Czym właściwie jest symbolika? Można zdefiniować ją jako pośrednie, dokonywane za pomocą obrazów, wyrażenie tego, co nie może być przedstawione bezpośrednio w materialnej czy werbalnej formie, albowiem w obliczu prawdy, którą usiłuje wyrazić, wszelkie inne sposoby są niewystarczające i bezsilne.
Czym właściwie jest symbolika? Można zdefiniować ją jako pośrednie, dokonywane za pomocą obrazów, wyrażenie tego, co nie może być przedstawione bezpośrednio w materialnej czy werbalnej formie, albowiem w obliczu prawdy, którą usiłuje wyrazić, wszelkie inne sposoby są niewystarczające i bezsilne. Będąc językiem misterium, symbolika ukrywa również odzwierciedlane przez siebie prawdy przed tymi, którzy nie są wtajemniczeni i czyni je zrozumiałymi jedynie dla tych, którzy wiedzą, jak je interpretować. Mowa potoczna często nie dostrzega różnicy pomiędzy pojęciami "znaku" i "symbolu", używając ich tak, jak gdyby były równoznaczne. W rzeczywistości niezbędne jest ich duchowe rozróżnienie. Znak ogranicza się do wskazania określonego faktu, oddaje rzeczywistość; symbol natomiast wyraża i w pewnym stopniu uobecnia wyższą rzeczywistość. Zrozumieć znak to odczytać wskazówkę; zrozumieć symbol to doznać obecności. Weźmy na przykład krzyż. W arytmetyce jest to znak dodawania. W kodeksie drogowym oznacza skrzyżowanie dróg. W religii zaś jest to symbol, który wyraża i komunikuje niewyczerpane pokłady wiary chrześcijańskiej.
Symbolika odgrywa w Kościele prawosławnym bardzo ważną rolę, ponieważ wszystko, rzec można, ma tutaj podwójny wymiar: Kościół jest zarówno materialny jak i duchowy. Materialna strona jest nam dostępna bezpośrednio poprzez zmysły; na duchową zaś wskazują właśnie symbole. Symboliki Kościoła prawosławnego nie można rozpatrywać w oderwaniu od Liturgii, albowiem jest to symbolika liturgiczna i to właśnie poprzez Liturgię Ojcowie Kościoła objaśniali znaczenie symboli. W oderwaniu od nabożeństwa symbolika traci swe znaczenie i staje się ciągiem jałowych abstrakcji.
Słowo cerkiew (w języku greckim ekklesia) oznacza "zebranie" czy też "zgromadzenie". Kościół "zwany jest tak dlatego, że zwołuje wszystkich ludzi i jednoczy ich ze sobą", mówi Cyryl Jerozolimski.
Czasownik kaleo oznacza "wzywać", "wołać"; ekkaleo zaś, to "zwoływać", "powoływać". Przy użyciu tego właśnie słowa powołani byli apostołowie i uczniowie Chrystusa, Nowy Izrael. W Starym Testamencie lud Izraela był wydzielony, odróżniał się od świata dlatego, aby mógł zwiastować mu Boże Wcielenie i przygotować drogę nadchodzącemu Mesjaszowi. Kościół natomiast, ów Nowy Izrael, przynosi upadłemu światu obecność i obietnicę Królestwa Bożego; przygotowuje świat do Drugiego Przyjścia Chrystusa.
Słowo "cerkiew" oznacza zarówno Ciało Chrystusa, Jego Królestwo tworzone przez wspólnotę wszystkich wiernych, jak i miejsce modlitwy. W naszych modlitwach w czasie poświęcenia cerkwi nazywamy ją "domem na podobieństwo niebios", "obrazem miejsca zamieszkania Boga". Poświęcone jest "na obraz najświętszego Kościoła Boga, to jest naszego ciała, które ustami Twego sławnego Apostoła Pawła raczyłeś nazwać Twą świątynią i członkami Twego Chrystusa". Apostoł Paweł kilka razy mówi o poświęceniu na obraz Koscioła, Ciała Chrystusa (Ef 1,23 i Kol 1,18). Tak więc cerkiew jest obrazem, ikoną Kościoła, Ciała Chrystusa. Jest obrazem, który symbolicznie wyraża to, co nie może być wyrażone bezpośrednio, gdyż ani język, ani forma bezpośredniego wyrazu nie są w stanie przedstawić jednej, świętej, powszechnej i apostolskiej Cerkwi, która, jako obiekt naszej wiary, w całej swej pełni jest dla nas niewidzialna.
Zarówno w pierwszych wiekach naszej ery, jak i obecnie, podstawa chrześcijańskiego życia pozostaje niezmiennie ta sama. To narodziny do nowego życia, osobista więź z Bogiem, która nade wszystko dopełnia się w sakramencie Eucharystii. Jako miejsce, gdzie sakrament ten jest sprawowany i gdzie zbierają się jednoczeni przezeń i odrodzeni ludzie, cerkiew odróżnia się od wszystkich innych miejsc i budynków. Nosi znamię tego, co w niej następuje. Charakterystyczne jest też to, że spośród wielu nazw, którymi posługiwali się pierwsi chrześcijanie dla określenia świątyni (np. "cerkiew", "dom Kościoła"), najbardziej rozpowszechniona to "dom Pański". Ta nazwa sama w sobie podkreśla różnicę pomiędzy cerkwią a każdym innym budynkiem i wyraża jej szczególnie chrześcijańskie znaczenie.
Znaczenie to związane jest z dziedzictwem Starego Testamentu. Starotestamentowy Przybytek, który zapowiada cerkiew Nowego Testamentu, zbudowany był według planu objawionego Mojżeszowi na Górze Synaj. Sam Bóg decyduje nie tylko o zarysie ogólnym konstrukcji, ale też udziela wskazówek odnośnie najdrobniejszych detali całej budowli. Historia Kościoła wskazuje na to, że pierwsi chrześcijanie nie zerwali z przeszłością. Wprost przeciwnie, uważali się za bezpośrednich spadkobierców Starego Testamentu. Chrześcijanie byli Nowym Izraelem, spełnieniem proroctw. Apostołowie i Ojcowie ciągle podkreślali tradycyjny charakter nowej wiary. Apostołowie i pierwsi chrześcijanie uczęszczali zwykle do synagog, do Świątyni Jerozolimskiej i uczestniczyli w żydowskich nabożeństwach. Dopiero kiedy odmówiono im wstępu, zaczęły powstawać typowo chrześcijańskie sanktuaria, ale nawet wówczas starali się zachować objawiony wzorzec miejsca modlitwy i regułę, zgodnie z którą budowany był Przybytek i świątynia Jerozolimy. Wtedy też nadali tej regule jej prawdziwe, zgodne z wyrażonym w Nowym Testamencie, znaczenie wypełnienia proroctw. Toteż niewątpliwym wręcz wydaje się stwierdzenie, iż tak ściśle związane z samą istotą chrześcijaństwa podstawowe znaczenie cerkwi, w pierwszych wiekach naszej ery zrozumiałe było dla wszystkich wiernych, nawet jeśli nie od razu zostało sformułowane w kategoriach teologicznych.
