„Bóg jest blisko, jeśli go wezwiesz, On zaraz odpowie.” – są to słowa wspaniałego hierarchy Rosyjskiej Prawosławnej Cerkwi, dla którego żywe obcowanie z Bogiem było wyższym znaczeniem i centrum całego życia.
„Bóg jest blisko, jeśli go wezwiesz, On zaraz odpowie.” – są to słowa wspaniałego hierarchy Rosyjskiej Prawosławnej Cerkwi, dla którego żywe obcowanie z Bogiem było wyższym znaczeniem i centrum całego życia. Arcypasterz wsławił się nie tylko siłą swojej modlitwy, a także trudami w obronie Prawosławia. Jego życiową drogę, idącą przez dziesięciolecia tragicznego XX wieku, ascezę, poglądy teologiczne oraz przykłady wstawiennictwa przed Bogiem opisuje książka wydana niedawno przez wydawnictwo Srietieńskiego Monasteru. Przedstawiamy krótkie duchowe pouczenia zebrane przez jego duchowe dzieci.
O miłości i posłuszeństwie
Miłość do Boga wyraża się w wypełnianiu Jego przykazań. W swoim bliźnim powinniśmy widzieć Anioła, a na jego grzech patrzeć jak na chorobę. Trzeba umieć oddzielić człowieka od jego grzechów. Grzech powinniśmy nienawidzić, a człowieka kochać i współczuć mu. Biskup Serafim mówił o sobie: „Nic mnie tak nie smuci, jak zasmucające słowa powiedziane bliźnim, nawet jeśli jest to konieczne.” Staram się prawie nie myśleć o sobie. Staraj się i Ty. Prawdziwą miłość osiągniesz wtedy, kiedy pozbędziesz się samolubstwa. Słuchaj ludzi, a o sobie, swoich chorobach i smutkach nie mów! Posłuszeństwo to prawdziwa miłość. To źródło życia i błogosławieństwa, a nieposłuszeństwo – źródło śmierci i nieszczęścia. Prawdziwe posłuszeństwo przemienia człowieka w podobnego płonącemu krzewowi. Posłuszeństwo nie pali się w ogniu, nie tonie w wodzie, i podnosi z ziemi na niebo. A nieposłuszeństwo tonie w wodzie, pali się w ogniu i przenosi z ziemi do piekła. Posłuszeństwo jest rajem, a nieposłuszeństwo piekłem. Za posłuszeństwo Bóg posyła przeogromną radość. Posłuszeństwo to miłość, a nieposłuszeństwo brak miłości, zdeptanie jej. Nigdy nie odwracaj się od posłuszeństwa. W nieposłuszeństwie kryje się duma. W pokorze kryje się miłość. W dumie nie ma miłości. Wszystkie twoje nieszczęścia biorą się z twojej dumy.
O pokorze
Nic nie może pomóc nam się zbawić poza pokorą. Korzymy się przed swoimi bliźnimi wtedy, kiedy ich nie osądzamy. Przygotowuj się do życia monastycznego łagodnością i pokorą. Trzy filary życia monastycznego to umiarkowanie, pokora i posłuszeństwo. Miej pokorę. Wtedy nauczysz się wszystkiego, co dobre. Czym pokorniejszy będziesz, tym bliżej będziesz Boga. Proszę cię, moja radości, jak najszybciej zdobądź pokorę. Bądź pokorny, a wszystko inne będzie Ci dodane. Chroń się przed żądzą próżnej sławy. Tylko przez pokorę możesz stać się prawdziwym mnichem. Jeśli przychodzą ci do głowy myśli próżnej sławy mów słowami psalmisty: „Nie nam, nie nam Boże, ale Twojemu