Dnia 7 lipca br. po odsłużeniu nabożeństwa przez o.
Dnia 7 lipca br. po odsłużeniu nabożeństwa przez o. Michała Markiewicza w soborze św. Mikołaja w Białymstoku w intencji podróżujących, 44-osobowa grupa wyruszyła na pielgrzymkę autokarową do Rosji. W pielgrzymce brały udział osoby mieszkające nie tylko na Podlasiu, ale również w Lubinie, Krakowie, Płocku, Warszawie oraz Kielcach. Niezwykłe było to, iż pielgrzymka przypadła w dniach pamięci tych świętych, których relikwiom mieliśmy się pokłonić w czasie swej podróży po Rosji, a mianowicie: św. Piotra i Fiewronii, św. Ambrożego z Optiny, św. Sergiusza z Radoneża.
Pierwszy poranek w Moskwie powitał nas deszczem, jednak my z determinacją i wiarą w sercu staliśmy od wczesnych godzin porannych w kolejce do relikwii św. Matrony. Po Boskiej Liturgii w monasterze pw. Opieki Matki Bożej, ruszyliśmy na zwiedzanie następujących monasterów: św. Daniela, Dońskiej Ikony Matki Bożej, Nowodziewiczego, Poczęcia św. Anny, a także cerkwi Chrystusa Zbawiciela. Nasz dzień zwieńczył spacer po Kremlu.
Po drodze do Diwiejewa zajechaliśmy do Muroma. W tym bajkowym starym mieście o bogatej historii znajduje się 7 relikwii świętych: Eliasza z Muroma, Julianii Łazarewskiej, Konstantyna (Jarosława) i jego synów: Michała i Teodora oraz Piotra i Fiewronii. Wierni, którzy przyjeżdżają do Piotra i Fiewronii proszą o rodzinne szczęście, prawdziwą miłość i trwanie w wierności.
Najdłużej, bo aż dwa dni spędziliśmy w Diwiejewie, tu obchodziliśmy święto ap.ap. Piotra i Pawła. Diwiejewo to czwarty „zakątek” Matki Boskiej na ziemi (obok Atosu, Gruzji, i Kijowa). W cerkwiach spoczywają relikwie patronów tej żeńskiej wspólnoty: św. Serafina z Sarowa, świętych: Aleksandry, Marty i Heleny, błogosławionych: Pelagii, Paraskiewy i Marii oraz św. Matrony. Niezwykłą świętością Diwiejewa jest kanawka – dróżka z wałem, nasypem ziemi, która otacza klasztor. Św. Serafin powiedział, że to sama Bogurodzica wyznaczyła tę drogę i codziennie ją obchodzi, błogosławiąc wiernych.
W trakcie pobytu w Diwiejewie zawitaliśmy także do wsi Suworowo, gdzie w cerkwi pw. Zaśnięcia Bogurodzicy znajdują się relikwie: Eudokii, Darii, Darii i Marii (rozstrzelanych w 1918 r.) – zostały one zaliczone w poczet męczennic w 2000 roku.
Wielki ukłon kierujemy w stronę siostry Gabrieli z Polski, która okazała nam wiele dobroci i towarzyszyła naszym pielgrzymom przez cały okres pobytu w Diwiejewie.
Do ławry św. Sergiusza, zwanej Sercem Rosji, przybyliśmy znacznie szybciej niż przypuszczaliśmy – zdążyliśmy na wieczorną służbę. Następnego dnia przystąpiliśmy do św. Eucharystii w soborze Świętej Trójcy. Cerkiew ta poraża swoją surowością, wycisza wewnętrznie, ikony Andrzeja Rublowa przykuwają wzrok, wywołują pokorę. Po ławrze oprowadził nas ojciec Paisjusz, który poświęcił nam swój czas i udzielił wielu budujących rad. Ciężko było rozstawać się z Ihumenem Ziemi Ruskiej – św. Sergiuszem.
Niedaleko Siergiew Posadu – w Hotkowo – znajduje się żeński monaster, którego patronami są rodzice św. Sergiusza: schimnich Cyryl i schimniszka Maria. Zajechaliśmy tam mając w pamięci słowa św. Sergiusza: „jeśli o cokolwiek chcecie mnie prosić, nie zapomnijcie pokłonić się także moim rodzicom”.
Po drodze do Optiny odwiedziliśmy Szamordino – żeńską pustelnię założoną przez św. Ambrożego. Tam usłyszeliśmy historię życia schimniszki Zofii. Owa święta (żyjąca w czasach św. Ambrożego) czyni wiele cudów we współczesnych czasach. Pustelnia Optyńska uznawana jest za ośrodek starczestwa na Rusi. Tu w męskim monasterze pw. Wprowadzenia do Świątyni Przenajświętszej Bogurodzicy pokłoniliśmy się czternastu świętym starcom optyńskim żyjącym w XVIII–XX w. Niezapomnianym nabożeństwem było całonocne czuwanie przed świętem Carskich Męczenników oraz wielokilometrowa procesja po Boskiej Liturgii w sam dzień święta. Ubolewaliśmy, że nie możemy wziąć w niej udziału.
W Pustelni Optyńskiej ogromne wrażenie sprawił na nas archidiakon Iliador, który udzielił nam wielu wskazówek duchowych.
Wydawało się, że wizyta na parafii św. Piotra i Pawła w Mińsku jak klamrą będzie spinać naszą pielgrzymkę, ale dane nam było trafić na święto Wielkiej Księżnej Elżbiety w monasterze na obrzeżach Mińska w Nowinkach. To była niezwykła uroczystość. Prawdziwa uczta dla ducha i oczu – na ścianach mnóstwo pisanych ikon (w homogenicznym stylu) z częściami relikwii, cerkiew przystrojona baldachimem żywych kwiatów, staroruski śpiew sióstr, podniosły modlitewny nastrój. Siostry: Salomea, Magdalena i Nina opowiedziały nam historię monasteru i ugościły na koniec wspaniałym obiadem.
Żałując, że to co dobre szybko się kończy, udaliśmy się w drogę powrotną. Wielogodzinne podróżowanie w zamkniętym autokarze bywa męczące, ma jednak sporo zalet. Pozwala ludziom zbliżyć się do siebie i stworzyć niepowtarzalną rodzinną atmosferę. Czasu nie marnowaliśmy, modlitwy uzupełnialiśmy słuchaniem nagrań, żywotów świętych, śpiewaliśmy pieśni, oglądaliśmy duchowe filmy. To był również czas na fizyczny odpoczynek.
Dziękujemy Bogu za tę pielgrzymkę, za o.Michała Markiewicza z Hajnówki, za organizatora pana Jerzego Rygorowicza, który dbał o potrzeby pielgrzymów i wykazał się zmysłem organizacyjnym, za obecność sióstr ze Zwierek i ich modlitwę podczas długich przejazdów autokarem i za ludzi, których dane było nam poznać.
fot. autora
— Joanna Pietruczuk
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.