śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Publicystyka 1 września 2023

Maria, łaski pełna

Rola Marii w naszym zbawieniu jest nie tylko historyczna i teologiczna. Jest również bardzo osobista i intymna. Nosiła Jezusa w swoim łonie przez dziewięć miesięcy. Jak każda matka doświadczyła wszystkich oznak wzrostu Jezusa w swoim ciele, Jego poruszania się i kopania, ekscytujących i pożądanych z

0 czytelników poleca

Prawosławni upamiętniają obecnie jedno z najważniejszych świąt, śmierć i pogrzeb Najświętszej Marii Panny. Nazywamy to Koimêsis, „Zasypianiem” lub „Zaśnięciem” Theotokos. Bywa też nazywane „Wniebowzięciem”, zgodnie z tradycją, że nie tylko dusza Bogarodzicy, ale także jej najczystsze ciało zostało wzięte do nieba.

Świętujemy śmierć Marii i jej przejście do nieba, ale czcimy także jej osobę i całe jej życie. Niech obecność, modlitwa i opieka Najświętszej Maryi Panny kierują naszymi rodzinami, całym Kościołem i wszystkimi chrześcijanami.

Dlaczego Maria jest tak ważna? Pismo Święte daje nam perspektywę jej wyjątkowej roli w zbawieniu jako Matki Chrystusa. Chrystus i Maria są najważniejszymi teologicznie postaciami Nowego Testamentu. W Starym Testamencie mamy Adama i Ewę, jako ich paralele. Adam i Ewa są symbolicznymi przodkami ludzkości, dwiema postaciami, przez które Bóg rozpoczął istnienie wszystkich ludzi.

Cztery postaci biblijne, Chrystus i Maria oraz Adam i Ewa, stanowią oś całej historii zbawienia. Każda para wyznaczyła inną drogę losu ludzkości, jedna ku grzechowi i ciemności, a druga ku łasce i światłu. Adam i Ewa przez swoje nieposłuszeństwo przykazaniu Bożemu sprowadzili na świat grzech, a grzech zrodził wszelkiego rodzaju zło, niegodziwość, nędzę i śmierć. Natomiast Chrystus i Maria byli „nowym” Adamem i „nową” Ewą, którzy posłuszeństwem woli Bożej odwrócili upadek Adama i Ewy, i otworzyli nową erę zbawienia, w której zwyciężają łaska, miłosierdzie, dobroć i życie.

W przypadku Ewy, zgodnie z biblijną historią w Księdze Rodzaju, przemówił do niej zły wąż, aby szepnąć jej do ucha słowa pokusy, wiadomość zawierającą w sobie ziarno śmierci. Przez swoje nieposłuszeństwo przykazaniu Bożemu, drastyczne „nie” wobec Bożego planu względem niej, Ewa zapoczątkowała proces, który przyniósł nieład, konflikt, zepsucie i śmiertelność w ludzkiej egzystencji.

W przypadku Marii przyszedł ją pozdrowić anioł Pański, Gabriel. Zbliżył się on do Marii, aby pozdrowić Ją wieścią o wielkiej radości, o poczęciu i narodzinach Chrystusa. Przez swoje posłuszeństwo Bożemu wezwaniu, przez swoje wspaniałe „tak” wobec Bożego planu względem niej, Maria zapoczątkowała nową erę łaski i życia przez Chrystusa. Chrystus, będąc Bogiem, jest Życiem. Maria, będąc matką Jezusa, jest Matką Boga i Matką Życia, jak często jest wywyższana w wielu hymnach Kościoła.

Rola Marii w naszym zbawieniu jest nie tylko historyczna i teologiczna. Jest również bardzo osobista i intymna. Nosiła Jezusa w swoim łonie przez dziewięć miesięcy. Jak każda matka doświadczyła wszystkich oznak wzrostu Jezusa w swoim ciele, Jego poruszania się i kopania, ekscytujących i pożądanych znaków cudu nowego życia, które miało się narodzić. Po Jego narodzinach karmiła Jezusa, gdy był niemowlęciem i opiekowała się Nim przez lata młodości. Później szła za Nim w Jego dorosłym życiu i misji, dzieląc Jego radości i cierpienia do samego końca, u stóp krzyża – i aż do Zmartwychwstania.

Maria poznała i zrozumiała Syna w sposób tak osobisty i wyjątkowy dla matki, że żadna inna osoba z przeszłości lub teraźniejszości nie mogłaby się z nią równać. Jako wierna matka i oddana naśladowczyni Chrystusa dała przykład cnót wiary, posłuszeństwa, ofiarności, radości, cierpliwości, siły w cierpieniu, wstawiennictwa, mądrości, świętości i miłości, które określają cechy jej duchowego macierzyństwa jako Matki Kościoła i Matki wszystkich chrześcijan.

Związek Marii z Chrystusem, jej macierzyństwo, był nie tylko biologiczny, ale także duchowy. Urodziła Chrystusa w ciele z własnego ciała, doświadczając cudu narodzin i karmiąc Go jako niemowlę. Jej miłość do Jezusa i wiara w Jego zbawcze dzieło sprawiły, że związek stał się głęboko duchowy. W życiu Kościoła, który ogłosił Marię Bogarodzicą ze względu na Wcielenie, związek ten objawił się jako głęboko teologiczny. Wszystkie te aspekty macierzyństwa Marii pozostają i trwają na wieczność.