imieniu daj sławę” (Ps 113, 9). Tylko pokorny może być prawdziwym mnichem. Wspomnij słowa: „Połóż Boże ochronę na moje usta” (Ps 140, 3). Nie pouczaj, jeśli nikt cię nie pyta! Miej pokorę i przypominaj słowa Boga: „A oto na kogo Ja spojrzę – na pokornego, skruszonego duchem i drżącego na moje słowa” (Iz 66, 2). Jak uzyskać pokorę? Milczeniem. Milcz! Bądź głupi. Niech wszyscy uważają cię za głupiego. Milczenie – pierwsze lekarstwo dla uzyskania pokory i miłości. Milczeniem się zbawisz. Żeby uzyskać pokorę milcz, kiedy cię obrażają, kiedy są na ciebie źli, i módl się cicho modlitwą Bohorodice, Diewo. Kiedy cię obrażają – przemilcz, a uzyskasz pokorę. Należy jednak milczeć nie tylko ustami, a także sercem. Przeciwko dumie, jak i osądzaniu możemy walczyć milczeniem. Bądź pokorna. Będziesz wtedy przebywać w Prawdzie i Chrystusowym spokoju. „Pokój wam zostawiam, pokój mój wam daję” (J 14, 27). Bóg przyszedł na ziemię dać nam swój pokój, cały Swój skarb. Ukorzmy się pod mocną ręką Boga, a Pan nie będzie zwlekał, by nas pocieszyć. To co najważniejsze dla zbawienia – łagodność i pokora. Na pytanie: „co to takiego łagodność”, władyka Serafim odpowiada: Kiedy ktoś cię obraża zawsze obwiniaj siebie i nie bądź zły. Bez cierpienia nie możemy się zbawić.
O podążaniu za wolą Boga
Każdy człowiek jest kowalem swojego szczęścia i to od człowieka zależy, czy zostanie on zbawiony. Bez dobrowolnej decyzji człowiek nie może wejść do Raju. Zawsze wszystko rób w zgodzie z sumieniem! Staraj się na nikogo nie oburzać. Nigdy się nie złość. Nigdy się nie upieraj. Kiedy ktoś postępuje nie według twojej woli mów: „Sława Bogu! Sława Bogu!” . Jest to koniecznie, żeby powstrzymywać się. Wszystkie biedy i nieszczęścia są nam posyłane dlatego, iż nie mamy pokory. Trzeba nam żyć tak, jak poleca nam Bóg, a nie tak, jak nam się chce. Nic nie dzieje się bez Woli Bożej. W naszym życiu nie ma nic przypadkowego. Modlę się do Boga, żebym zawsze wypełniał Jego Wolę. W smutku czytaj trzy rozdziały Ewangelii. Człowiek który skłania się ku monastycyzmowi niczym nie powinien się martwić, a całą swoją nadzieję pokładać w Bogu. Na słowa jednego z duchowych dzieci, że Bóg je zostawił władyka Serafim odpowiedział: Te słowa pochodzą od diabła. Bóg nie może cię zostawić. On jest miłosierny. Ty nawet sobie nie możesz wyobrazić Bożego Miłosierdzia. Także wszyscy święci odznaczali się miłosierdziem. Jeśli napada na ciebie nieokreślone zwątpienie (ros. unynije) czytaj Żywoty Świętych. Staraj się przeczytać chociaż kilka linijek. Jest to dosłownie dobroczynny deszcz dla duszy który orzeźwia i raduje. Gdy jest ci ciężko, pomyśl jak ciężko było Zbawicielowi na Krzyżu. Koniec jest bliski, życie przechodzi szybko. Na ziemi jesteśmy gośćmi, przelatującymi ptakami. Zawsze pamiętaj o słowach: Ciężka zima, ale raj słodki.