Z badań historycznych i wykopalisk archeologicznych dowiadujemy się, że miejscami modlitwy chrześcijan pierwszych kilku wieków nie były jedynie opisywane w Dziejach i Listach Apostolskich katakumby, czy też prywatne domostwa wiernych, ale i budowane przez nich naziemne świątynie. W czasach prześladowań były one niszczone i z czasem odbudowywane. Jednakże pomimo istnienia tych świątyń ani Ojcowie, ani też pisarze kościelni tego początkowego okresu nie mają wiele do powiedzenia o Boskiej Liturgii i nie mówią zgoła nic o znaczeniu cerkwi, o jej ważności i symbolice. Skąd to milczenie? Wymieniane są dwa powody: po pierwsze, nie było żadnej potrzeby pisać o czymś, co dla wszystkich było wiadome i przez wszystkich przeżywane; po drugie, chrześcijanie do swych misteriów nie zamierzali wprowadzać pogan. Nie chcieli odkrywać przed nimi swej wiary i nadziei. Prawdy wiary wyznawane były przede wszystkim poprzez samo życie chrześcijan i rzadko były formułowane. Dlatego symbolika cerkwi, podobnie jak dogmatyczne prawdy wiary chrześcijańskiej, nie były w tym okresie systematycznie objaśniane.
Istnieją jednakże pewne, pochodzące z pierwszych wieków wskazówki mówiące o tym, jak chrześcijanie pojmowali miejsce swej modlitwy. W Didache (jeden z najstarszych tekstów patrystycznych, zbiór modlitw datowany na koniec I w., znany również jako Nauka dwunastu Apostołów) znajdujemy stwierdzenie, że cerkiew powinna przypominać wiernym okręt, a potrójne drzwi powinny być napomnieniem o Trójcy Świętej. Wiemy, że bardzo często symbolem Kościoła był dla Ojców obraz okrętu, arki Noego w szczególności. Była ona zapowiedzią Kościoła: jak arka służyła za schronienie w czas potopu, tak prowadzona przez Ducha Świętego po wodach życia Kościół był bezpiecznym schronieniem dla chrześcijan. Również współcześnie środkowa część naszych świątyń nazywana jest nawą - od łacińskiego słowa navis, okręt. Na starożytnych zabytkach pojawiają się symboliczne wyobrażenia arki w kształcie sześciennej skrzyni, niekiedy z unoszącym się nad nią gołębiem. Wykopaliska archeologiczne pokazały, iż wiele świątyń pierwszych wieków budowanych było na planie prostokąta, czyli na obraz arki. Na pierwszy rzut oka analogia ta może wydawać się abstrakcyjna, sztuczna i pozbawiona znaczenia, ale dla małych, otoczonych ze wszystkich stron przez mniej lub bardziej wrogo do nich nastawionych pogan i poddawanych okresowym prześladowaniom wspólnot chrześcijańskich, Kościół doprawdy był arką, na której można było dostąpić ratunku w sakramentach.
Co do symboliki trojga drzwi wiodących do cerkwi, obraz ten również nie jest ani abstrakcyjny, ani pozbawiony znaczenia. Dogmat Trójcy Świętej nie jest jedynie nauką Kościoła o Bogu, jednym w trzech Osobach; to podstawa życia całej chrześcijańskiej wspólnoty. W rzeczy samej, Trójca Święta jest prototypem miłości, która podtrzymuje każdą chrześcijańską wspólnotę, czy to monastyczną, parafialną, czy też jakąś inną grupę wiernych. Prawdziwym życiem każdej z nich jest miłość, bez której nie są w stanie się spełnić. To właśnie dlatego aż do dzisiaj wszystko w naszych cerkwiach przypomina nam o Trójcy: poczynając od trzech części świątyni i kończąc na trzech palcach, które składamy czyniąc na sobie znak krzyża.
Przykłady te pokazują, iż zarówno w starożytnych, jak i w naszych współczesnych cerkwiach, wszystko ma swe symboliczne znaczenie, wszystko przeznaczone jest do tego, aby wznieść duszę i ducha człowieka do świętego życia. Innymi słowy, już sama architektura cerkwi powinna pobudzać do kontemplacji tego, co nie tylko niewidzialne, ale też nie może być wyrażone bezpośrednio. Postrzegane przez nasze oczy obiekty stają się symbolami wprowadzającymi nas do boskiego świata. Mamy tu do czynienia z zastosowaniem patrystycznej formuły: rzeczy widzialne pomagają nam wznieść się do kontemplacji rzeczy niewidzialnych.
Poczynając od czwartego wieku symbolika cerkwi zaczyna być objaśniana i komentowana z większą dokładnością. Złożyły się na to przede wszystkim dwie okoliczności. Po pierwsze, za panowania św. Konstantyna, Kościół doczekał się prawa legalnego istnienia w Imperium Rzymskim. To historyczne wydarzenie o najwyższym znaczeniu prowadziło do tryumfu Cerkwi i spowodowało bardzo poważne następstwa w sztuce sakralnej. Architektura i wystrój cerkwi rozwinęły się na niespotykaną dotąd skalę. Znany historyk kościelny Euzebiusz, biskup Cezarei, pisze o tym wiele i z wielkim entuzjazmem. Nowe świątynie wypełniły wielkie rzesze neofitów. Większość z nich potrzebowała duchowego przewodnictwa i objaśnienia wiary chrześcijańskiej. Jednym ze sposobów przekazywania tej nauki była symbolika cerkwi i symbolika chrześcijańskiego nabożeństwa. Konieczność objaśnienia znaczenia cerkwi nie tylko wpłynęła na teoretyczną wykładnię symboliki, lecz uczyniła ją wręcz niezbędną.
