Gdzie leży granica między oceną/krytyką czyjegoś postępowania a osądzeniem tej osoby? Czy np. nazwanie wprost czyjejś niedobrej cechy charakteru to już osądzenie? Anonim
Granica jest trudna do uchwycenia i dlatego lepiej nie "nazywać wprost niedobrej cechy". W swym traktacie o ludzkich namiętnościach (uczuciach/emocjach) abba Izajasz radzi, aby je poprawnie ukierunkowywać. Zaleca aby nienawidzić, ale tylko i wyłącznie grzechu; "zabrania" okazywać nienawiści człowiekowi, który ten grzech popełnił. Jednego z drugim nie wolno utożsamiać. Zaleca też, aby zazdrościć, ale jedynie tego, co pomaga komuś innemu na jego/jej drodze do zbawienia - zazdrość pomaga wówczas rozbudzić w sobie gorliwość, która z kolei pomaga popracować nad sobą i starać się osiągnąć to, co innym pomaga na drodze do zbawienia. Niech pomaga również w moim dążeniu do zbawienia...
Przy zwracaniu komuś uwagi na jego/jej postępowanie, lepiej zatem byłoby wskazywać na działania, postępki, a nie na cechy charakteru, a przy tym brać brzemię tych zachowań czy słów na siebie. Spróbuję pokazać to na konkretnym przykładzie. Wyobraźmy sobie, że ktoś kilka razy powiedział o mnie nieprawdę. Dowiedziałem się o tych fałszywych stwierdzeniach. Jednak przy spotkaniu z tą osobą nie nazywam jej kłamcą ("nie nazywam wprost czyjejś niedobrej cechy charakteru"), nie mówię (nie osądzam), że kłamie, ale stwierdzam fakt, że czyjeś nieprawdziwe twierdzenia na mój temat sprawiają mi ból, chciałbym dowiedzieć się kto i dlaczego tak twierdzi, bo chciałbym to jak najszybciej wyjaśnić. "Wytykanie" komuś błędu/grzechu/cechy charakteru powoduje "automatyczną" reakcję obronną i odrzucenie najlepszej nawet rady czy propozycji pomocy.
W Mt 18,15-18 Jezus Chrystus podpowiada, aby zwracając uwagę grzeszącemu, najpierw "upomnieć go w cztery oczy." Skoro Jezus tak często zaleca/przypomina, aby nie oskarżać, to "upominanie" nie powinno być "nazywaniem wprost niedobrej cechy", ale raczej stosownym "działaniem dyplomatycznym"
— Ksiądz Włodzimierz Misijuk
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.