O walce z grzechem
Stroma i ciernista droga prowadzi do Królestwa Niebieskiego. Jaka jest twoja droga? Walka do krwi przeciwko cierpieniom cielesnym i samolubstwem. Samolubstwo – gleba na której rosną cierpienia, pustka życiowa i smutek. Nienawiść do grzechu jest początkiem narodzenia duchowego. Nie ma niczego gorszego od grzechu popełnionego świadomie. Władyka Serafim mawiał: Filozofia duchowa jest trudną nauką – trzeba 10 lat czytać żywoty świętych i walczyć ze swoimi namiętnościami (grzechami, red.). Samolubstwo przynosi smutek i można je leczyć milczeniem. Z samolubstwem walcz milczeniem. Diabeł najczęściej gubi ludzi umiłowaniem próżnej sławy. W ziemskich przyjemnościach skryta jest trucizna zguby. Żartowanie, robienie sobie żartów - to przejaw subtelnej formy umiłowania próżnej sławy. Na pytanie „jak walczyć z obżarstwem”, Władyka odpowiada: wstrzemięźliwością. Nigdy nie zazdrość. To ciężki grzech. Po ulicy idź z opuszczonymi oczami. Bóg szczególnie ceni dziewictwo i kocha mnichów. Na początku jest bardzo trudno, trzeba ciągle się przymuszać, ale w końcu spełniają się słowa Zbawiciela. „Bo jarzmo moje jest przyjemne, i brzemię moje lekkie.” (Mt 11,30). Beznamiętność – to zwycięstwo nad namiętnościami. Od niego w duszy następuje pełny spokój – Królestwo Niebieskie jeszcze na ziemi.
O modlitwie
Bóg jest blisko – jeśli Go wezwiesz, od razu odpowie. Módl się jak można najprościej. Na przykład: Boże, zmiłuj się! A kiedy zwracasz się do Matki Bożej – Matko, Królowo Niebios! Modlitwa zbawi od wszystkich bied. Kiedy nachodzi na ciebie nieokreślone zwątpienie (unynije) dobrze jest czytać pożegnalną rozmowę Zbawiciela z uczniami (J 13-17) albo Psałterz. O sile psalmów Władyka mówi: Saul pocieszał się psalmami Dawida, kiedy napadał go silny smutek. Święty Tichon Zadoński, któremu Bóg posłał ciężkie doświadczenie – nieokreślony smutek i rozpacz – także zawsze czytał Psałterz. Jeśli trudno ci się modlić i twoje serce jest okamieniałe, trzeba przede wszystkim zmówić modlitwę „Bogurodzico, Dziewico, raduj się!” i wtedy będzie lżej. W ciągu dnia regularnie powtarzaj Bogorodice, Diewo... i jeśli zawsze będziesz tak robić – Matka Boża będzie cię bardzo kochać. Kiedy modlisz się do Przenajświętszej Bogurodzicy zawsze nazywaj ją Dziewicą. Jest to szczególnie nienawistne biesom. Duchowne dziecko władyki Serafima podzieliło się z nim, że ciężko mu się skupić na słowach modlitwy. Władyka odpowiedział: Dokładnie na tym się to opiera – aby nieustannie zmuszać siebie do uwagi, nieustannie przyciągać swój umysł do serca, dlatego, że tylko tak nabywa się prawdziwą modlitwę. Na pytanie „ Jak nauczyć się modlitwy serca” odpowiada: Na Jezusowej modlitwie należy skupić się w sercu na słowie „Boże”. Tak jak struna daje głos, kiedy za nią pociągną, tak i w sercu pojawi się miłość, rozrzewnienie i łzy, kiedy skupimy się na słowie „Boże”. Czytaj żywoty świętych. Tam znajdziesz wszystko, one wszystkiego cię nauczą. Porównuj siebie nie ze swoimi bliźnimi, a ze świętymi – takie porównanie odkrywa przed nami jacy jesteśmy grzeszni. Najwyższy stopień omamienia – to modlitwa na pokaz. Postępuj jak szalony dla Chrystusa (ros. jurodiwyj) Wasiołka, którego raz odwiedziłem. On modlił się nieustannie, ale kiedy słyszał, że zbliża się któryś z mnichów, od razu kładł się i zaczynał chrapać. Tak należy postępować. O modlitwie władyka Serafim mówił tak: żadna nasza łza w czasie modlitwy nie jest na próżno.