Druga okoliczność to fakt, że począwszy od IV wieku nabożeństwo chrześcijańskie przybrało ściśle określone formy. Z tego właśnie okresu pochodzą używane przez nas do dzisiaj Liturgie św. Jana Złotoustego i św. Bazylego Wielkiego. Gwałtowny postęp w ustalaniu rytów nabożeństw i dekoracji świątyń odzwierciedlony jest w opisie Euzebiusza, który czasy Konstantyna przedstawił w sposób następujący: "Czysty jasny dzień bez śladu chmur oświetla promieniami boskiego światła cerkwie Chrystusowe w całym wszechświecie. ... Cerkwie odbudowywane są od podstaw do wielkich rozmiarów i są o wiele piękniejsze od starych, zniszczonych świątyń. ... W miastach zaczęły być obchodzone ceremonie odnowienia, czy też poświęcenia tych nowych świątyń. ... Nabożeństwa i święte rytuały prowadzone przez duchownych udoskonaliły się, stały się jeszcze piękniejsze". Niektóre starożytne Liturgie (na przykład syryjski tekst Boskiej Liturgii św. Jakuba) zawierały dodatkowe komentarze dla pouczenia i ukierunkowania wiernych. Komentarze te były częścią właściwego tekstu liturgicznego i były odczytywane przez diakona w trakcie sprawowania nabożeństwa. Przypuszcza się, że pouczenia te zostały wprowadzone do tekstu nabożeństwa w końcu III lub na początku IV wieku, a więc w czasie kiedy stały się niezbędne ze względu na wielką liczę zwracających się ku Kościołowi neofitów. Zastanówmy się nad tym, czy podobne komentarze nie byłyby przydatne w naszych czasach, przynajmniej w czasie kazania. Co prawda, w większości nie jesteśmy już neofitami, jednakże pojmowanie tych spraw jest ciągle nieco mgliste.
Na czym bazuje symbolika budowli cerkiewnej? Życie chrześcijanina opiera się na dwu istotnych prawdach. Jedna z nich to zbawcza ofiara Chrystusa, potrzeba uczestnictwa w tej ofierze, utożsamienia się z nią dla uzyskania zbawienia oraz dotycząca każdego potrzeba rekapitulacji, powtórzenia, rzec można, tej ofiary w swej własnej duszy. Druga istotna rzeczywistość - cel, rezultat i podstawowe znaczenie tej ofiary - to przemienianie i uświęcenie człowieka wraz całym widzialnym światem pogrążonym w skutkach jego upadku. Tutaj odkrywamy znaczenie tego czym jest pokój pomiędzy Bogiem i światem. Ta druga prawda jest głównym tematem symboliki cerkwi. W rzeczywistości, całe objawienie Boże człowiekowi, bezmiar złożonej przez Boga ofiary dla zbawienia człowieczeństwa z jednej strony, i wszystko, co człowiek przynosi Bogu z drugiej, wszystko to ukierunkowane jest ku temu samemu celowi: ku Królestwu Bożemu, które Ojcowie Kościoła nazywali niebiańskim Jeruzalem. Bez tej perspektywy, która każdemu działaniu i każdej modlitwie nadaje pełnię znaczenia, nasza wiara byłaby bezsensowna. To właśnie ta orientacja na przyszłość, to budowanie przyszłości wyróżnia nabożeństwo chrześcijan. Tak jak nabożeństwo może być sprawowane w różnych językach i przejawiać się w różnych formach, cerkiew również może przybierać różne kształty. Może być budowana na planie krzyża, bazyliki czy rotundy; może powstawać zgodnie ze smakiem czy ideami danej epoki czy cywilizacji, ale jej znaczenie było, jest i zawsze będzie takie samo. Na wznoszonych swym staraniem świątyniach każdy naród pozostawia charakterystyczne dla siebie rysy. Jednakże ta różnorodność formy służy jedynie podkreśleniu zasadniczej jedności znaczenia, wyznawaniu jednej i tej samej prawdy.
W głoszonej już w pierwszej ćwierci IV wieku homilii z okazji poświęcenia cerkwi w Tyrze, Euzebiusz zajmował się również szczegółowym omówieniem symboliki tej budowli. Jego myśl wiodąca to jedność i tożsamość tego co widzimy i tego co słyszymy w cerkwi. Całe jej pomieszczenie podporządkowane jest sprawowanemu w nim nabożeństwu. Co więcej, widzialna cerkiew budowana jest na obraz Kościoła niewidzialnego i nosi jego istotne podobieństwo. Jest domem Bożym, gdyż Bóg przebywa tam z wiernymi, którzy przyjmują Ducha Świętego. Jest niebem na ziemi, światem wieku, który ma nadejść, kiedy to Bóg będzie wszystkim we wszystkim. Piękno cerkwi odkrywa w pewnym stopniu piękno niebiańskiego Jeruzalem, które Bóg przygotował dla tych, którzy Go miłują. Euzebiusz nie ogranicza się jednak do omawiania cerkwi jako całości. Objaśnia również znaczenie podziału świątyni na trzy części: przedsionek, nawę i oddzielone od niej barierką sanktuarium.
Swe najbardziej kompletne teoretyczne wyrażenie symbolika cerkwi otrzymuje w VII i VIII wieku. Niezwykle systematyczne komentarze można znaleźć w Mistagogii św. Maksyma Wyznawcy (VII w.), który pozostawił po sobie również nadzwyczajne studium Liturgii; w pismach Sofroniusza, patriarchy Jerozolimy (VII w.); św. Germanosa, patriarchy Konstantynopola (zm. 740), wielkiego wyznawcy prawosławia w okresie obrazoburstwa i w słowach św. Symeona, arcybiskupa Salonik (XV w.). Ten sam, bogaty w pisma traktujące o symbolice okres VII i VIII wieku, to również czas wzmożonej twórczości liturgicznej, czas wielkich hymnografów, autorów kanonów: św. Andrzeja z Krety, św. Kosmasa z Mujumy, św. Jana Damasceńskiego.
Studiując te komentarze nie wolno zapominać, że nie wyrażają jedynie subiektywnych opinii autorów. Obiektywną podstawą dla symboliki cerkwi jest istota chrześcijaństwa. Wyraża ona dobrze określoną rzeczywistość życia liturgicznego, które jest jednym z głównych przejawów Tradycji. To dlatego św. Symeon z Salonik rozpoczyna swą księgę O świątyni Bożej słowami: "Z miłością przekazujemy wam to, co otrzymaliśmy od Ojców; albowiem nie przekazujemy nic nowego ponad to, co było nam przekazane i nie dokonaliśmy żadnych zmian, ale zachowaliśmy wszystko, podobnie jak Symbol Wiary, w takim samym stanie. Sprawujemy nabożeństwa dokładnie tak, jak czynił to Sam Chrystus, jak czynili to apostołowie i Ojcowie Kościoła". Mamy tu do czynienia z uderzającą analogią do myśli teologicznej, w której Ojcowie podobnie usiłowali unikać wszelkich indywidualnych i subiektywnych interpretacji. "Modlę się do Boga, abym nie wypowiedział ani też nie pomyślał o Nim niczego, co mogłoby, jak w przypadku Salomona, pochodzić ode mnie samego".
Św. Maksym Wyznawca i św. Sofroniusz widzą w cerkwi zarówno obraz świata duchowego jak i widzialnego, obraz tego, co postrzegamy duchowo, jak również tego, co dociera do nas poprzez zmysły. Obaj szczególnie podkreślają kosmiczne znaczenie cerkwi jako obrazu nie tylko całego świata stworzonego, ale również przeobrażonego.
