Za dziesięć tygodni Kościół prawosławny obchodził będzie najważniejsze święto w roku liturgicznym – Zmartwychwstanie Chrystusa, Paschę.
Za dziesięć tygodni Kościół prawosławny obchodził będzie najważniejsze święto w roku liturgicznym – Zmartwychwstanie Chrystusa, Paschę. Do święta przygotowuje nas Wielki Post wraz z Wielkim Tygodniem, do Wielkiego Postu zaś – specjalne niedziele przygotowawcze. Jutro pierwsza z nich – Niedziela o celniku i faryzeuszu. Ten dzień to początek okresu w roku liturgicznym, w którym czytane i śpiewane są utwory z księgi zwanej Triodionem.
Centralnym punktem jutrzejszej niedzieli jest ewangeliczne czytanie na Świętej Liturgii. W świątyniach rozbrzmiewa fragment, w którym Chrystus opowiada przypowieść o celniku i faryzeuszu (Łk 18,10-14). Sens tejże paraboli opisują teksty nabożeństwa całonocnego czuwania.
Charakterystycznym elementem wszystkich niedzielnych całonocnych czuwań od Niedzieli o celniku i faryzeuszu aż do zakończenia Wielkiego Postu jest śpiew dwóch pokutnych pieśni na jutrzni po czytaniu ewangelicznym. Po nich następuje również specjalna stichera nieodwołująca się, jak w każdą dotąd niedzielę, do Zmartwychwstania Chrystusa, ale do pokuty. Sticherę „Powstał Jezus z grobu” wierni usłyszą bowiem dopiero w święto Paschy. Teksty, o których mowa, zawierają prośby do Chrystusa i Bogurodzicy o pomoc w zrozumieniu swoich grzechów i żal za nie. Słyszymy – Pokajanija otwierzi mi dwieri Żyznodawcze, utreniujet bo duch moj ko chramu swiatomu Twojemu, chram nosiaj tielesnyj wies’ oskwiernien („Dawco Życia, otwórz mi bramę pokuty, tęskni bowiem duch mój do świętego przybytku Twego, a przybytek mego ciała noszę cały zbrukany”). Podmiot liryczny zauważa tkwiące w każdym człowieku naturalne pragnienie bycia w nieustannej jedności z Bogiem. Człowiek jednak nie zawsze zdaje sobie z niego sprawę.
W sticherze po 50. psalmie na jutrzni słyszymy – Mnożestwa sodiejannych mnoju lutych, pomyszlaja okajannyj, trepieszczu strasznaho dnie sudnaho; no nadiejasia na miłost’ błahoutrobija twojego, jako Dawid wopiju Ti: Pomiłuj mia Boże po wielicej Twojej miłosti („Gdy myślę, nieszczęsny, o mnóstwie popełnionych przeze mnie złych czynów, drżę przed strasznym dniem sądu. Mając jednak nadzieję na miłosierdzie Twej łaskawości, jak Dawid wołam do Ciebie: Zmiłuj się nade mną, Boże, według wielkiego miłosierdzia Twego”). Podmiot liryczny, z którym powinien utożsamiać się każdy wierny, zdaje sobie sprawę z mnogości swoich grzechów, a przez to boi się dnia sądu i – jak czytamy w ektenii błagalnej – stanięcia przed budzącym bojaźń trybunałem Chrystusa (cs. Strasznoje sudiszcze Christowo). Wyraża jednak nadzieję na uzyskanie przebaczenia grzechów za sprawą nieskończonego miłosierdzia Bożego. Modli się słowami proroka Dawida – pierwszym wersem 50. psalmu – które jakże często rozbrzmiewają na prawosławnych nabożeństwach.
W pierwszej pieśni kanonu jutrzni słyszymy słowa skierowane do wiernego – mytarewym rewnuj dobrym, i farisiejskuju złobu woznienawiżd’ („naśladuj dobro celnika i znienawidź zło faryzejskie”). Warto zauważyć, że podmiot liryczny nie wzywa do nienawiści wobec faryzeusza, lecz do jego grzechu. Frazę tę można uzupełnić nasuwającymi się słowami św. Izaaka Syryjczyka – „Kochaj grzeszników, lecz nienawidź ich czyny”.
