śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Publicystyka 24 czerwca 2015

Wywiad z prof. Antonim Mironowiczem na temat jego najnowszej publikacji: „Ks. Michał Bożerianow i jego odpowiedź ludziom

Nakładem Katedry Teologii Prawosławnej Uniwersytetu w Białymstoku ukazała się książka prof.

0 czytelników poleca

Nakładem Katedry Teologii Prawosławnej Uniwersytetu w Białymstoku ukazała się książka prof. Antoniego Mironowicza, „Ks. Michał Bożerianow i jego odpowiedź ludziom małym” (informowaliśmy o tym TUTAJ, red.). Wydawnictwo powstało na podstawie 20-stronicowej broszury autorstwa ks. Michała Bożerianowa „Moja odpowiedz ludziom małym”, wydanej w 1945 r. w Tanzanii. Broszura trafiła do prof. Mironowicza dzięki Michałowi Szwedzukowi z Anglii. Jak zaznacza prof. Mironowicz, ta broszura to niezwykłe źródło. Ukazuje ono losy rodziny Bożerianowów oraz autora w latach międzywojennych i w okresie jego pobytu w obozach na terenie ZSRR, a także losy ludności prawosławnej i białoruskiej na terenie Iranu i Afryki Wschodniej. Na podstawie zapisków ks. Michała Bożerianowa można poznać stosunek Białorusinów do państwa polskiego, który został wyrażony przez uchodźców przybyłych z terenów Związku Radzieckiego w 1942 r. do Iranu, a także postawy władz i ludności polskiej na uchodźctwie wobec mniejszości narodowych i wyznaniowych byłych obywateli II Rzeczypospolitej.

Z prof. Antonim Mironowiczem, kierownikiem Katedry Historii Europy Środkowo-Wschodniej w Instytucie Historii Uniwersytetu w Białymstoku, rozmawia doc. Jan Kochanowicz.

O czym jest najnowsza publikacja Pana Profesora?

Książka „Ksiądz Michał Bożerianow i jego odpowiedź ludziom małym” dotyczy biografii znanego przedstawiciela duchowieństwa prawosławnego żyjącego w latach 30. i 40. minionego stulecia, który doznał wiele przykrych doświadczeń w swoim krótkim życiu. To nie szczędziło mu różnego rodzaju cierpień, szykan. Ks. Bożerianow uczestniczył też w ważnych wydarzeniach związanych z polityką międzynarodową, m.in. przygotowaniem konferencji w Teheranie, tzw. wychodźstwie po pobycie w łagrach rosyjskich na terenie Iranu, potem Afryki Wschodniej. Swój żywot zakończył tragiczną śmiercią - został wyrzucony z pociągu, prawdopodobnie przez oficerów polskiej „Dwójki”, którzy nie godzili się na politykę i postawę księdza Bożerianowa.

Dlaczego działalność księdza Bożerianowa była zwalczana?

Polska „Dwójka” to były służby specjalne polskie, działające na terenie Europy Zachodniej, zajmujące się zwalczaniem opozycji, organizacji wśród mniejszości wyznaniowych i narodowych, pełnili oni funkcje wywiadowcze. W tym przypadku chodziło o działania przeciwko zwolennikom zmarłego generała Sikorskiego. Oficerowie nie godzili z jego polityką i otwarciem na środowiska prawosławne i białoruskie na emigracji. Ks. Bożerianow był jednym z tych, którzy w tym czasie wystosowali memoriał do Churchilla i Roosevelta w imieniu prawosławnych Białorusinów na uchodźstwie. Wyrazili w nim kategoryczny protest przeciwko przyłączeniu Kresów Wschodnich do ZSRR, deklarowali, że chcieliby pozostać w granicach II Rzeczpospolitej. Sikorski był dumny z tej postawy, popierał ich. Ks. Bożerianow był zwalczany nie tylko przez oficerów „Dwójki”, ale też środowiska związane z sanacją, inteligencją i obywatelami narodowości polskiej, którzy obarczali go winą za decyzje podjęte w Teheranie, a potem w Jałcie. A przecież on tylko wyraził swoje stanowisko w tej sprawie.

Skąd wywodził się ks. Bożerianow?