Św. Germanos w swym komentarzu posługuje się grą słów; używając tych samych terminów, w tym samym zdaniu jednym tchem mówi o Kościele jako Ciele Chrystusa i miejscu modlitwy, usiłując położyć nacisk na to, że to drugie jest obrazem pierwszego. Stwierdza, że "Kosciół jest niebem na ziemi, miejscem zamieszkania Boga, Który jest ponad niebiosa", po czym kontynuuje mówiąc o tym, że "przypomina o ukrzyżowaniu, złożeniu do grobu i zmartwychwstaniu Chrystusa, jest wsławiona o wiele bardziej niż Przybytek Arki Przymierza", co oczywiście odnosi się do miejsca modlitwy. Podobną wymowę ma dalszy ciąg opisu - "Był zapowiadany przez patriarchów, zakładany przez apostołów.... przepowiadany przez proroków, był ozdabiany przez hierarchów, uświęcany przez męczenników, a jej ołtarz ustawiony został na ich świętych relikwiach". Po uwydatnieniu tej analogii pomiędzy Kościołem, Ciałem Chrystusa i cerkwią, miejscem modlitwy, św. Germanos przechodzi do objaśnienia znaczenia miejsca modlitwy: "cerkiew to dom Boży, gdzie spełnia się mistyczna i życiodajna ofiara; gdzie w wewnętrznym sanktuarium, świętej grocie, grobowcu, znajdziesz zbawienny dla duszy i życiodajny pokarm; odkryjesz tam skarb świętych dogmatów wiary, które Pan przekazał Swym apostołom".
Św. Symeon z Salonik również podkreśla to znaczenie cerkwi i dobitnie stwierdza między innymi, że w najbardziej uroczystym rytuale poświęcenia świątyni cerkiew objawiana jest nam jako "mistyczne niebo i Cerkiew pierworodnego." To oczywiste, że Kościół, o którym mówią Ojcowie nie jest jedynie znanym nam ziemskim Kościołem w jej obecnym stanie, ale również Kościołem niebiańskim, który jest z nim nierozerwalnie związany; innymi słowy, to Królestwo Boże, które przyjdzie w swej mocy, kiedy Bóg będzie "wszystkim we wszystkim" (1 Kor 15,28). To dlatego cerkiew jest obrazem "dobrych rzeczy, które przyjdą", jak mówi św. Jan Damasceński. Przez to, że zawiera w sobie nie tylko drzewo życia, ale i obecne w sakramentach i udzielane wiernym samo życie, św. Symeon z Salonik nazywa cerkiew "rajem" i "darami raju".
Tak więc cerkiew jest bardzo złożoną, bogatą w treść znaczenia rzeczywistością. Z jednej strony jest to święte miejsce, na którym członkowie Kościoła poprzez sakramenty przystępują do komunii ze świętym życiem. Będąc pierwociną nadchodzącego Królestwa jest ona zarówno częścią tego Królestwa, które istnieje już tutaj na ziemi, jak również zapowiedzią jego przyjścia w chwale. Z drugiej strony jest to też obraz boskiego Królestwa, ku któremu Kościół prowadzi świat. Ta myśl przewija się przez wszystkie patrystyczne komentarze, które nie ograniczają się do objaśnienia symboliki budynku cerkwi w ogóle, ale też wyjaśniają znaczenie każdej z jej części.
Patrystyczne wyobrażenie cerkwi z jej podziałem na części, w prawosławnej świadomości pozostaje niezmienne. W pisanym współcześnie dziele Arcybiskupa Beniamina Nowaja Skriżal' ("Nowe Tablice Przymierza") czytamy, iż cerkiew podzielona jest na trzy części (sanktuarium, nawa i przedsionek) zgodnie z planem Przybytku Mojżeszowego i Świątyni Salomona. Jak naród Izraela, Kościół Starego Testamentu, był zapowiedzią Kościoła Nowego Testamentu, tak przybytek i świątynia były zapowiedzią miejsc świętych Nowego Przymierza. Zachowały ten sam pierwotny plan. Dla św. Symeona z Salonik podział ten przypomina o Trójcy Świętej jak również wskazuje na trzy stopnie niebiańskiej hierarchii i trzy grupy, na które dzielono samych chrześcijan, tj. duchowieństwo, wierni oraz pokutnicy i katechumeni.
Sanktuarium zarezerwowane jest dla duchowieństwa. To najważniejsza część cerkwi, jako że tutaj właśnie sprawowany jest sakrament Eucharystii. Odpowiada miejscu najświętszemu Przybytku i przedstawia symbolicznie dom Boży. Według św. Symeona to "niebiosa niebios", a św. Germanos nazywa je "miejscem, gdzie Chrystus, Król wszechrzeczy, zasiada na tronie wraz z apostołami". Sanktuarium znajduje się we wschodniej części budowli, przez co cała świątynia zwrócona jest ku wschodowi. Tego rodzaju orientacja ma także swoje symboliczne znaczenie. Po jego objaśnienie trzeba zwrócić się zarówno do przeszłości, jak i do przyszłości, do których sięga Kościół: utracony raj usytuowany był "na Wschodzie", a co ważniejsze, ze wschodem słońca często kojarzone jest nadejście przyszłego Królestwa, na które ukierunkowane jest całe chrześcijańskie życie. Oczekiwane Królestwo Boże często, szczególnie w pierwszych wiekach chrześcijaństwa, nazywane jest "ósmym dniem" stworzenia. Nadejście tego oczekiwanego przez nas "dnia bez końca", o który prosimy w modlitwie, symbolizowane jest wschodem słońca, który zawsze następuje na Wschodzie. To dlatego w swej dziewięćdziesiątej regule św. Bazyli Wielki zaleca, aby nasze modlitwy zawsze kierowane były ku wschodowi.
Środkowa część cerkwi, nawa, odpowiada "miejscu świętemu" Przybytku, które od dziedzińca oddzielone było zasłoną. Kapłani wchodzili tam codziennie przynosząc ofiary. W Kościele Nowego Testamentu swe modlitwy zanoszą tu wierni świeccy, "królewskie kapłaństwo, naród święty", jak powiedział ap. Piotr. Ta część świątyni przeznaczona jest zatem dla ludzi oświeconych światłem wiary chrześcijańskiej, którzy przygotowują się do uczestnictwa w łasce sakramentu Eucharystii. Poprzez tą łaskę otrzymują odkupienie i doznają uświęcenia, tworzą Królestwo Boże. O ile sanktuarium wyobraża to, co przewyższa świat stworzony, miejsce zamieszkania Samego Boga, nawa przedstawia sobą właśnie świat stworzony. Jest to jednak świat, który został odkupiony, uświęcony i przebóstwiony, to świat, który jest Królestwem Boga, nową ziemią i nowym niebem. Przyjrzyjmy się temu, jak Ojcowie opisują tą część cerkwi. Św. Maksym Wyznawca stwierdza, iż "tak jak w człowieku czynniki cielesne i duchowe połączone są w taki sposób, że ani czynnik cielesny nie pochłania duchowego, ani też duchowy nie pochłania cielesnego, lecz uduchawia go i sprawia, że ciało staje się wyrażeniem ducha, tak i w cerkwi sanktuarium łączy się z nawą: sanktuarium oświeca i prowadzi nawę, która staje się jej widzialnym wyrażeniem. Taki związek przywraca normalny porządek wszechświata, który naruszony był przez upadek człowieka; W ten sposób pomaga wrócić do warunków jakie istniały w raju i które będą odnowione w Królestwie Bożym".