O skrusze
Jeśli chcesz, żeby Bóg zmiłował się nad tobą zawsze żałuj za swoje grzechy. Bądź miłościwy dla cierpiących, pocieszaj ich. „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni dostąpią miłosierdzia”. (Mt 5, 7). Zawsze powinniśmy żałować za swoje grzechy. Szczególnie ważne, by każdego wieczora, przed snem, żałować przed Bogiem za swoje grzechy, które popełniliśmy w ciągu dnia. Jeśli diabeł by się skruszył, Bóg by mu wybaczył. Jest to napisane w żywocie Antoniego Wielkiego. Samoukorzenie – to początek zbawienia, a samousprawiedliwianie się – to dla człowieka zguba. Na pytanie „Jak żałować za swoje grzechy” Władyka Serafim odpowiedział: Mów: Boże, bądź miłościwy dla mnie grzesznego! A później dodał, że ojciec Ambroży Optyński, kiedy zapytali go, jak się modlić, odpowiedział: Najpierw czytałem dużo modlitw, teraz powtarzam tylko modlitwę celnika. Nauczenie się pokajanija (skruszenia serca, przemienienia się – przyp. red.) zależy przede wszystkim od ciebie samego, a nie ode mnie. Pokajanije jest w zasadzie pokorą. A ty sama powinnaś się korzyć. Tylko pokora nauczy cię szczerego pokajanija. Władyka Serafim często powtarzał rosyjskie przysłowie: Nie szukaj we wsi, a w sobie. Oznacza to, żeby nie szukać winy w innych, a w sobie. Sama siebie obwiniaj we wszystkim.
O prostocie serca
Bądź prosty jak dziecko, łatwowierny jak gołąb i mądry jak żmija. Przypomnij słowa Chrystusa: „Jeśli się nie nawrócicie i nie będziecie jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa Niebieskiego” (Mt 18, 3). To dla ciebie główna zasada: bądź prosty we wszystkich swoich myślach, uczuciach, słowach, zachowaniu, w swoich relacjach z ludźmi. Być prostym oznacza w niczym nie dopuszczać sztuczności, zachowywać się przed ludźmi, jak przed Bogiem. Stać się prostym – oznacza przemianę, przemianę życia, oznacza taką przemianę, która jest wykonana ręką najwyższego (Ps 76,11). I wtedy nie zginiesz. Dlatego, że prostota jest pokorą. A na pokorze ludzi Bóg kładzie swoje błogosławieństwo jak na stole ofiarnym (ros. Prestol).
O wierze prawosławnej
Święcie i nieustępliwie chrońcie naszej Wiary Prawosławnej – jej kanonów i dogmatów. Nie dostosowujcie wiary do swojego życia, a swoje życie – do wiary. Od prawdziwej prawosławnej wiary czerpcie całe swoje szczęście. Wtedy będziecie prawdziwymi dziećmi Prawosławnej Cerkwi, i Bóg jeszcze tu, na ziemi, wyleje na was swoją niewypowiedzianą miłość. Ktoś może powiedzieć: Po co nam chronić wiarę w Chrystusa i dążyć do osiągnięcia innych cnót chrześcijańskich? Nie wystarczy mieć tylko miłości, żeby być godnym wiecznego zbawienia? Takie pytania pojawiają się tylko u tych, którzy nie mają pojęcia o chrześcijańskim życiu duchowym. Czy można wspiąć się na górę, nie przechodząc przez jej podnóże? Co zrozumiałe - nie można. Nie można też bez podstawy wszystkich cnót chrześcijańskich, czyli bez szczerej wiary w Chrystusa, dosięgnąć ich szczytu - miłości. Przypomnijmy sobie, umiłowane w Chrystusie moje dzieci, że bez wiary nie da się zadowolić Boga (Ef 11,6), że bez prawosławnej wiary nie ma łaski, nie ma prawdziwej miłości do bliźnich, a jest tylko zgubny egoizm, albo tylko puste słowa o miłości jak u heretyków i sekciarzy. Dlatego podejmujcie wysiłki aby święcie i nieugięcie chronić wiarę prawosławną, a razem z nią zawsze mieć żyzną, prawdziwą miłość do bliźniego.
Arcybiskup Serafim (Sobolew)
za: pravoslavie.ru
— tłum. Natalia Walicka
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.