śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Publicystyka 8 września 2015

O wstawiennictwie Bogurodzicy i innych świętych – metropolita Góry Liban Jerzy (Khodr)

Góra Liban to jedna z libańskich diecezji Patriarchatu Antiocheńskiego.

1 czytelników poleca

Góra Liban to jedna z libańskich diecezji Patriarchatu Antiocheńskiego. Sam zaś metropolita Jerzy (Khodr) to jeden z najbardziej znanych współczesnych arabskich teologów prawosławnych; jest on autorem wielu publikacji, tłumaczonych na języki angielski i francuski. Jego teksty są cenione zarówno za treść, jak i formę – arabszczyzna władyki odznacza się niemalże poetyckim stylem, bywa też nazywany biskupem-poetą; również przyjaźni się ze współczesnymi czołowymi arabskimi poetami. Jest także jednym z inicjatorów ruchu prawosławnej młodzieży zarówno w rodzimym Libanie, jak i w skali międzynarodowej. Mimo swego podeszłego wieku (92 lata) wciąż regularnie pisze artykuły teologiczne do sobotniego wydania najpopularniejszej w Libanie gazety codziennej An-Nahar (pol. „Dzień”), założonej 80 lat temu przez prawosławnego chrześcijanina, Dżubrana Tuiniego. Przedstawiamy właśnie jeden z takich tekstów.

Ma on charakter polemiczny w stosunku do protestantów, jak i muzułmanów (którzy stanowią połowę mieszkańców Libanu – reszta to chrześcijanie, przede wszystkim katolicy i prawosławni). Choć artykuł odpowiada złożonym religijnym uwarunkowaniom Libanu, to na pewno i my czasem spotykamy się z zarzutami dotyczącymi naszego stosunku do świętych, a zwłaszcza Bogurodzicy. Tekst w prosty sposób je odpiera.

Tradycyjni chrześcijanie, tj. prawosławni i katolicy, nie czynią ze świętej Marii, czyli Bogurodzicy, Boga. Takie fałszywe rozumienie nie ma podstaw historycznych. Nikt nie robi z niej równej Chrystusowi, bowiem On jest jedynym Pośrednikiem pomiędzy Bogiem-Ojcem i ludźmi, i to przez Niego realizuje się zbawienie. Tak więc, gdy mówimy, że Bogurodzica jest wstawienniczką, to określenie to niesie za sobą nie inne znaczenie jak to, że po prostu modli się za nas; to przekonanie nie narusza naszej wiary, że to Chrystus jest jedynym, przez Którego zbawienie możemy otrzymać. Zarazem nasza wiara, że Chrystus jest jedynym Zbawicielem świata, nie zmniejsza naszego przekonania, że ci, którzy zostali przez Boga uwielbieni [tj. święci] stoją przed Nim, modląc się.

Nigdy nie powiedzieliśmy, że święci są tymi, co zbawiają; oni po prostu wybrali zbawienie, tak jak mogą to uczynić wszyscy ludzie, i nic w tym [akcie] zbawienia nie uzupełnili. Bogurodzica nie postrzegła siebie inaczej jak tylko służebnicę Pana. Czy mają rację ci, którzy postrzegają pośrednictwo świętych jako pewien brak wiary w to, że Jezus jest jedynym pośrednikiem pomiędzy Bogiem-Ojcem, a ludźmi? Czy prawdą jest to, że ci, którzy nie pragną pośrednictwa świętych, kochają Chrystusa bardziej? W naszych obrzędach i praktykach jest widocznym to, że nasza cześć dla świętych nie oznacza zmniejszenia ważności Chrystusa.

Kiedy oddajemy cześć świętym, to znaczy, że zwracamy się do nich jako do żywych, tak jak zwracamy się do żywych tu na ziemi, ponieważ w Cerkwi wszyscy modlą się jeden za drugiego – jedni czynią to jeszcze w tym świecie, a inni już w Królestwie Bożym. Ten, kto umiera, przechodzi do życia, dzięki zmartwychwstaniu Zbawiciela. Bogurodzica zaś przeszła ze śmierci do nieba jeszcze przed powszechnym zmartwychwstaniem.

Zwracamy się do Bogurodzicy, ponieważ przeszła ona ze śmierci. To, że rozmawiamy ze świętymi, ma podstawę w tym, że oni żyją przy Bogu, i to dzięki zmartwychwstaniu Zbawiciela. Prawda – wzywamy Chrystusa, ale prawdą jest też to, że wzywamy tych, którzy Go pokochali, i są żywymi w Nim. To wcale nie umniejsza faktu, że jest on Jedynym [Zbawicielem]. Ci, którzy Go kochają [tj. święci] nie uzupełniają Go w żaden sposób. W naszym przyzywaniu świętych jesteśmy świadomi tego, że oni są z Nim.

Nie ma w Kościołach tradycyjnych – mam na myśli prawosławny i katolicki – nikogo, kto by powiedział, że święci są uzupełnieniem Chrystusa. Mówimy, że święci są z Chrystusem, dlatego do nich się zwracamy. Nie można kochać Chrystusa w izolacji od Mu towarzyszących, tak więc kochamy ich, nie czyniąc ich przy tym równymi Jemu. Tak więc należy zrozumieć, że święci nie są uzupełnieniem Chrystusa, lecz że są razem z Nim i mają udział w Nim, stąd też nic dziwnego, że mamy potrzebę zwracania się do nich.

Co mają nam za złe [ci, co nie uznają kultu świętych] – że pokochaliśmy zarówno Chrystusa, jak i świętych? Czy ktoś, kto zaznajomił się z tym, co mówimy o Bogurodzicy, może stwierdzić, że robimy z niej Boga? Jakie są nasze słowa, które rzekomo miałyby to potwierdzać? Piękne słowa o Bogurodzicy, których jesteśmy dziedzicami, to bramy poezji. Te słowa w żaden sposób nie wynoszą Bogurodzicy ponad status bycia człowiekiem. Mówimy, że kochamy ją, ponieważ ona pokochała Jezusa. Czy można się temu sprzeciwiać?

Nie wiem, skąd przyszedł ten mit, że robimy ze świętej Marii Boga. Mówienie takich rzeczy wynika albo z niewiedzy i braku oczytania, albo wychodzi od oszczerczych kłamców. Nie znalazł się taki człowiek [w tradycyjnych Kościołach], który by zrobił z Bogurodzicy Boga. Pozostaje ona, jak to mówimy, najwspanialszym stworzeniem ze wszystkich stworzeń.

Z arabskiego przetłumaczyła Dominika Kovačević
Oryginalny tekst ukazał się w dzienniku An-Nahar w tym roku z okazji święta Zaśnięcia Bogurodzicy (15 sierpnia), po czym został opublikowany również na stronie diecezji Góry Liban

Strona metropolity Jerzego (prowadzona w trzech językach: angielski, francuski, arabski)

— tłum. Dominika Kovačević

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsza publicystyka

wszystkie →

Najnowsze aktualności

wszystkie →