Przedsionek z kolei odpowiada dziedzińcowi Przybytku Mojżesza, jego zewnętrznej części, w której zbierał się lud. Obecnie, uświęceni stoją w nawie, podczas gdy przedsionek przeznaczony jest dla katechumenów i pokutników, dla tych, którzy dopiero przygotowują się do wejścia do Kościoła i tych, których Kościół z różnych względów nie dopuszcza do uczestnictwa w komunii świętych darów. To właśnie dlatego wszyscy ci, którzy nie mogę uczestniczyć w sprawowaniu sakramentu, proszeni są o opuszczenie świątyni: jedni dlatego, że nie są jeszcze członkami Kościoła, drudzy dlatego, że odpadli, czy też uważani są za niegodnych. Już sam plan cerkwi wyraźnie wskazuje na różnicę pomiędzy tymi, którzy uczestniczą i tymi, którzy nie uczestniczą w Ciele Chrystusa. Ci ostatni nie są odprawiani z niczym i mogą pozostawać w cerkwi do określonego momentu nabożeństwa. Nie mogą jednak uczestniczyć w wewnętrznym, sakramentalnym życiu Kościoła. Nie są ani całkowicie poza cerkwią, ani też wewnątrz. Pozostają, rzec można, na peryferiach, na granicy pomiędzy cerkwią a światem. Przedsionek, według komentarzy Ojców Kościoła, symbolizuje świat nieodrodzony, świat pozostający w grzechu, a czasem nawet samo piekło. Zawsze usytuowany jest po stronie przeciwległej do sanktuarium, to jest na zachodnim krańcu świątyni.
Podział cerkwi na trzy części jest najbardziej pełny, najczęściej spotykany i w sposób najbardziej oczywisty wyraża znaczenie Cerkwi. Nie jest to jednak reguła niezmienna. Jedynie sanktuarium i nawa są bezwzględnie nieodzowne: bez nich cerkiew nie jest cerkwią. Brak przedsionka nie ma aż tak decydującego znaczenia. Jednak w obecnej sytuacji przedsionki w naszych cerkwiach wydają się ze wszech miar wskazane, a nawet nieodzowne, jako że często zdarza się, iż na nabożeństwa trafiają ludzie, którzy nie są członkami Kościoła. Ci ludzie obecni są również na naszych świątecznych uroczystościach. Trzeba stworzyć im warunki do tego, aby mogli poznać cerkiew i dowiedzieć się więcej o Kościele, Ciele Chrystusa.
"Przestrzenne" i ustalone znaczenie cerkwi uzupełniane jest znaczeniem "czasowym", które zmienia się w zależności od sprawowanego nabożeństwa. Komentarze patrystyczne zgodne są co do tego, że cerkiew, miejsce modlitwy, jest obrazem jednego, świętego, soborowego i apostolskiego Kościoła, a jednocześnie pierwociną i obrazem Królestwa Bożego, które ma nadejść. Aby uczynić ten obraz jeszcze bardziej dokładnym i zasugerować obecność nadchodzącego Królestwa, Kościół prawosławny posługuje się ikonami. Program ikonograficznego wystroju świątyni układa się zgodnie ze znaczeniem każdej części cerkwi i rolą, jaką odgrywa w nabożeństwie. O ile symbolika Boskiej Liturgii omawiana była przez Ojców Kościoła przed okresem obrazoburstwa, relacja i związek pomiędzy wystrojem cerkwi a symboliką rozpatrywany był szczegółowo już po tym trudnym dla sztuki sakralnej czasie. Ustanowiony wówczas wzorzec wystroju cerkwi ma charakter klarownego i dokładnego systemu teologicznego.
Zwróćmy teraz uwagę na główne cechy klasycznego typu wystroju, który dominował od XI wieku, to jest od okresu po sporach obrazoburczych, kiedy to program wystroju cerkwi został ostatecznie ustalony, do końca XVII wieku. Jak wskazują zachowane do naszych czasów obiekty, uporządkowanie programów ikonograficznych cerkwi nie uległo w tym długim okresie prawie żadnym zmianom. Ta stałość i jednolitość dotyczy oczywiście jedynie cech ogólnych i nie uwzględnia szczegółów wystroju.
Sanktuarium, jak już widzieliśmy, przedstawia to, co ponad niebiosami, miejsce zamieszkania Boga. To właśnie w sanktuarium sprawowany jest sakrament Eucharystii, co decyduje o tym, że przedstawiane jest tu przede wszystkim to, co jest z nim najściślej związane. Poczynając od dolnych partii ścian, pierwszy rząd malowideł przedstawia Ojców, autorów tekstu Liturgii, a wraz z nimi innych świętych hierarchów i diakonów jako współsprawujących sakrament. Nad nimi pojawia się obraz samej Eucharystii, którą apostołowie przyjmują od Chrystusa pod postacią chleba i wina. Wyżej, ponad ikoną Eucharystii i bezpośrednio za ołtarzem umieszczony jest obraz Matki Bożej. Tak bliskie sąsiedztwo z sakramentem odpowiada jej miejscu w Kanonie Eucharystycznym, gdzie tuż po Epiklezie (wezwaniu Ducha Świętego) i spełnieniu eucharystycznego misterium, Bogarodzica wymieniana jest na czele całego Kościoła. Co więcej, przez to, że nosiła w sobie Stwórcę świata, którego cały świat nie był w stanie ogarnąć, Marka Boża uosabia sam Kościół. To właśnie dlatego w tej części sanktuarium przedstawia się Ją zwykle w pozie oranty, modlitewnego wstawiennictwa przed Bogiem za grzechy świata, co jest równocześnie rolą Matki Bożej i rolą Kościoła. Przedstawienie modlącej się Dziewicy w miejscu, gdzie spełniana jest ofiara, wskazuje na jej szczególne znaczenie. Wzniesione dłonie są modlitewnym znakiem, który dopełnia ofiary. Ten gest to jej nieodłączne, kierujące ofiarę ku Bogu, zakończenie. W czasie Boskiej Liturgii ten sam gest widzimy w wykonaniu duchownych. Ten ruch wznoszenia dłoni nie był formalnym wymogiem, ale tak głęboko zakorzenił się w Liturgii, tak ściśle związany jest z ofiarą, że stał się jej nieodłączną częścią; jest wcieleniem modlitwy.