W innym fragmencie kanonu przekonująco brzmi antynomiczne stwierdzenie – Ot woznoszenija isprażniajetsia wsiakoje błahoje, ot smirenija że potreblajetsia wsiakoje złoje („Przez pychę zlikwidowane zostaje wszelkie dobro, a przez pokorę zniszczone wszelkie zło”). Podkreślone zostają tutaj destrukcyjne właściwości wywyższania się i pychy, a także wielka moc uniżenia i pokory. Przecież to właśnie pycha była niegdyś przyczyną upadku części aniołów, a także pierwszych ludzi w raju. To ona jest przyczyną i następstwem grzechu – „Albowiem początkiem pychy – grzech” (Syr 10,13). Św. Sylwan z Atosu pisze – „Pycha jest początkiem grzechu. Zawierają się w niej wszystkie rodzaje zła”[1]. Pokora i skrucha mają zaś nieporównywalną zbawczą moc dla duszy. Wśród żywotów świętych znamy przykłady wielu osób, które przez dużą część swojego życia żyły w grzechu, a następnie przez skruchę osiągnęły zbawienie (m.in. św. Maria Egipcjanka, której pamięć czczona będzie za osiem tygodni). Przykład uniżenia pokazał nam również sam Chrystus, który, będąc Bogiem, przyszedł na świat w ludzkim ciele i przecierpiał za nas męki i śmierć na krzyżu.
Ostatnia ze sticher nieszporów na „Panie, wołam” porusza temat łez. Czytamy – Wsiedierżitielu, wiem, koliko mohut slezy: Jezekiju, bo ot wrat smiertnych wozwiedosza, hresznuju ot mnoholetnych sohreszenij izbawisza, mytaria że pacze farisieja oprawdasza: i molusia, s nimi pricztaw, pomiłuj mia („Wszechwładny Panie, wiem, ile mogą łzy, bowiem Ezechiela odwiodły od bram śmierci, wybawiły grzesznicę z wieloletnich grzechów, celnika zaś usprawiedliwiły bardziej niż faryzeusza, więc modlę się: Połączywszy mnie z nimi, zmiłuj się nade mną”). Łzy towarzyszą płaczowi, ten zaś powinien być powodowany żalem za grzechy. Uczyło o tym wielu Ojców Kościoła, m.in. św. Symeon Nowy Teolog: „Im bardziej ktoś zniża się w głębiny pokory i sądzi o sobie samym, że niegodnym jest zbawienia, tym bardziej płacze i wyczerpuje źródła łez” [2]. Autor stichery przywołuje biblijne przykłady dobrodziejstw wynikających z płaczu – Ezechiela, grzesznicy i celnika.
Do Wielkiego Postu pozostały jeszcze trzy tygodnie. Jednak już teraz Kościół na nabożeństwach sygnalizuje zbliżanie się tego okresu, który zwany jest często „wiosną duchową”. Pierwsza niedziela przygotowawcza to czas wzmożonych refleksji nad swoim życiem. To początek duchowego przygotowania do postu – jakże wiele pojawia się tekstów nawołujących do skruchy, uniżenia, płaczu i żalu za grzechy. Wierni zachęcani są do naśladowania zachowania celnika – uniżenia połączonego z prostą modlitwą: „Boże, bądź miłosierny dla mnie grzesznego” (Łk 18,13).
Tłumaczenia tekstów liturgicznych na język polski – ks. Henryk Paprocki; za: liturgia.cerkiew.pl/pages/File/docs/triod-02-przedposcie%5B2%5D.pdf
Linki:
Niedziele przygotowawcze przed Wielkim Postem Nabożeństwo w jęz. cerkiewnosłowiańskim Nabożeństwo w jęz. polskim
— Paweł Karczewski
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.