Uwielbiam jesień. Uwielbiam jej spokój, nieśpieszność i piękno. Uwielbiam obserwować, jak krople deszczu spadają i nawilżają zmęczoną ziemię. Lubię patrzeć, jak liście żółkną i czerwienieją, a potem na tle ponurego nieba wyłaniają się pnie nagich drzew.
Uwielbiam jesień. Uwielbiam jej spokój, nieśpieszność i piękno. Uwielbiam obserwować, jak krople deszczu spadają i nawilżają zmęczoną ziemię. Lubię patrzeć, jak liście żółkną i czerwienieją, a potem na tle ponurego nieba wyłaniają się pnie nagich drzew.
Jesienią życie zamiera. Dzień wydaje się rozwlekły, długi – a jednocześnie zupełnie krótki. Natomiast noc, wręcz przeciwnie, staje się pełnoprawną panią wieczoru, który jeszcze niedawno wydawał się nie mieć końca.
Jesień jest piękna. Tak, jest surowa, deszczowa, czasem zupełnie bezpretensjonalna, ale jest piękna. Piękna w chłodny dzień i podczas wilgotnej nocy. Ziemia stygnie, przypominając o zbliżającej się zimie. Nasącza się i wypełnia deszczami, które – w przeciwieństwie do lata – mogą padać dniami i nocami. A jednak jakiż spokój daje nam jesień! Ileż myśli i modlitw wznosimy w tych dniach! Ileż wspaniałych i niesamowitych chwil spędzamy na ulicach, spacerując po znanych i mniej znanych zakątkach miasta!
A natura? Wydaje się, jakby zasypiała, zrzucając z siebie szmaragdowe liście, i ubrana w czerwono-żółte barwy czekała na jeszcze surowszą zimę.
W okresie od września do października mamy czas, by rozkoszować się ciszą i tym pięknem, które Bóg podarował człowiekowi. Mamy czas, by popracować nad sobą i rozważyć wszystkie te czyny i myśli, które odrywały nas od spokoju. Napełnić duszę wiarą i miłością oraz skierować ją ku Temu, Którego nazywamy Bogiem.
Czyż nie po to, jesieni, zostałaś nam dana,
aby wysławiać Stwórcę, Pana?!
o. Andrei Polevoj (tłum. Justyna Pikutin)
za: pravoslavie.ru
fotografia: ursache /orthphoto.net/
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.