W związku z tym, że sanktuarium jest miejscem przynoszenia ustanowionej przez Samego Chrystusa bezkrwawej ofiary, ponad obrazem Dziewicy umieszczany jest obraz Zbawiciela. On Sam jest przynoszoną tu ofiarą, Najwyższym Kapłanem, Który ją przynosi i Jego właśnie obraz ma tutaj szczególnie eucharystyczne znaczenie. Na sklepieniu sanktuarium przedstawiany jest obraz Pięćdziesiątnicy, który wskazuje na obecność Ducha Świętego, przez którego sprawowany jest sakrament Eucharystii.
Ten krótki przegląd pomaga dostrzec wyjątkowe znaczenie sanktuarium jako miejsca, które uświęca całą świątynię. Wystrój sanktuarium jest przez to najbardziej zwarty i przejrzysty. Kiedy w czasie Boskiej Liturgii otwierane są Królewskie Wrota, to tak jakby otwierało się przed nami niebo, umożliwiając przelotne spojrzenie na ogrom chwały Królestwa Bożego.
Nawa cerkwi, jak już wiemy, symbolizuje przemienione stworzenie, nową ziemię i nowe niebo, a jednocześnie Kościół. To dlatego w kopule malowany jest obraz Głowy Kościoła, Chrystusa Pantokratora (Wszechwładnego). Kościoła przepowiadany był przez proroków i ustanowiony na apostołach, stąd ich postacie umieszczane są tuż poniżej obrazu Chrystusa. Na czterech narożnych polach sklepienia pojawiają się czterej ewangeliści, którzy głoszą Dobrą Nowinę na cztery strony świata. Kolumny, na których opiera się budowla, pokryte są wyobrażeniami "filarów" Kościoła: męczenników, hierarchów i ascetów. Na ścianach widnieją główne wydarzenia z historii sakralnej, w szczególności te upamiętniane przez święta liturgiczne. Tę syntezę chrześcijańskiego nauczania św. Germanosa z Konstantynopola nazywa "perłami świętych dogmatów". Zachodnia ściana świątyni to obraz Sądu Ostatecznego, końca historii i początku wieku, który ma nadejść.
W związku z powyższym, wystrój prawosławnych cerkwi nie zależy od indywidualnej inwencji artysty; tematy ikonograficzne rozmieszczane są zgodnie ze znaczeniem każdej z części świątyni i cerkwi jako całości.
* * *
Kościół Starego Testamentu używała symboli tak, jak czyniły to wszystkie inne religie. Ta symbolika była zapowiedzią przyjścia Chrystusa. Zapowiedź spełniła się, a mimo to symbolika odziedziczona po narodzie Izraela używana jest dalej w nowym Kościele jako nieodłączna część jej nabożeństwa. Przenikając całą Boską Liturgię słowami, gestami i obrazami, przyjmuje funkcję wprowadzenia do sprawowanych w cerkwi misteriów, przybliża rzeczywistość, która zawsze jest w niej obecna, ale nie może być wyrażona bezpośrednio. Tą rzeczywistością jest Królestwo Boże. Jego pierwociny są fizycznie obecne w duchowej i materialnej rzeczywistości Eucharystii, najważniejszym sakramencie Kościoła. Cerkiew stawia przed naszymi oczyma obraz Królestwa, abyśmy mogli uczestniczyć w jego misterium z większą świadomością, poczuć się przez to jego częścią i wraz z całym Kościołem przygotowywać się do jego ostatecznego nadejścia. Kościół prawosławny używa rzeczy widzialnych, aby przybliżyć nam to, co niewidzialne, co jest poza zasięgiem naszych zmysłów. "Nie jesteśmy bowiem w stanie wznieść się do kontemplacji rzeczy duchowych bez pomocy jakiegoś pośrednika i potrzebujemy do tego czegoś, co jest nam bliskie i znane", mówi św. Jan Damasceński. Innymi słowy, nabożeństwo i to, co się na nie składa, pomaga naszemu uświęceniu i przebóstwieniu. Wszystko, czego doznajemy w cerkwi ukierunkowane jest ku temu właśnie celowi. Pierwszym po upadku krokiem na tej drodze był Stary Testament, który nie stanowił jeszcze bezpośredniego przygotowania do przyszłego wieku, ale jedynie wprowadzenie do drugiego stadium przygotowań, którym stał się Nowy Testament. Co dla Starego Testamentu było przyszłością, stało się teraźniejszością, która przygotowuje nas i prowadzi ku temu, co ma dopiero nastąpić, a co Ojcowie nazywają niebiańskim Jeruzalem. Oto jak, rozważając fragment Listu ap. Pawła do Hebrajczyków, podsumowuje to św. Jan Damasceński: "Zauważ, że prawo i wszystko wprowadzone przez prawo, jak również całe sprawowane teraz nabożeństwo, są dokonywanymi przez człowieka świętymi rzeczami, które za pośrednictwem materii wznoszą nas ku niematerialnemu Bogu. Prawo i wszystko co przez prawo zostało ustanowione (to jest cały Stary Testament), było zapowiedzią naszego obecnego nabożeństwa. Sprawowane zaś teraz nabożeństwo jest obrazem rzeczy, które nadchodzą." Rzeczy te (to znaczy sama rzeczywistość) są niebiańskim Jeruzalem, które jest niematerialne, nie ręką ludzką uczynione. Zgodnie ze słowami Apostoła - "nie mamy tutaj miasta trwałego, ale tego przyszłego szukamy" (Hbr 13,14), to jest niebiańskiego Jeruzalem, "którego budowniczym i twórcą jest Bóg" (Hbr 11,10). Zaprawdę, wszystko co było ustanowione przez prawo i całe nasze dzisiejsze nabożeństwo istnieje jedynie ze względu na niebiańskie Jeruzalem.
Tak więc nasze cerkwie są wyobrażeniami niebiańskiego Jeruzalem. Cerkiew jest zapowiedzią przyszłego pokoju, nowego nieba i nowej ziemi, gdzie wszystkie stworzenia zgromadzą się wokół swego Stwórcy. Na tym właśnie obrazie opiera się cała konstrukcja cerkwi i jej wystrój. Ojcowie nie zalecają jakiegoś określonego stylu architektury ani też nie decydują o tym, jaki powinien być wystrój cerkwi, jak pisane powinny być ikony. Wszystko to wynika bowiem z pełnego znaczenia cerkwi i kieruje się regułami sztuki analogicznymi do tych, które doprowadziły do powstania Liturgii. Innymi słowy, posiadamy jasny i dokładny przepis ogólny, który, kierując naszymi poczynaniami, pozostawia nam jednak pełnię swobody dla działania pod wpływem Ducha Świętego. Ten przepis przekazywany jest z pokolenia na pokolenie za pośrednictwem żywej Tradycji Kościoła, która sięga nie tylko czasów apostolskich, ale i Starego Testamentu. Żyjąc zgodnie z tą Tradycją, pojmujemy cerkiew tak, jak pojmowali ją Ojcowie i stosownie dokonujemy jej wystroju. Odchodząc od Tradycji, do wystroju cerkwi wprowadzamy elementy, które nie mają żadnego związku z jej znaczeniem, a są jedynie odzwierciedleniem naszego codziennego życia. W ten sposób doprowadzamy do jej zeświecczenia.
