Kiedy myślimy o wieczności, zwykle wyobrażamy sobie jakąś abstrakcyjną egzystencję rozciągającą się bez granic. Pismo Święte mówi nam coś zupełnie innego. Przedstawia królestwo Boże jako tętniącą życiem rzeczywistość duchową, w której chwała Boga - Ojca, Syna i Ducha Świętego oświeca wszystko światł
Gwiazda muzyki? Uznany autor? Słynny wynalazca? Mężczyźni i kobiety zawsze dążyli do wybitnych osiągnięć i wysokich zaszczytów. Ale co jest naprawdę najwznioślejszym celem i najwyższym przywilejem ze wszystkich?
W świetle naszej wiary chrześcijańskiej odpowiedź na pytanie o najwyższy przywilej brzmi: być w komunii z Bogiem. Znać Boga jako kochającego Ojca, modlić się do Niego i żyć w Jego obecności, mieć pewność, że jesteś Jego cennym dzieckiem pośród Jego świętego ludu na ziemi, i ufać, że będziesz żył i radował się w Nim przez całą wieczność.
W Ewangelii wg św. Jana (17,1-13) czytamy część wielkiej modlitwy Chrystusa. Modlitwa jest osadzona w kontekście Ostatniej Wieczerzy, kiedy Jezus spożywał ostatni posiłek ze Swoimi uczniami w intymnej miłości i przyjaźni. Podczas tego samego posiłku Jezus długo żegnał się z uczniami, mówiąc o zakończeniu Swej misji, o cierpieniu i śmierci oraz o przyszłej roli uczniów.
Jezus modlił się do Boga: „Ojcze, godzina nadeszła. Uwielbij Swego Syna, aby Syn Ciebie uwielbił”. Chrystus mówił o szczególnej godzinie, która nadeszła. Czym była ta godzina? Była to godzina krzyża i godzina zmartwychwstania. Była to godzina śmierci i zmartwychwstania Chrystusa dla odkupienia świata. Był to cały okres dni ostatecznych, kiedy Chrystus zakończył Swoją misję na ziemi i powrócił w chwale do Ojca.
„Godzina” Chrystusa była także naszą godziną, godziną naszego wiecznego zbawienia, dokonanego raz na zawsze przez Jezusa Zbawiciela. W tym kluczowym momencie Chrystus podsumował rezultat Swojego zbawczego dzieła na ziemi, wielkie błogosławieństwo, jakiego dokonał dla ciebie i dla mnie. Modlił się, aby Bóg dał Mu exousia, upoważnienie i moc „dania życia wiecznego” wszystkim, którzy w Niego wierzą i podążają za Nim. Następnie przedstawił definicję życia wiecznego jako poznania Boga i poznania Chrystusa. Powiedział: „Tym zaś jest życie wieczne: aby poznali Ciebie, jedynego, prawdziwego Boga, i Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa” (J 17, 3)
Kiedy myślimy o wieczności, zwykle wyobrażamy sobie jakąś abstrakcyjną egzystencję rozciągającą się bez granic, rodzaj niekończącego się przedłużenia życia w samotności. Pismo Święte mówi nam coś zupełnie innego. Przedstawia królestwo Boże jako tętniącą życiem rzeczywistość duchową, wypełnioną pieśniami aniołów i modlitwami świętych, świąteczną i radosną krainę, w której chwała Boga - Ojca, Syna i Ducha Świętego oświeca wszystko światłem i miłością.
Ta chwalebna rzeczywistość, znana nam teraz jedynie w metaforach i słownych obrazach, jest naszym własnym przeznaczeniem w Bożym planie, naszym własnym ostatecznym domem, naszym własnym obiecanym dziedzictwem niewysłowionego piękna i błogości w kochającej obecności Boga. Przez swoje życie, śmierć i zmartwychwstanie Chrystus, Syn Boży, odniósł największy triumf nad mocami grzechu i śmierci, i otworzył bramy łaski dla całej ludzkości. Św. Paweł pisze: „Bóg był w Chrystusie, jednając świat ze sobą” (2 Kor 5, 19). I dalej: „Przez [Chrystusa] otrzymaliśmy też dostęp [w wierze] do tej łaski, w której stoimy i chlubimy się nadzieją chwały Bożej” (Rz 5, 2).
Nadeszła godzina! Godzina Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego rozciąga się na wszystkie wieki. Godzina zbawienia jest zawsze obecnym „teraz” w całej historii. Dar życia wiecznego, życia w komunii z Bogiem, jest teraźniejszością. Nagląca potrzeba dobrej nowiny znajduje odzwierciedlenie w słowach św. Pawła: „Oto teraz czas dogodny, oto teraz dzień zbawienia” (2 Kor 6, 2).
