świąteczny nastrój. Wśród parafian dało się słyszeć żartobliwe głosy, że dotychczasowe, wypływające ze smutnej rzeczywistości zagrzewające hasło: „Aby do wiosny!” śmiało zamieniamy na „My się zimy nie boimy”.
Kontakt z parafia pod adresem e-mail: ks.mariusz(at)cerkiew.pl zdjęcia: Wojtek Synak
— ks. Mariusz Synak
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.