W dzisiejszej Ewangelii słyszeliśmy słowa takie proste i takie oczywiste: Jeśli ktoś Mnie miłuje, ten zachowuje Moje przykazania
1972 r.
W dzisiejszej Ewangelii słyszeliśmy słowa takie proste i takie oczywiste: Jeśli ktoś Mnie miłuje, ten zachowuje Moje przykazania… W życiu, w naszym zwyczajnym ludzkim życiu, to tak oczywiste i tak proste: jeśli kogokolwiek kochamy, to jak troszczymy się o to, żeby poznać jego smaki, co jest mu drogie i czego nienawidzi; i jak starannie, kiedy mamy w sercu żywą miłość, dążymy do tego, żeby niczym ukochanego nie zasmucić.
W takim sensie można też słowa Chrystusa zrozumieć. Przykazanie Pańskie – to nie rozkaz, nie zmuszenie ze strony Boga; On jawnie, w czystości serca nam mówi: oto co Mi jest drogie, a czego nienawidzę; oto jest to, z powodu czego przyszedłem na ziemię, a oto jest to, co na ziemi doprowadziło do mojej gorzkiej i okrutnej śmierci… I pytanie jest zupełnie jasne i proste: jeśli nie jest nam drogie to, co jest Mu drogie, jeśli pozostaje nam bliskie to, co było przyczyną Jego ukrzyżowania i śmierci, to o jakiej miłości może być mowa? Czy tak mówimy o miłości do krewnych, do przyjaciół, do tych, którzy są nam rzeczywiście bliscy? Oczywiście, że nie!
I oto pomyślmy nad tymi prostymi słowami Chrystusa i nad tą prostą, ludzką, ziemską prawdą. Jeśli dla nas nie jest drogie przykazanie Pana, to znaczy, że On nie jest nam drogi, i wówczas nie można mówić, że Go kochamy, nie można mówić, że On jest naszym Panem. Lepiej, uczciwiej byłoby powiedzieć: gdzieś skrawkiem duszy Ciebie kocham, ale siebie kocham bardziej, świat kocham bardziej, wiele rzeczy kocham bardziej niż Ciebie… I wtedy, być może, zrobiłoby się nam wstyd, przedstawiwszy sobie Jego miłość do nas i to, jak On do nas się odnosi. A gdyby zrobiło się wstyd, to być może cokolwiek żywego drgnęłoby w naszej duszy, być może wtedy osiągnęlibyśmy prawdziwsze, uczciwe relacje z Bogiem i kiedyś do Niego odnieślibyśmy te żywe uczucia, które mamy między sobą nawzajem.
Pomyślmy o tym bardzo poważnie, ponieważ kto nie chroni przykazań Pańskich – nie jako prawo, nie jako rozkaz, nie ze strachu, a po prostu dlatego, że On jest nam drogi – ten nie może powiedzieć: kocham Ciebie, Panie…
Pokochajmy siebie nawzajem, pokochajmy Pana w poważny, twórczy, dorosły sposób, i budujmy na tym życie. Amen!
autor: metropolita Surożski Antoni (Bloom)
tłumaczenie: Michał Diemianiuk
za: azbyka.ru
fotografia: jarek1 /orthphoto.net/
— metropolita Antoni (Bloom), tłum. M. Diemianiuk
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.