Mam pytanie natury liturgicznej: dlaczego w liturgice prawosławia bardzo często ingeruje się w dobowy porządek nabożeństw (mam na myśli nieszpory odprawiane w Wielkim Poście rano odrazu po godzinach kanonicznych czy jutrznię odprawianą wieczorem). Mam wrażenie, że przez to załamuje się liturgiczna harmonia Kościoła (zaciera się sens - "Dopełnijmy poranną modlitwę naszą do Pana" o godzinie 17.30), która wprowadza niepotrzebne zamieszanie (bo "nabożeństwo wieczorne g.17" z cerkiewnego ogłoszenia zaprasza nas nie na wieczernię/nieszpory - jak sama nazwa wskazuje - ale na jutrznię). Dowiedziałem się że taki nieporządek wprowadził car Piotr I, znany skądinąd z likwidacji struktur Kościoła w Rosji, której skutki widzimy do dzisiaj. W Grecji taka sytuacja rzekomo nie występuje. Czy to prawda oraz czy istnieje możliwość powrócenia do tego obyczaju?
Pozdrawiam ciepło i proszę o modlitwę
To rzeczywiście istotna kwestia w liturgice prawosławnej. Dzisiaj powrót do tej tradycji jest jak najabardziej możliwy, co widać już w kilku naszych klasztorach i niektórych parafiach. Kwestia ulega pewnym trudnościom w Wielkim Poście z uwagi na zbieżność wielu długich nabożeństw i czytane wieczorem Wielkie Powieczerze. Zachowując określony przez Typikon ich porządek niektóre z nich będa trwały bardzo długo, dlatego z uwagi na ludzi przenosi się je na inną porę dnia. W Grecji problem ten rozwiązano, chodzi tylko o parafie, poprzez znaczne skrócenie tych nabożeństw na rzecz zachowania ich porządku. Miejmy nadzieję, że z biegiem czasu problem ten rozwiąże się sam, a nabożeństwa wrócą na swoje miejsce.
Pozdrawiam.
— o. Jerzy Pańkowski
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.