śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Publicystyka 18 września 2024

List 168. Leczyć się to nie grzech. Od smutków nigdzie nie uciekniesz

Zapraszamy do lektury wybranych listów św. Ambrożego z Optiny do świeckich osób

0 czytelników poleca

Święty Ambroży z Optiny żył w latach 1812-1891. Urodził się w pobożnej rodzinie (dziadek był kapłanem), uczył się w seminarium w Tambowie, w 1839 roku przybył do Pustelni Optinskiej. Został do niej przyjęty w 1840, był uczniem starca Lwa, a po jego śmierci - starca Makarego. W 1842 roku złożył śluby zakonne, otrzymując imię Ambroży. W 1845 roku przyjął święcenia kapłańskie, po czym poważnie zachorował. Prawdopodobnie w 1848 roku, w czasie nasilenia choroby, przyjął wielką schimę, zachowując dotychczasowe imię. Od 1860 roku, po śmierci starca Makarego, pełnił duchowy trud starczestwa, pomimo stałych i nawracających chorób. Tę posługę pełnił 30 lat, aż do czasu, gdy jego stan zdrowia uniemożliwił mu funkcjonowanie. Zmarł w 1891 roku; formalnie kanonizowany w 1988 roku.

Przedstawiamy czytelnikom wybrane listy świętego starca, kierowane do osób świeckich. Z bogatego zbioru korespondencji tłumacz starał się wybrać te, których treść jest zrozumiała i pożyteczna dla każdego odbiorcy.

* * *

Dwa listy od ciebie, pierwszy z 28 czerwca i drugi z 23 lipca, otrzymałem. Z powodu niemocy i skrajnego braku czasu opóźniłem się odpowiedzieć tobie na nie.

Pytasz mnie grzesznego, czy w zwykłych chorobach czekać zawsze na cudowne uzdrowienie, modlitewnie przybiegając do pomocy Bożej, i czy nie jest grzeszne korzystać z prostych środków. Grzechu w tym żadnego nie ma, ponieważ wszystko jest od Pana Boga – i lekarstwa, i sami lekarze. I nie w tym zawiera się grzech, że człowiek ucieka się do leczniczych środków, a w tym, jeśli chory całą nadzieję na wyzdrowienie pokłada w samym lekarzu i lekarstwach, zapominając przy tym, że wszystko zależy od wszechdobrego i wszechmogącego Boga, który Sam „kogo chce, ożywia lub uśmierca” (por. J 5, 12).

W drugim liście oznajmiasz o nagłej śmierci dobrej staruszki, matki rodziny, u której przebywasz. Modlitewnie życzę, niech da Pan spoczynek jej duszy w niebieskich mieszkaniach sprawiedliwych. Imię niedawno zmarłej O. zapisane jest dla wspominania w naszej cerkwi w skicie.

O sobie piszesz, że nagła śmierć staruszki silnie wstrząsnęła tobą; i oto zamiast upragnionego wytchnienia, ciebie znowu nastąpił u ciebie smutny czas. Co robić? Musi tak być, od smutków nigdzie nie odejdziesz, nie wyjedziesz. Świętej pamięci nasz starzec ihumen ojciec Antoni powiadał: „Wtedy będzie dla nas spokój, kiedy zaśpiewają nad nami: So swiatymi upokoj”. Takie już jest doczesne życie człowieka, niespokojne i wielce smutne. Zresztą, jeśli będziemy patrzeć na smutki z chrześcijańskiego punktu widzenia, to i w samych smutkach znajdziemy dla siebie pociechę. Już przez samo to są drogie dla nas smutki i choroby, że tylko przez nie same można osiągnąć wieczność bez smutku, światłe i błogosławione życie na niebiosach. O jedno tylko powinniśmy się troszczyć, żeby znosić je bez narzekania.

Moje zdrowie jest bardzo słabe, a odwiedzających bardzo wielu – ponad miarę dla mnie. Słabnę do skrajności.

Upraszając dla ciebie pokój i błogosławieństwo Boże, pozostaję w szczerej życzliwości.

P.S. Dodaję zapiskę dla twojej dziewczynki.

31 lipca 1882 roku

autor: święty mnich Ambroży z Optiny
tłumaczenie: Michał Diemianiuk
za: azbyka.ru

— św. mnich Ambroży z Optiny, tłum. M. Diemianiuk

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsza publicystyka

wszystkie →

Najnowsze z Polski

wszystkie →