Prezentujemy Państwu relację, dzień po dniu, z pieszej pielgrzymki Sokółka - Św.
Prezentujemy Państwu relację, dzień po dniu, z pieszej pielgrzymki Sokółka - Św. Góra Grabarka. Ponieważ pielgrzymi nie zawsze mają bezpośredni dostęp do internetu relacja ta przedstawiona jest z lekkim opóźnieniem. Zachęcamy jednak do lektury.
O 7.00 rozpoczyna się św. Liturgia, po niej zaś molebień. Następnie rusza procesja wokół świątyni i pielgrzymi udają się w drogę na Św. Górę Grabarkę – 170 km, 6 dni.
9.30, 40 pielgrzymów, odbieramy plakietki z imionami i ruszamy ulicami Sokółki w kierunku Drahli. Przechodnie zatrzymują się i pozdrawiają życząc „lekkich nóg”. Pierwszy postój ok. 5 km przed Samogródem. Zaraz potem biorę duży drewniany krzyż. Wspólnie go niesiemy, zmieniając się co jakiś czas. Dotrze z nami na Św. Górę, gdzie jako namacalny dowód naszej modlitwy zostanie z tysiącem mu podobnych.
Chmury z wolna snują się po niebie. Miejscami kropi deszcz. Całe szczęście niewielki. Docieramy do Suchenicz. Krótki dziękczynny molebień i ruszamy w kierunku Samogródu. Na miejscu wita nas proboszcz, ks. Adrian Charytoniuk i zaprasza na poczęstunek. Mamy prawie 2 godziny przerwy – odpoczywamy.
14.30 – wychodzi słońce i my wychodzimy w dalszą drogę. Mijamy Grzybowszczyznę i Usnarz Górny. Po drodze krótki postój i docieramy do Jurowlan. Ostatni przystanek przed Krynkami spędzamy na placu przy cerkwi pw. św. Jerzego Zwycięzcy. Do końca etapu pozostało 6 km. Wychodzimy kilka minut po 17.00 i pojawia się pierwszy kryzys formy, a z nim pierwsze odciski. Najdłuższe kilometry tego dnia. Na rogatkach Krynek wita nas proboszcz ks. prot. Piotr Charytoniuk i wierni miejscowej parafii. Słychać dzwony cerkwi, nogi powoli odmawiają posłuszeństwa. Docieramy do świątyni. Po modlitwach wieczornych proboszcz zaprasza na kolację. Wierni zaś zapraszają na nocleg. Mówią, że drugi etap jest najcięższy. Okaże się jutro.
Fot. autor
— Adam Matyszczyk
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.