Już samo znaczenie cerkwi, jej raison d'etre (racja bytu) powoduje, że powinna wyróżniać się od wszystkich innych budowli swym odrębnym charakterem, który odpowiada szczególnej naturze Kościoła i pomaga ją wyrazić. Zgodnie ze słowami Jezusa Chrystusa, Jego Kościół jest Królestwem, "które nie jest z tego świata". Jednakże Cerkiew żyje w świecie i dla świata, dla jego zbawienia. To właśnie jest celem jej istnienia. Będąc "Królestwem nie z tego świata", ma swą własną naturę, która różni się od świata. Jeżeli nie pozostanie wierna swej odrębnej naturze, wierna sobie, nie będzie mogła osiągnąć swego celu. Sposób jej życia, środki i metody działania są odmienne od spotykanych w świecie. Jej sztuka w szczególności nie przypomina sztuki świata; wyraża prawdy innego porządku i dąży do innych celów. Jeżeli zlewa się ze sztuką świecką, przestaje odpowiadać temu, co ma wyrażać i celowi, któremu służy. Krótko mówiąc, przestaje spełniać swą funkcję i przez to naraża działanie Kościoła i jego zbawczą misję w świecie na niepowodzenie. Niezmiernie ważna jest zatem ciągła pamięć o tym ściśle określonym charakterze Kościoła we wszystkich dziedzinach eklezjalnej działalności, szczególnie zaś w dziedzinie sztuki, która dysponuje zdolnością bezpośredniego i skutecznego oddziaływania na duszę człowieka.
Od pierwszych wieków chrześcijański Kościół nadawał swym świątyniom i swemu nabożeństwu formy stosowne do swej natury i celu. Zdecydował o wewnętrznym wyglądzie cerkwi, cechach charakterystycznych świętych obrazów, śpiewu liturgicznego, szat liturgicznych duchowieństwa i tym podobnych. Wszystkie elementy składowe cerkwi i Liturgii tworzą harmonijną całość, doskonałą liturgiczną jedność i pełnię. Ta jedność, dążenie ku temu samemu celowi wymaga, aby każdy z elementów tworzących nabożeństwo był podporządkowany przede wszystkim naczelnemu znaczeniu cerkwi. Trzeba odrzucić wszelkie dążenia do uwypuklenia ich własnej, odrębnej roli czy wartości. W tym kontekście malarstwo i śpiew przestają być odrębnymi, niezależnymi od siebie formami sztuki. W cerkwi funkcjonują jako różnorodność form, z których każda na swój własny sposób wyraża jej główne znaczenie - świat przemieniony, zapowiedź przyszłego pokoju. Tego rodzaju podporządkowanie to jedyna droga ku temu, aby każda ze sztuk, będąc częścią harmonijnej całości, była w stanie osiągnąć pełnię swego znaczenia i mogła stawać się coraz to bardziej bogatą w ciągle nowe znaczenie.
Zjednoczone przez ten wspólny cel, te różne elementy realizują "jedność w różnorodności" i "bogactwo w jedności", które w ogóle i w szczególe wyrażają zasadę powszechności Kościoła prawosławnego, jego sobornost'. To one właśnie tworzą tak odmienne od piękna tego świata piękno cerkwi, które prawdziwie odzwierciedla harmonię wieku, który ma nadejść. Można zilustrować to przekazanym przez ruskiego kronikarza opisem nawrócenia kijowskiego księcia Włodzimierza. Gdy rozsyłani z misją porównania różnych religii wysłańcy powrócili z Konstantynopola, powiedzieli księciu, że będąc na Boskiej Liturgii w wielkiej świątyni Hagia Sophia nie wiedzieli, czy są jeszcze na ziemi, czy też znaleźli się już w niebie. Nawet jeśli to tylko legenda, dokładnie wyraża prawosławne pojmowanie Kościoła i jego nabożeństwa, prawosławne poczucie piękna. Pałac cesarski w Konstantynopolu również był piękny, ale na wysłańcach św. Włodzimierza nie wywarł większego wrażenia.
Nie ma w tym wszystkim nic nowego. Jest to oczywiste doświadczenie każdego, kto żyje w Kościele. Kościół prawosławny nigdy nie traci swej Tradycji i ciągle przypomina nam o niej poprzez Liturgię, głos Soborów, poprzez swych hierarchów i poprzez wiernych. Oto jak w 1947 roku Jego Świątobliwość Aleksy, Patriarcha Moskiewski pisał o Tradycji w swym Paschalnym posłaniu skierowanym do duchowieństwa Moskwy:
W cerkwi wszystko jest inne od rzeczy, które ciągle widzimy wokół nas. Obrazy nie są podobne do tych, które widzimy w domu; ściany pokryte są świętymi wizerunkami; wszystko jest olśniewające; wszystko podnosi ducha i odrywa go od zwykłych myśli i doznań tego świata. Gdy zauważamy w cerkwi coś, co nie oddaje jej wspaniałości i jej znaczenia, razi to nasze oczy i szokuje. Święci Ojcowie ustanowili nie tylko nabożeństwo, ale zdecydowali również o zewnętrznym wyglądzie i wewnętrznym wystroju cerkwi; przewidzieli, zaplanowali i uporządkowali wszystko tak, aby doprowadzić wiernych do takiego stanu ducha, w którym nic nie krępuje ich wędrówki ku niebiosom, ku Bogu, ku niebiańskiemu światu, którego odzwierciedleniem powinna być cerkiew. Jeśli w szpitalach, które zajmują się chorobami ciała, całe otoczenie ukierunkowane jest na to, aby pacjent mógł jak najszybciej powrócić do zdrowia, jakże wielkich starań potrzebuje właściwe urządzenie duchowego szpitala, którym jest cerkiew Boża.
