śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Publicystyka 19 grudnia 2014

"Kraj niesamowicie bogatych tradycji chrześcijańskich..."

Z dr. nauk teologicznych Jarosławem Charkiewiczem o kolejnym albumie z cyklu „Kolory Prawosławia” rozmawia doc.

0 czytelników poleca

Z dr. nauk teologicznych Jarosławem Charkiewiczem o kolejnym albumie z cyklu „Kolory Prawosławia” rozmawia doc. Jan Kochanowicz.

Po ciepłym przyjęciu wydawnictw z cyklu „Kolory Prawosławia”: Polska, Rosja i Serbia, teraz mamy album poświęcony Gruzji. Dlaczego zdecydował się Pan, wspólnie z fotografem Mariuszem Widerydyńskim, tym razem pokazać właśnie ten kraj?

Gruzja to kraj niezwykły, z różnych względów. Kraj niesamowicie bogatych tradycji chrześcijańskich, kraj gościnnych, ciepłych ludzi, niesamowitych krajobrazów. Wszystko to spowodowało, że nie mieliśmy wątpliwości rozmyślając jaki kolejny kraj, jaką Cerkiew pokazać w ramach projektu „Kolory Prawosławia”. Tym razem nie wykorzystywaliśmy jednak fotografii z portalu www.orthphoto.net, ale zdjęcia Mariusza Wideryńskiego, profesora ASP, teoretyka i praktyka fotografii oraz moje. Byłem w Gruzji dwa razy, razem z żoną i zakochaliśmy się w tym kraju, jego krajobrazach, ludziach, Cerkwi gruzińskiej.

Czym przede wszystkim Gruzja fascynuje? Dla Podlasian to pewnie góry?

Gruzja ma to wszystko, co my mamy i czego nie mamy. To bardzo wysokie góry, sięgające 5 tys. m. n.p.m., gorące Morze Czarne i sprzyjający klimat do odpoczynku. Ma też pustynie, np. w rejonie południowej Gruzji, w sąsiedztwie Azerbejdżanu jest kamienista pustynia, na której znajduje się monaster św. Dawida z Garedży. Gruzja to też zupełnie płaskie powierzchnie, gdzie dominuje roślinność taka jak u nas, wzbogacona o roślinność ciepłolubną, na czele z winogronami. Plantacje winogron i wina to wizytówka Gruzji.

Gruzini, czyli ludzie gór, to twardy naród?

Tak, ale jednocześnie bardzo gościnni. Gruzini bardzo „miękną” pod wpływem wina, ale potrzebują go dużo, aby pokazać pełnię swojej duszy, otworzyć się. Ale też oczekują od przyjezdnych otwartej duszy, czemu pomaga ich gościnność, wzbogacona o owo wino. Na każdym gruzińskim stole zawsze jest dzbanek wina, stale uzupełniany. To dla nas może być niesamowite, a dla nich jest codziennością.

Gruzja jest też krajem o niesamowitej historii chrześcijaństwa i prawosławia...


Tak, chrześcijaństwo obecne jest na terenach współczesnej Gruzji od I wieku, gdy z misją przybyli tam apostołowie Andrzej i Szymon Kanonita. To było związane z Adżarią, terenami Gruzji zachodniej, okolicami obecnego Batumi. Prawdziwy rozkwit chrześcijaństwa na tych terenach związany jest z osobą św. Nino, która przybyła z Kapadocji na przełomie III i IV wieku i, nawróciła na chrześcijaństwo cesarza Miriana i jego żonę Nanę, dzięki czemu w 337 roku, już po śmierci Nino, miał miejsce chrzest Gruzji. Gruza stała się drugim państwem na świecie, po Armenii, które religię chrześcijańską miało za swoją religię państwową. Trzeba przypomnieć, że – dla porównania – na ziemie polskie chrześcijaństwo obrządku wschodnioeuropejskiego za sprawa misji cyrylo-metodiańskiej dotarło dopiero w IX wieku.

Gruzja to kraj bardzo słoneczny, słońce sprzyja winoroślom, ale i fotografii. Gdy światło gra, fotografia żyje.
Światło pełni kluczową rolę przy fotografowaniu. Przykładem jest okładka albumu, na której jest sobór Świętej Trójcy w Tbilisi, przedstawiona w promieniach zachodzącego słońca. Cerkiew ta jest beżowo-żółta, a na tym zdjęciu – różowo-czerwona, tak pięknie zachodzące słońce na nią pada. Takich mniej lub bardziej słonecznych fotografii w albumie jest dużo więcej. Na zdjęciach chcieliśmy pokazać, jak Cerkiew gruzińska żyje, przedstawić nie tylko budynki, wnętrza świątyń, ale też wiernych, duchownych oraz krajobrazy.

Czy Gruzja to kraj bezpieczny?

To kraj bardzo bezpieczny, do którego można pojechać na własną rękę, samemu czy w gronie kilku osób albo na pielgrzymkę czy wycieczkę. Nie ma tam problemu z wypożyczeniem samochodu i udaniem się dowolną trasa po Gruzji. Tak dwukrotnie wyjeżdżał Mariusz Wideryński, dzięki czemu fotografował te miejsca, które chciał. Taka podróż jest tańsza niż ta organizowana przez biuro turystyczne czy pielgrzymkowe. Do tego obiekty kultu: monastery czy cerkwie, zazwyczaj stanowią tylko tło w programie wycieczek zorganizowanych. Dlatego namawiam do podróży organizowanej samodzielnie lub w pielgrzymkach. Takie wyjazdy organizuje np. Bractwo Cerkiewne Trzech Świętych Hierarchów czy Paweł Krysa. W minionych latach pielgrzymki organizował też ks. Henryk Paprocki, honorowy obywatel Gruzji i posiadacz gruzińskiego paszportu, który był w Gruzji kilkadziesiąt razy. To ks. Paprocki przybliżył dla Polski osobę św. Grzegorza Peradze. To w dużej mierze dzięki niemu w 1995 r. odbyła się jego kanonizacja, uznana przez naszą Cerkiew. Warto odwiedzić Gruzję osobiście, a jeśli nie ma takiej możliwości, sięgnąć po album „Kolory Prawosławia. Gruzja”.

— Jan Kochanowicz

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsza publicystyka

wszystkie →

Najnowsze aktualności

wszystkie →