W dniach 1-4 listopada parafianie z cerkwi św.
W dniach 1-4 listopada parafianie z cerkwi św. Jana Klimaka na Woli w Warszawie odbyli pielgrzymkę do Ławry Poczajowskiej na Ukrainie.
Pielgrzymów powitała okropna pogoda - była bardzo gęsta mgła i wiatr wiał z ogromną siłą (Ławra znajduje się na wysokim wzgórzu). Pobyt zaczął się od wizyty w cerkwi Pieczarnej, gdzie można było pokłonić się relikwiom św. Hioba i św. Amfilochiusza Poczajowskiego.
Po obiedzie uczestnicy wyjazdu zwiedzili cerkiew św. Trójcy, najmłodszą cerkiew w Ławrze (zbudowana w 1913r). W środku znajduje się wspaniały, szeroki ołtarz i mnóstwo fresków. Okienka są małe, toteż niewiele światła dziennego dostaje się do środka - wszystko jest oświetlane świecami, co stwarza bardzo specyficzny nastrój. Druga cerkiew, sobór Uspienski (Zaśnięcia Bogurodzicy), zachwyca wyglądem zarówno zewnętrznym, jak i wewnętrznym. Z zewnątrz jest mnóstwo zdobień (styl barokowy), złote kopuły, ikony. W środku - ogromna świątynia, cała w malowidłach w złoconych ramach, freski, ogromne okna wpuszczające dużą ilość promieni słonecznych skupiających się pod kopułą. Budowało to szczególny nastrój, który sprawiał, że można było poczuć się jak w innym świecie.
W cerkwi tej można było podejść do Poczajowskiej Ikony Matki Bożej, która właśnie została opuszczona znad ołtarza, a także do miejsca, gdzie został odciśnięty ślad stopy Matki Bożej, która kiedyś ukazała się nad klasztorem, a także zobaczyć wiele innych świętości, przy których do dziś dokonują się cuda. Przy ikonie poczajowskiej stoją kule, które zostały zostawione przez uzdrowionych tutaj ludzi - osoby, które podchodząc do ikony nie potrafiły utrzymać się na nogach, a odchodziły o własnych siłach.
Następnie w cerkwi Pieczarnej, położonej w podziemiach, przewodnik opowiedział historię Ławry i św. Hioba. Na wielu osobach szczególne wrażenie zrobiła pieczara św. Hioba, przed którą znajdują się relikwie dwóch świętych: św. Hioba i św. Amfilochiusza, jest tam także niewielkie przejście w głąb skały, gdzie znajduje się grota św. Hioba. W tę grotę w każdy post św. Hiob schodził i trwał w modlitwie bez jedzenia i picia. W grocie nie było nic oprócz jednej świecy.
Nieodłączną częścią wizyty w Ławrze były nabożeństwa, które robiły na pielgrzymach duże wrażenie – sprawowane tylko wśród świec i przy śpiewie dwóch chórów: męskiego (mnichów) oraz mieszanego (wiernych).
Kolejnego dnia po porannej Liturgii uczestnicy pielgrzymki wybrali się do cerkwi św. Anny, oddalonej od Ławry o kilkanaście kilometrów. Przy cerkwi tej znajduje się basen ze świętą wodą, w której można się wykąpać. Mimo bardzo zimnego dnia, znalazło się wielu chętnych -nawet wśród kilkuletnich dzieci.
Następnym miejscem odwiedzin był skit (pustelnia) Ławry Poczajowskiej. W dolnej cerkwi tego monasteru każdy z nas miał możliwość założenia na szyję krzyża św. Nikity. Święty Nikita nosił ten bardzo ciężki krzyż do końca swoich dni na znak pokuty za wcześniejsze życie.
W drodze powrotnej do Ławry pielgrzymi odwiedzili cmentarz, gdzie pochowany został św. Amfilochiusz, zanim jego relikwie przeniesiono w 2002r. do Ławry. Był tam starszy człowiek, który opowiedział o życiu świętego, którego znał osobiście.
Ostatnim punktem wyjazdu była niedzielna, poranna Liturgia, sprawowana w cerkwi św. Trójcy. Tuż po niej pełni wrażeń pielgrzymi udali się w drogą powrotną do domu.
— Aleksandra Kuźmiuk
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.