Maria była istotą ludzką, tak jak my. Miała chwile zwątpienia i pytania nie tylko w momencie poczęcia, ale także później, w życiu Jezusa, który stopniowo objawiał pełnię swojej tożsamości i chwały. W szczególności Ewangelia wg św. Marka opowiada o tym, jak na początku służby Jezusa Maria i inni członkowie rodziny przybyli, aby zabrać Go do domu, nie do końca rozumiejąc ogrom Jego dzieła. Chrystus wypędzał demony i uzdrawiał wielu ludzi. Powodował publiczne kontrowersje dotyczące Jego działań i słów. Nawet Jego własna rodzina była przez pewien czas zdezorientowana tym, co robił. Przybyli, aby Go znaleźć i bezpiecznie sprowadzić do domu, myśląc, że „postradał zmysły”, jak to ujął Marek (Mk 3, 21).

Z tego fragmentu dowiadujemy się o dawaniu i braniu w rodzinnych relacjach. Ale jest jeszcze dodatkowa lekcja. Kiedy Jezusowi powiedziano, że Jego matka i bracia są na zewnątrz i pytają o Niego, powiedział: „A któż jest Moją matką i Moimi braćmi?” I wskazując gestem ludzi, którzy Go słuchali, kontynuował: „Oto matka Moja i bracia Moi! Ktokolwiek bowiem spełnia wolę Boga, ten jest Mi bratem, siostrą i matką” (Mk 3, 33-34). Rodzina oparta na krwi ma dla nas decydujące znaczenie pod wieloma względami. Ale jest też inna rodzina, rodzina Boża, posłuszna i żyjąca zgodnie z wolą Bożą, która jest równie ważna, a nawet ważniejsza w oczach Boga.

Dwa tygodnie temu przeczytałem artykuł felietonisty Davida Brooksa zatytułowany „Jak dowiedzieć się, kim jesteś”. Według Brooksa najgorszą odpowiedzią jest mówienie ludziom, aby zajrzeli głęboko w siebie, aby znaleźć „prawdziwego siebie”, ponieważ niektórzy ludzie odkrywają, że nie ma „prawdziwego ciebie” i „po prostu wymyślają rzeczy na temat tego, kim myślą, że są”. Według Brooksa lepszym sposobem jest zachowywanie się jak malarze i artyści, którzy tworzą, obserwując i naśladując naturę. Tak więc istoty ludzkie powinny badać i naśladować pożądane cechy i życie innych, aby metodą prób i błędów stworzyć zrozumienie siebie, które jest zarówno spójne, jak i satysfakcjonujące.

Mam pełniejszą odpowiedź ze skarbów Biblii i tradycji prawosławnej. Patrz i naśladuj cechy i życie świętych, zwłaszcza Marii Theotokos! To Ona wypowiedziała wspaniałe „tak”, które pomogło skierować ludzkość ku jej pełnemu łaski przeznaczeniu. Rozważaj i żyj według przymiotów jej wiary, pokornego posłuszeństwa, radości, cierpliwości, dobroci, czystości serca, świętości i miłości. Żyj modlitwą i uwielbieniem, tak jak ona to czyniła i wyraziła to w swojej pieśni Magnificat słowami: „Uwielbia dusza moja Pana i weseli się duch mój Bogiem, Zbawicielem moim” (Łk 1, 46-55).

O tak, i spójrz też głęboko w siebie. Bo jesteś stworzony na obraz i podobieństwo Boga. Jesteś żywą ikoną Boga, wypełnioną wszystkimi Bożymi darami i błogosławieństwami ze względu na stworzenie. Kiedy będziesz praktykować cnoty chrześcijańskie i zostaniesz oczyszczony ze skutków grzechu dzięki łasce Bożej, dostrzeżesz wewnętrzne światło, które poprowadzi cię dalej w twoim życiu wiary. Zajrzyj do wnętrza, nauczają święci, a znajdziesz skarby królestwa Bożego. „Królestwo Boże jest w was!” (Łk 17, 20), Jezus powiedział. Chrystus przychodzi i czyni swój dom w naszej duszy (J 14, 23). On puka, a jeśli raczymy otworzyć Mu drzwi od wewnątrz, On przyjdzie i będzie z nami jadł, a my z Nim (Obj 3, 20).

Radujcie się w święto Marii, świętej Theotokos pełnej łaski (kecharitômenê). Najczystsza Panna z Nazaretu, nasza Panaghia i święta Matka, uwielbiona teraz w niebie, niech zawsze oświeca nas łaską i światłem swego Syna dla zdrowia i zbawienia. Jemu, Panu naszemu Jezusowi Chrystusowi i Zbawicielowi świata, oddajemy całą cześć i uwielbienie na wieki wieków. Amen.

o. Theodore Stylianopoulos (tłum. Gabriel Szymczak)

za: Orthodox Christian Reflections

fotografia: lukasz /orthphoto.net/

— o. Theodore Stylianopoulos (tłum. Gabriel Szymczak)

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsza publicystyka

wszystkie →

Najnowsze z Polski

wszystkie →