czy ksiadz widzi jakiweś pozytywne poświecenie dla cerkwi , luidzkości, Boga tzw. świetych stylitów ( stołpników), którzy spędzali całe życie swoje na wysokich skalnych slupach. Pytanie - jaki był ich cel i po co oni to robili ? Czy cokolwiek wnieśli dobrego dla ludzkości i do zbawienia ludzi. Moim zadaniem to nie mialo żadnego sensu. Jest to chorobliwe dziwactwo. Dla Boga też to zapewne nie było potrzebne> Dlaczego cerkiew ich czci ?
Każdy ma prawo do indywidualnego poglądu, lecz nie zawsze racja leży pojego stronie. Jeżeli chodzi o stylitów, są oni uważani przez KOścioł Prawosławmy za szczególnych ascetów. Niektórzy twierdzą, że jest to najwyższy stopień ascezy po tzw salotyzmie (jurodstwo), czyli udawanie osoby upośledzonejumysłowo w imię Chrystusa. Co można wnieść większego w imię ludzkościod modlitwy? Co takiego znaczącego wnieśli "wielcy tego świata". Siedzenie przez całe życie na słupie, być może w oczach tego świata nie ma najmniejszego sensu, ale w oczach Boga odnalazło ogromny. To było wyrzeczenie się w imię Boże. To co wydaje się być dziwactwem, w oczach Boga jest mądrością. Tacy asceci decydowali się na wejście na słupy, nie dlatego że było to potrzebne Bogu, ale ponieważ sami odczuwali potrzebę takiego oddania i ofiarności i dlatego są czczeni przez Cerkiew. Pozdrawiam
— o. Jerzy Pańkowski
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.