Chrystus modlił się: „Tym zaś jest życie wieczne: aby poznali Ciebie, jedynego, prawdziwego Boga, i Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa” (J 17, 3). Chrystus daje nam nie tylko „umysłową” wiedzę o Bogu, ale także „sercową” wiedzę o Nim. Nauczał, że Bóg jest osobistym i kochającym Ojcem, który opiekuje się „ptakami niebiańskimi” (Mt 6, 26) i „liliami polnymi” (Mt 6, 28). Bóg w osobie Chrystusa zna każdego z nas po imieniu i pragnie obdarzyć wszystkich pełnią życia (J 10, 10).
Sam Chrystus jest osobistą obecnością Boga w naszym życiu. Poznać Jezusa w pięknie Jego osoby, mądrości Jego słów i łaski Jego czynów, to poznać Boga tak osobiście i bezpośrednio, jak tylko jest to możliwe dla ludzi. „Słowo ciałem się stało, i zamieszkało wśród nas, … pełne łaski i prawdy” (J 1, 14). Prawdziwe światło i życie Boże przyszły na świat, aby można je było zobaczyć, usłyszeć i dotknąć.
Oto apostolskie świadectwo św. Jana Ewangelisty: „Co było od początku, co usłyszeliśmy, co zobaczyliśmy na własne oczy, co zobaczyliśmy i czego dotknęły nasze ręce, o Słowie życia ... głosimy wam życie wieczne, które było ku Ojcu i zostało nam ukazane ... abyście i wy mieli społeczność (κοινωνία) z nami, a społeczność zaś nasza (κοινωνία) [jest] z Ojcem i z Synem Jego, Jezusem Chrystusem” (1 J 1, 1-4)
Żyjemy w zranionym i zdezorientowanym świecie. Niepokój i lęki ogarniają nasze serca, zatrwożone o przyszłość naszego kraju. Inflacja może utrzymywać się przez miesiące lub dłużej. Podziały polityczne i społeczne wydają się przerastać wolę i umiejętności naszych przywódców politycznych. Jako obywatelom najpotężniejszego narodu świata wydaje się nam, że nie jesteśmy w stanie ochronić własnych dzieci przed krzywdą. Nasi nastolatkowie są zdezorientowani napięciami i brakiem jedności w społeczeństwie, wielu z nich wątpi w swoją przyszłość, a inni tracą nadzieję i wyrządzają sobie krzywdę. Trudna sytuacja związana z przemocą z użyciem broni palnej stała się tragiczną cechą życia w Ameryce, która pilnie potrzebuje wspólnych działań. Wojna w Ukrainie trwa bez perspektyw dyplomatycznych i z niepokojącymi perspektywami dla świata.
Nadeszła godzina! Przypomnijmy sobie słowa Jezusa skierowane do Samarytanki: „Przychodzi godzina i teraz jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w duchu i prawdzie. Ojciec bowiem szuka tych, którzy Mu tak cześć oddają. Bóg jest Duchem i trzeba, aby Jego czciciele oddawali Mu cześć w duchu i prawdzie” (J 4, 23-24).
Chrystus wzywa nas do zwrócenia na siebie uwagi jako na autentycznych wierzących i szczerych wykonawców Jego woli. Nie możemy bezpośrednio i natychmiast wyleczyć wszystkie problemy społeczeństwa. Ale możemy pielęgnować duchowe centrum i wizję silnej wiary, w której możemy żyć własnym życiem, w której mogą żyć nasze rodziny, i możemy przyczynić się do sprawiedliwości i pojednania w naszym kraju. Naszym centrum duchowym jest nasza osobista komunia z Bogiem, dar życia wiecznego już nam dany przez Chrystusa, dzięki któremu możemy żyć i działać z uczciwością, pokorą, nadzieją i miłością do wszystkich ludzi.
W Swojej modlitwie Chrystus powiedział uczniom, że objawił im imię i słowo Boże, czyli Jego mądrość i przykazania. Opowiedział im także, jak uczestniczyli w tajemnicy komunii z Bogiem (J 17, 6-8). Oni „uwierzyli” (επίστευσαν), że Chrystus został posłany na świat przez Boga. „Przyjęli” (έλαβον) nauki Boże do swoich serc. Nieugięcie „przestrzegali” (τετήρηκαν) słowa Bożego. I „poznali w prawdzie” (έγνωσαν αληθώς), że Chrystus przyszedł od Boga.
Życie chrześcijańskie obraca się wokół tych przymiotów wierności, radosnego przyjmowania Bożych błogosławieństw, posłuszeństwa słowom i przykazaniom Bożym. Opiera się na osobistej wiedzy, że w zmartwychwstałym Chrystusie mamy najwyższy dar uczestniczenia w życiu samego Boga. I mamy niezwyciężoną „nadzieję, która nas nie zawstydzi”, jak mówi św. Paweł, „ponieważ miłość Boża jest rozlana w serca nasze przez Ducha Świętego, który nam jest dany” (Rz 5, 5). Amen.
o. Theodore Stylianopoulos (tłum. Gabriel Szymczak)
za: skepseis.us
fotografia: stevica /orthphoto.net/
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.