21 kwietnia w sobotnie popołudnie rozpoczęły się świąteczne nabożeństwa w białostockiej parafii Zmartwychwstania Pańskiego.
21 kwietnia w sobotnie popołudnie rozpoczęły się świąteczne nabożeństwa w białostockiej parafii Zmartwychwstania Pańskiego. To właśnie pierwsza niedziela po Wielkanocy nazywana liturgicznie Antypaschą zgodnie z wieloletnią tradycją tej białostockiej parafii jest dniem jej głównego parafialnego święta.
Nabożeństwo całonocnego czuwania w przededniu święta sprawował ks. Włodzimierz Cybuliński, proboszcz parafii, w asyście miejscowego duchowieństwa oraz ks. diakona Andrzeja Dawidziuka z katedry św. Marii Magdaleny w Warszawie. Od rana do świątyni przybywali wierni, aby odczuć tę paschalną radość, którą z wiernymi podzielić się miał biskup supraski Grzegorz. Nabożeństwa tego dnia rozpoczęły się małym poświęceniem wody, którego dokonał ks. Walenty Olesiuk w parafialnej kaplicy.
Niebo gęsto zasnute chmurami nie mąciło podniosłego charakteru uroczystości. Wszyscy oczekiwali przybycia bpa Grzegorza. U progu świątyni arcypasterza powitała młodzież, starosta cerkiewny oraz proboszcz, ks. Włodzimierz Cybuliński.
Władyka sprawował świąteczną Liturgię Świętego Jana Chryzostoma w asyście 8 kapłanów i 1 protodiakona. Na nabożeństwo oprócz miejscowego kleru przybyli ks. Jerzy Boreczko oraz ks. Eugeniusz Konachowicz, ks. Doroteusz Sawicki, ks. Władysław Masajło i ks. protodiakon Dymitr Tichoniuk. W trakcie nabożeństwa członek miejscowego kleru, ks. Marek Ławreszuk został nagrodzony paschalną nagrodą - kamiławką. Podczas Liturgii ze słowem do wiernych zwrócił się bp Grzegorz, który zwrócił uwagę na wiele aspektów święta Zmartwychwstania Pańskiego. Władyka pokazał na przykładzie apostołów kwestię ich wiary w stosunku do Jezusa Chrystusa. Mimo iż byli naocznymi świadkami wielu cudów, których Jezus dokonał, nawet apostołowie przeżywali pewnego rodzaju zwątpienie czy kryzys wiary. Podobnie dzieje się z nami - choć przystępujemy do sakramentów, bardzo często także tracimy wiarę lub jest ona niewystarczająca. Dlaczego tak się dzieje? W czym tkwi problem? W trudnych momentach naszego życia czujemy się pozostawieni sami sobie , opuszczeni przez najbliższych, a także w naszym mniemaniu i przez Boga, odczuwamy głęboki kryzys wiary, zaczynamy wątpić we wszystko.
Dlatego mając świadomość Zmartwychwstania powinniśmy się usilnie modlić, aby nie dopuścić do siebie złych uczynków, a nawet myśli. Jeśli zostaniemy opuszczeni przez wszystkich, nie dziwmy się, jest to bowiem droga, którą obrał Jezus Chrystus i my jako Jego uczniowie winniśmy Go naśladować we wszystkim. Nigdy żaden człowiek nie osiągnie paschalnej radości bez duchowego przeżycia krzyżowych cierpień naszego Zbawiciela. Dziś często boimy się Wielkiego Piątku, gdyż nie potrafimy cierpieć, nie umiemy przyjąć jakiś uwag pod naszym adresem. Wówczas gotowi jesteśmy sądzić się z najbliższymi. Lecz to nie jest prawosławne, nie tego uczy nas Ewangelia. Bez tego nigdy prawidłowo nie zrozumiemy Zmartwychwstania.
Podczas uroczystości śpiewały chór młodzieżowy pod dyrekcją ks. protodiakona Mariana Romańczuka oraz dziecięcy pod dyrekcją matuszki Iwony Romańczuk. Po Liturgii miała miejsca procesja, podczas której biskup Grzegorz oraz duchowni pozdrowili wiernych radosnymi paschalnymi słowami „Chrystos Woskresie”. Po zakończeniu procesji odprawiony został dziękczynny molebień.
Na zakończenie uroczystości ze słowem do wiernych zwrócił się biskup Grzegorz. Pozdrowił proboszcza z okazji zbliżającego się jubileuszu pięćdziesięciolecia kapłaństwa. Zwrócił się także do dzieci i młodzieży, dziękując za uczestnictwo w nabożeństwie i uroczyste powitanie.
Proboszcz, ks. Włodzimierz Cybuliński podziękował biskupowi Grzegorzowi, duchowieństwu, chórom oraz licznie zebranym wiernym za udział w uroczystościach.
Więcej zdjęć
— ks. Marian Romańczuk
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.