W zeszłym tygodniu grecka telewizja prawosławna Pemptousia opublikowała ostatni zarejestrowany wywiad z prawosławnym metropolitą Aleppo Pawłem (Jazidżim), który został porwany przez islamskich rebeliantów 22 kwietnia ubiegłego roku, a jego los wciąż pozostaje nieznany, o czym informowaliśmy m.
W zeszłym tygodniu grecka telewizja prawosławna Pemptousia opublikowała ostatni zarejestrowany wywiad z prawosławnym metropolitą Aleppo Pawłem (Jazidżim), który został porwany przez islamskich rebeliantów 22 kwietnia ubiegłego roku, a jego los wciąż pozostaje nieznany, o czym informowaliśmy m. in. tutaj. Wywiad został nagrany na Świętej Górze Athos w języku greckim, tuż przed rozpoczęciem wybuchu wojny domowej w Syrii w 2011 roku. Syryjski hierarcha opowiada w nim o Patriarchacie Antiocheńskim, swojej metropolii – na terenie której wówczas ¼ mieszkańców stanowili chrześcijanie, a Aleppo choć nie jest stolicą, to jest największym miastem Syrii - libańskim Uniwersytecie Balamand, jak Święta Góra nad „greckość” w swej różnorodnej jedności przedkłada Prawosławie, oraz o roli Prawosławia na Bliskim Wschodzie.
Prezentujemy te fragmenty wywiadu, które z języka greckiego zostały przetłumaczone na angielski przez Johna Sanidopoulusa – autora znanego prawosławnego bloga Mystagogy.
Prawosławie a islam
Ludzie Bliskiego Wschodu są bardzo religijni, niezależnie od wyznawanej religii. Chrześcijanie starają się przekonać wszystkich - zwłaszcza muzułmanów, a do pewnego stopnia i Żydów – że religia nie może stać się fanatyzmem. Bliski Wschód zrodził trzy wielkie religie, które zawitały do Europy, Ameryki i wszędzie indziej, a pozostają i tutaj. Ale te trzy religie walczą każda ze sobą. Pytaniem jest: czy religia oznacza fanatyzm? Czy religia to znaczy mieć wrogów? Czy, mimo różnic dzielące te religie, mogą one współistnieć?
Przez swą własną naturę Prawosławie jest czyste i błogosławione, i wierzę, że chrześcijaństwo jest przygotowaniem do Królestwa Niebieskiego, i że mam Królestwo nie z tego świata. To bardziej błogosławione, niż życie polityczne. I próbujemy roznieść tę wiadomość: religia to znaczy czynić dobro wobec innych. W jednym słowie: to miłość. Bóg jest miłością. I każdy, kto nie ma w sobie miłości, niech idzie do swojej religii i niech zostanie mu to sprostowane. Albo, to oni powinni sprostować swoją wiarę, bo może ich religia tego nie uczy. Wszystkie religie mówią o miłości, ale prawda jest taka, że są w nich elementy fanatyzmu. Kiedy jakaś religia głosi, że jest ponad innymi, to jest jedna z jego form. Są też religie, które uczą innych rzeczy: na przykład, że cała reszta to ateiści, których zabijanie jest usprawiedliwione, że są oni puści. Takie elementy są bardzo ohydne, niezależnie, jaka religia by to nie była.
W codziennym dialogu na Bliskim Wschodzie, szczególnie z islamem – i tu jest ważna rola chrześcijaństwa na Bliskim Wschodzie, gdzie islam się narodził – chrześcijanie, mający przecież dobre relacje z innymi, starają się wyjaśnić, że te fanatyczne elementy w ich religii [tj. islamie] powinny być inaczej zinterpretowane. Wyjaśniamy, że to [nauczanie] zostało inaczej wyłożone niż oni myślą, że miało być inaczej interpretowane. Jest cały ruch wśród wykształconych muzułmanów, którzy zadają takie pytania.
Czym jest religia
Religia to nie fanatyzm… Próbujemy wytworzyć ducha otwartości. Czy jesteś chrześcijaninem, czy muzułmaninem, to twoja religia, a nie sam ty. Próbujemy nauczać innych w dialogu, że wszyscy jesteśmy stworzeniami Bożymi i musimy szanować jeden drugiego, i jesteśmy wolni w wyborze religii. Tu różnice są bogactwem, bo dzięki nim można przeprowadzać dialog z innymi. Dajesz coś innym, i oni dają tobie. Pięćdziesiąt lat temu chrześcijanie wygłosili taką frazę: „Wiara jest pomiędzy tobą, a Bogiem, ale państwo jest dla wszystkich”. Nie możemy tworzyć państwa wyznaniowego. Państwa wyznaniowe to pomyłka. Nasze Królestwo nie jest z tego świata. Religia jest wiarą, która wykracza poza ten świat materialny. Nie jest ona przeznaczona do tworzenia jakiegoś państwa na Ziemi opierającego się na chrześcijaństwie, czy jakiejkolwiek innej religii.
Rola Prawosławia na Bliskim Wschodzie
Wierzę, że naszą rolą na Bliskim Wschodzie, szczególnie jako prawosławnych, nie jest prowadzenie życia łatwego czy trudnego; my mamy fundamentalną rolę, bo naszym rodzimym językiem jest arabski, znamy Koran z bliska, znamy dokładnie muzułmanów, i znamy prawosławne chrześcijaństwo, i możemy żyć jeden obok drugiego, bo tu dialog od razu się pojawia. Prawosławie może wiele zaoferować. Dla muzułmanów arabski nie zmienia się tak jak inne języki; jest uświęcony. Koran w modlitwie nie może być recytowany w języku tureckim. Możesz go czytać w innym języku, ale w ramach modlitwy może być on czytany tylko po arabsku. Ale źródła języka arabskiego są prawosławne, więc wiele możemy zaoferować islamowi zarówno pod względem historii, jak i języka. Byliśmy tutaj przed nimi. Chrześcijaństwo może zaoferować islamowi ducha wolności i ducha otwartości, które są roznoszone do innych części świata.
Proroczy epilog
Mam nadzieję być świadkiem Prawosławnego ducha, którego doświadczyłem na Górze Athos.
W tym miejscu można obejrzeć pełny zapis wywiadu. Nawet dla tych, którzy nie znają greckiego, może być wartym zapoznanie się z nim, gdyż co jakiś czas pokazywane są piękne zdjęcia z Syrii sprzed wybuchu wojny domowej.
Strona internetowa metropolity Pawła (kazania i artykuły władyki po angielsku, arabsku i grecku)
Kanał youtube Bractwa Młodzieży Prawosławnej metropolii Aleppo (m. in. nagrania fragmentów nabożeństw z metropolitą Pawłem oraz jego kazania po arabsku)
Tłumaczenie z angielskiego: Dominika Kovačević
— Dominika Kovačević
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.