W swym posłaniu patriarcha zwraca szczególną uwagę na muzykę, która podobnie jak ikonografia, jest jednym z najważniejszych przejawów naszego nabożeństwa. "Śpiew hymnów liturgicznych na modłę przenikliwie namiętnych świeckich pieśni romantycznych czy też porywczych arii operowych, pozbawia wiernych nie tylko możliwości koncentracji na modlitwie, ale również odbioru treści i znaczenia tego, co jest śpiewane". Bez względu na to, jak piękne mogłyby być same w sobie, te pieśni i arie nie spełniają wymogów liturgicznego śpiewu cerkiewnego. Ten rodzaj piękna nie jest w cerkwi twórczy; przez to, że utrudnia rozumienie treści i znaczenia hymnów i pieśni liturgicznych, działa wręcz destrukcyjnie. To samo można powiedzieć o obrazach. Każdy z nas ma oczywiście swoje przyzwyczajenia i preferencje. W cerkwi powinniśmy jednak nauczyć się jak obchodzić się bez nich. Co więcej, cerkiew istnieje nie po to, aby zaspokajać gusta i przyzwyczajenia poszczególnych osób; jej celem jest wprowadzenie ich na drogę ku zbawieniu w Chrystusie.
Symbolika cerkwi ukazuje nam podstawę, z której wywodzi się język nabożeństwa, a w szczególności język ikony - język, który uległ, niestety, zapomnieniu. Przytoczone powyżej świadectwa Ojców i pisarzy cerkiewnych, to nieliczne wyrażenia tego, czym żyje Kościół prawosławny od samego początku i czym będzie żyła aż do czasu Drugiego Przyjścia Chrystusa.
Cechą charakterystyczną Nowego Testamentu jest to, że daje nam bezpośredni obraz, który nie zaniknie aż do czasu nadejścia zapowiadanej przezeń rzeczywistości Królestwa Bożego. Ale dopóki ciągle jesteśmy w drodze, dopóki Kościół ciągle jeszcze buduje to przyszłe Królestwo, będziemy żyć rzeczywistością tego obrazu. To właśnie za jego pośrednictwem Kościoła ukazuje nam drogę ku naszemu ostatecznemu celowi.
Nie moglibyśmy uczestniczyć we wznoszeniu Królestwa Bożego, nie bylibyśmy w stanie powtarzać ciągle "przyjdź Królestwo Twoje", gdybyśmy nie mieli żadnej wskazówki co do tego, jakie będzie to Królestwo. Symbolika prawosławnej świątyni, symbolika ikony w szczególności, jest autentycznym, aczkolwiek przyćmionym oczywiście, odbiciem chwały przyszłego wieku. Według św. Symeona Nowego Teologa:
Boga możemy poznać tylko tak, jak stojący na brzegu człowiek ze świecą w dłoni widzi w nocy bezgraniczny ocean. Czy myślisz, że może wiele zobaczyć? Niewiele, prawie nic. Dostrzega jednak wodę i wie, że przed nim rozciąga się ocean, że jest on ogromnych rozmiarów i nie można go objąć jednym spojrzeniem. Tak samo jest z naszą wiedzą o Bogu.
Tytuł oryginału:
The Symbolism of the Church
opublikowany w: The Orthodox Ethos, Essays in honour of the Centenary of the Greek Orthodox Archdiocese of North and South America, A. J. Philippou [red.], Holywell Press, Oxford 1964, s. 153-169
Przekład Włodzimierz Misijuk
[Niniejszy tekst ukazał się w serii wydawniczej Parafii Prawosławnej św. Jerzego w Białymstoku, w 2000 r. W nocie od Wydawcy czytamy: W ciągu ostatnich lat powstało wiele nowych cerkwi. Wiele budowanych jest obecnie i kolejne planowane są na przyszłość. Wszystkie te prawosławne świątynie były, są i będą wznoszone dzięki ofiarom wiernych - przede wszystkim ofiarom parafian, członków lokalnych wspólnot, które podjęły się tego trudnego i chwalebnego dzieła. Poprzez zbiórki funduszy przeprowadzane w innych parafiach, w kosztach budowy uczestniczą całe diecezje, w niektórych przypadkach wierni całego Kościoła prawosławnego w Polsce. Nowe świątynie stają się przez to wspólnym świadectwem wiary i miłości - świadectwem wiary całego Kościoła.
Parafia św. Jerzego w Białymstoku również zwraca się z prośbą o pomoc w budowie nowej cerkwi, pomoc materialną i duchową. Liczne ofiary przekazane w odpowiedzi na prośbę o wsparcie podtrzymują również na duchu - dobitnie świadczą o tym, że w naszych staraniach i usilnej modlitwie o ich powodzenie nie jesteśmy osamotnieni. Fakt, że poświęcenia kamienia węgielnego budowy dokonał Jego Świątobliwość patriarcha Konstantynopola Bartolomeusz, jest dla nas świadectwem modlitewnego wsparcia naszych starań również ze strony Kościoła prawosławnego poza granicami naszego kraju. O wszystkich wspomagających nas ofiarodawcach i budowniczych naszej świątyni pamiętamy i będziemy oczywiście pamiętać w naszych modlitwach, ale naszą niezmierną wdzięczność za dotychczas okazaną pomoc chcielibyśmy też w jakiś sposób unaocznić i stąd pomysł publikacji tekstów o prawosławnej drodze życia. "Kupując tę książeczkę, składasz ofiarę na budowę cerkwi św. Jerzego na osiedlu Nowe Miasto w Białymstoku", ale Twój wkład nie kończy się na jednej cegiełce przekazanej na budowę tej konkretnej cerkwi. W podziękowaniu za ofiarę otrzymujesz bowiem coś, co pomoże nam wszystkim budować naszą cerkiew na solidnych fundamentach dogłębnego zrozumienia naszej wiary, bogactwa jej Tradycji, która tak wyraziście przejawia się w prawosławnym nabożeństwie, duchowości i sztuce cerkiewnej. Chcielibyśmy, aby wznoszeniu ścian naszej świątyni towarzyszył proces pogłębiania świadomości i właściwego pojmowania znaczenia zarówno tej budowli, jak i wszystkiego, czemu będzie służyła. Stąd w planach wydawniczych teksty o prawosławnym nabożeństwie i sakramentach, o prawosławnej duchowości i Wielkim Poście w szczególności - ważne dla każdego chrześcijanina i nierozerwalnie związane z życiem każdej parafii.
Niniejszy tekst o symbolice cerkwi jest dla nas wszystkich szczególnie cenny, albowiem pomaga zrozumieć, że budowa nowej świątyni wychodzi daleko poza jej ściany - nie tylko sięga samych niebios, ale jest ich obrazem, jest niebem na ziemi. Każdy z nas to jedna z wielu oddzielnych "cegiełek", czy też raczej "komórek", które wspólnie tworzą ożywianą Duchem Świętym Kościół, Ciało Chrystusa.
Dzielimy się z Wami tym tekstem z nadzieją, że wysiłek wkładany w budową nowej cerkwi i trudy codziennego życia nie przesłonią nam tego nadrzędnego celu naszych wspólnych usilnych starań. Dziękujemy za dotychczasową pomoc i zapraszamy do dalszej, jeszcze szerszej i bardziej owocnej współpracy.
o. Grzegorz Misijuk i parafianie cerkwi św. Jerzego]
— Leonid Uspienski, tłum. o. Włodzimierz Misijuk
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.