Urodził się na Wileńszczyźnie, pochodził z bogatej rodziny dworiaństwa, dziadek brał dział w wojnie krymskiej. Brał też aktywny udział w zwalczaniu powstania styczniowego - tak jak wszyscy generałowie w Armii Carskiej wykonywał swoje obowiązki. Michał Bożerianow, kiedy rozpoczął studia na Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie, związał się ze środowiskiem prawosławnym. Należał do Szermierzy Prawosławia, organizacji zajmującej się popieraniem inicjatyw związanych z Cerkwią. Należał też do organizacji białoruskich. Co najważniejsze, na jego postawę wpłynęły przykre doświadczenia jego rodziny, która w początku lat 20. doznała wiele upokorzeń ze strony wojsk polskich, m.in. zostały wyrzucone z grobów szczątki dziadków Bożerianowa. Władze polskie odebrały tej rodzinie część majątków. Ale mimo to ks. Bożerianow zdystansował się od polityki i stał się zwolennikiem budowania w II Rzeczypospolitej struktury cerkiewnej. Ale kiedy jako rachmistrz w 1931 r. brał udział w spisie powszechnym i zmuszony został do sfałszowania wyników wyborczych, zaprotestował. W wyniku prowokacji został osadzony w więzieniu. Wtedy zmienił stanowisko wobec władz polskich. Wstąpił do seminarium i został prawosławnym duchownym. Metropolita Dionizy skierował go na tereny Lwowszczyzny, Łemkowszcyzny, gdzie spotkał się z ruchem ukraińskim, łemkowskim. Dzięki Bożerianowowi i innym misjonarzom prawosławie nie tylko się umocniło, ale i zaczęło się rozwijać. Doszło jednak do kolejnej prowokacji, podrzucono mu pistolet i naboje, groziła mu Bereza Kartuska. Metropolita Dionizy uratował go, nie doprowadził do aresztowania, ale Bożerianow musiał porzucić teren Małopolski. Pojechał do Warszawy, potem przebywał m.in. w cerkwi w Werstoku na Białostocczyźnie, bronił Cerkwie prawosławną przed bezsensownym bezczeszczeniem. Sami Bożerianowowie wspierali finansowo różne akcje cerkiewne w owym czasie. Ks. Michał wraz z ojcem finansował tych, którzy bronili praw Cerkwi prawosławnych do obiektów sakralnych, majątków ziemskich, prawa do organizacji. W 1938 r. kiedy nadeszła fala niszczenia cerkwi, Bożerianow pojechał do Wilna, i mimo zakazu wygłaszania nabożeństw, odprawił je i wygłosił kazanie, które wezwało ludzi do oporu. Potem udało mu się przedostać do Warszawy. We wrześniu 1939 r. podczas próby przedostania się na Węgry został aresztowany, znalazł się w więzieniu w Dniepropietrowsku, a potem jest wysłany do łagrów na północnej Rosji. We wspomnieniach pisał, że próbował pomóc przebywającym tam Polakom, ale oni „w zamian” donieśli, że odprawia praktyki religijne. Wyrok był jednoznaczny – rozstrzelanie. Ogłoszono jednak amnestię, dzięki czemu ks. Bożerianow dostał powtórne życie. Podjął decyzję, że opuści Związek Radziecki i uda się do Iranu. Znalazł się tam na początku 1942r. Były tam przygotowane obozy dla żołnierzy, ale nie dla ludności cywilnej. Warunki tam były tragiczne. Mimo że szły pieniądze od rządu londyńskiego, miejscowa administracja je rozkradała i ludność pozostawała bez opieki. Bożerianow koncentrował się na pracy z ludnością prawosławną, dla nich wydawał pismo prawosławne, modlitewnik. Działał z konsulem polskim w Teheranie, współpracował z innymi postaciami sceny politycznej. Jego aktywność była duża. W końcu oskarżono go i jeszcze jedną panią, o to, że kradną listy. Musiał przejść kolejną gehennę, sąd go wprawdzie uniewinnił, ale było mu przykro. W efekcie wyjechał do Afryki Wsch., do Tanzanii. Myślał, że tam będą lepsze warunki. Ale i tam było ciężko, brak pracy, warunków do życia, panowały choroby, był nieodpowiedni klimat. Ludzie przetrwali dzięki życzliwości miejscowych Greków. Stworzono tam zespoły artystyczne, cztery parafie, wydawano czasopisma prawosławne, modlitewniki. Przebywająca tam młodzież głównie narodowości białoruskiej stała się duchownymi, potem pełniła role proboszczów parafii w Australii, Kanadzie, USA. Pamięć o polskich prawosławnych parafiach została tam do dziś.

Jak Bożerianow wspominał tamten czas w swojej broszurce?

Wspomnienia zatytułował „Odpowiedź ludziom małym” – to były osoby, które szkodziły Cerkwi, ludziom prawosławnym, ale i państwu polskiemu. Bożerianow pisze o tych „szlachetnych” osobach, pokazując negatywne postawy, dramatyzm, zdziczałość, tragiczność sytuacji w obozach, gdy brakowało żywności, szans na normalne życie, gdy ta ludność rzucała się w wir polityki. Chciał napisać jeszcze jedną opowieść o tym, co się działo w obozach, ale nie skończył tej pracy. Ta „Odpowiedź…” przetrwała, bo siostra jednego z emigrantów, która była w obozie, zabrała broszurkę ze sobą. Ona zmarła, ale jej brat przesłał kserokopię do mnie, abym przygotował książkę o tej postaci w oparciu o oryginalne dokumenty przygotowane przez jego siostrę.

Do kogo skierowana jest książka Pana Profesora?

Książka pokazuje postać ks. Bożerianowa w innym wymiarze, nie tylko jako tego, który opiekował się wiernymi na uchodźctwie, ale czynnie uczestniczył w życiu cerkiewnym, społecznym w czasie wojny i za tą oddaność cerkwi został skazany na śmierć. Książka pokazuje dla ludzi współczesnych, co jest najważniejsze. Bardzo ważne jest, aby być wiernym swoim ideałom, tym pryncypiom, które nosi się w sercu, że ważna jest miłość do swojej wiary, cerkwi, ojczyzny, narodu, wszystkiego co związane z życiem człowieka w danym momencie. Wydawnictwo może być impulsem do wielu przemyśleń i rozważań.

Przygotowane na podstawie audycji w Radiu Orthodoxia 102,7MHz

— doc. Jan Kochanowicz

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →

Najnowsze aktualności

wszystkie →