Z okazji święta Wjazdu Pańskiego do Jerozolimy abp Łukasz (Wojno-Jasieniecki) wygłosił w 1957 r.
Z okazji święta Wjazdu Pańskiego do Jerozolimy abp Łukasz (Wojno-Jasieniecki) wygłosił w 1957 r. kazanie. Prezentujemy słowo krymskiego hierarchy.
„Jerozolima była przepełniona ludźmi, którzy przybyli na wielkie święto Paschy. Z tysięcy ust do ust przekazywano wiadomość dotyczącą niesłychanego cudu, którego dokonał Jezus Chrystus nieopodal Betanii. Na jedno Jego słowo powstał z martwych i wyszedł z grobu obwinięty grobowym całunem Łazarz, który zmarł 4 dni wcześniej, i ciało którego, oczywiście, już zaczęło się rozkładać.
Cała Jerozolima radośnie zareagowała. Wszędzie zbierały się grupy ludzi zastanawiających się jak powinni spotkać Jezusa Chrystusa. Zdecydowali się na zwyczajne, proste spotkanie, ale pełne miłości i głębokiego szacunku ku nieznanemu światu Cudotwórcy, i znacznie wspanialszą, niźli rzymski triumf, którym witano wodzów i zwycięzców narodów, triumf pełen głośnej chwały.
Pan nasz Jezus Chrystus, który wskrzesił zmarłego przed 4 dniami Łazarza, zwyciężył samą śmierć i za to zwycięstwo, wymagające sił nie ludzkich, lecz Bożych, godnie chwałę mogły śpiewać tylko niezliczone zastępy anielskie, tworzące jeden gromki chór.
A na ziemi swoimi słabymi i grzesznymi głosami ludzie, którzy zebrali się w Jerozolimie, mogli ofiarować Panu Jezusowi tylko mały dar miłości i szacunku, rzucając odzież pod nogi osiołka, na którym jechał Cudotwórca, machając na powitanie gałązkami palmowymi i głośno wołając: „Hosanna błogosławiony przychodzący w imieniu Pańskim, Król Izraela!” (J 12, 13).
Lecz popatrzmy na przyczynę tych przejawów miłości – Pana Jezusa Chrystusa. Nie ma nawet śladów radości w Jego nisko schylającym się czole, a łzy kapią jedna za drugą z Jego przejrzystych i jasnych oczy.
O Panie nasz, Panie! Dlaczego Ty płaczesz? Dlaczego się smucisz? Nam maluczkim i grzesznym ludziom nie jest dane to zrozumieć, a przed Twoim wszystko wiedzącym wzrokiem odkryła się już straszna droga na Golgotę. Twoje uszy słyszą, jak Ci ludzie śpiewający teraz: „Hosanna błogosławiony przychodzący w imieniu Pańskim, Król Izraela!” za kilka dni wołać przed Poncjuszem Piłatem: Ukrzyżuj, ukrzyżuj Go! (J 19, 6).
Przed Twoją Boską wszechwiedzą odkryte zostały nieopisywalne okropności oblężenia i zburzenia Jerozolimy za następne 37 lat i Ty sam powiedziałeś o sobie: „Gdybyś i Ty poznało w tym dniu, co służy pokojowi. Lecz teraz zakryte to jest przed oczyma twymi. Gdyż przyjdą na ciebie dni, że twoi nieprzyjaciele usypią wał wokół ciebie i otoczą i ścisną cię zewsząd. I zrównają cię z ziemią i dzieci twoje w murach wytępią i nie pozostawią z ciebie kamienia na kamieniu, dlatego żeś nie poznało czasu nawiedzenia swego” (Łk 19, 42 – 44).
Bracia i Siostry, którzy słuchacie mej smutnej mowy! Czy i wasze oczy nie są zamglone łazmi? Czy naprawdę nie rozumiecie, na ile krucha jest chwała ludzka, jakże bezmyślnymi są wysiłki poszukiwania owej chwały?
Jakże ważnym dla nas jest, spoglądając na płaczącego Jezusa, któremu oddają chwałę, abyśmy pomyśleli, że i dla nas zbliża się czas śmierci, że należy się zatem przygotować się do niej przez rozpamiętywanie całego swojego życia i przez ciągłą skruchę z powodu mnóstwa popełnionych grzechów.
Jakże ważnym jest to, żeby straszny głos trąby archanielskiej nie zrodził w nas drżenia ze strachem i bojaźnią, lecz pozwolił podnieść swe głowy, kiedy Wielki Sędzia świata, teraz pokornie wjeżdżający na osiołku do Jerozolimy, przyjdzie z wojskiem niebiańskim w wielkiej i strasznej chwale sądzić nas wszystkich, sądzić cały świat.Amiń".
Na podst.: http://orthodox.sf.ukrtel.net/
Konsultacja merytoryczna: o. Mariusz Synak
— Tłum. Stefan Dmitruk
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.