Chociaż świat jest nieposłuszny i grzeszny, to wciąż jest to świat Boży i kochany przez Boga. Żyjmy i działajmy w świecie z Bożą miłością i współczuciem.
Dzisiejszy fragment Ewangelii (Mt 9, 1-8) opowiada o uzdrowieniu paralityka przez Jezusa. Najpierw Pan zadziwił się wiarą tych, którzy przynieśli do Niego chorego. Jakiego rodzaju była to wiara? Nie wiara intelektualna, pełna abstrakcyjnej wiedzy, ale prosta, szczera wiara, głębokie zaufanie do dobroci i uzdrawiającej mocy Jezusa.
Tekst nie mówi, kto przyprowadził paralityka do Pana. Możemy założyć, że byli to przyjaciele lub krewni. Wiedzieli o potrzebie mężczyzny. Byli zaniepokojeni. Współczuli jego cierpieniu. Gdy dostrzegli szansę pomocy, podjęli działanie. Położyli go na noszach i zanieśli do Jezusa. Ich wiara i inicjatywa doprowadziły do aktu dobroci, który zaowocował wielkim błogosławieństwem dla uzdrowionego. Bez ich wiary i wysiłku mężczyzna pozostałby w domu w tym samym stanie chorobowym.
Świat jest miejscem, w którym wszyscy doświadczamy różnych potrzeb, dużych i małych. Ktoś nagle ulega wypadkowi i potrzebuje wezwania pogotowia lub transportu do szpitala. Osoba starsza mogłaby skorzystać z pomocy przy zakupach spożywczych lub koszeniu trawnika. Nieśmiały lub lękliwy współpracownik poczułby się podniesiony na duchu dzięki słowu przyjaźni. Proste akty wiary z miłości do Boga i dobra innych tworzą lepszy świat. Troska o siebie nawzajem i hojność ducha przyczyniają się do zdrowia i harmonii społecznej.
Jezus powiedział do paralityka: „Odwagi, dziecko, odpuszczone są twoje grzechy”. Życie ma swoją ciemną stronę. Wszyscy w tym czy innym momencie cierpimy. Ponieważ ranią nas znane i nieznane przyczyny, jesteśmy kuszeni, by ranić innych. Budzą się w nas złe namiętności: gniew, frustracja, zazdrość, nienawiść, gorycz i tym podobne. Stajemy się bardziej samolubni i niecierpliwi wobec siebie nawzajem. Niczym ciemna chmura, obecność zła może nas przytłaczać i ciążyć w rodzinie lub społeczeństwie.
Dzięki Bogu, jest dobra nowina. Dobrą nowiną jest to, że Jezus odpuszcza grzechy. To było istotną częścią misji Chrystusa. Powiedział, że przyszedł na świat, aby oddać swoje życie za wielu, czyli za wszystkich (Mk 10, 45). Przypisał sobie boską władzę przebaczania i uzdrawiania, objawiając tajemnicę Wcielenia, że prawdziwie był „Emmanuelem”, co oznacza „Bogiem z nami” (Mt 1, 23; J 1, 14). Tak jak zło i grzech reprezentują najgorsze nieszczęście dla ludzkości, tak też, przeciwnie, miłość i przebaczenie Chrystusa oznaczają największe błogosławieństwo dla tych, którzy w Niego wierzą, są Mu posłuszni i jednoczą się z Nim w modlitwie, sakramentach i aktach pokuty.
Dziś fala zła narasta wszędzie na świecie. Ponieważ ludzie odmawiają uznania swoich grzechów przed Bogiem i pokuty, pokusy niewiary, samowoli, umiłowania władzy, nienawiści i agresji wywołują burzę konfliktów. Świat ogarnięty został swego rodzaju paraliżem, bez widocznego rozwiązania, ponieważ ludzie żyją w zupełnie odmiennych perspektywach, odmawiając dążenia do zrozumienia, prawdziwej sprawiedliwości, prawdziwego pokoju i prawdziwej harmonii, zakorzenionych w wierze w Boga i w posłuszeństwie wobec Jego woli.
Chociaż świat jest nieposłuszny i grzeszny, to wciąż jest to świat Boży i kochany przez Boga. Żyjmy i działajmy w świecie z Bożą miłością i współczuciem. Możemy opłakiwać grzechy świata i nasze własne grzechy, i modlić się o przebaczenie. Możemy modlić się o odnowę serc i umysłów. Możemy dążyć do świętego życia przed Bogiem, jako autentycznego znaku miłości Boga i szczerej wiary w Niego.
W swoim Pierwszym Liście św. Jan Apostoł podsumowuje dobrą nowinę w następujący sposób: „A to jest obietnica, którą usłyszeliśmy od [Chrystusa]… Bóg jest światłością i ciemności w Nim nie ma żadnej… Jeśli w światłości chodzimy, jak On jest w światłości, to społeczność mamy jedni z drugimi i krew Jezusa Chrystusa, Syna Jego, oczyszcza nas od wszelkiego grzechu… Jeśli wyznajemy grzechy nasze, to jest [tak] wierny i sprawiedliwy, że odpuści nam grzechy nasze i oczyści nas z wszelkiej nieprawości” (1 J 1, 4-9). Dzięki niech będą Bogu! Błogosławione i pochwalone niech będzie imię Pana Jezusa! Amen.
o. Theodore Stylianopoulos (tłum. Gabriel Szymczak)
za: skepseis.us
fotografia: Adam Matyszczyk /cerkiew-sokolka.pl/
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.