Poniżej odpowiedź ojca ku przypomnieniu:Dnia 16-06-2003 o godz. 11:50 o. Jerzy Pańkowski napisał(a):
> Szanowny Panie Andrzeju,
> Dopiero dzisiaj wsłuchałem się w czytany podczas naszego
obiadu ostatni
> rozdział pozycji :Królestwo wnętrza i rzeczywiście widoczna
jest tam pewna
> akceptacja mysli Orygenesa o apokatastazie. Nie jestem jednak
do końca
> przekonany, czy Bp Ware nie próbuje sprowokować w pewien
sposób czytelnika.
> Uzywa On bowiem stwierdzeń: Czy nie wydawałoby się to bardziej
> rozsądne....czy Bóg jest bardziej msciwy niż człowiek itp.
Spotkałem sie
> ostatnio z innymi osobami, które pośrednio czy też nie
podtrzymują tą tezę.
> Osobiście uważam, że Bóg w sposób bardzo jasny powiedział, że
mękom
> piekielnym nie będzie końca. Czy się w takim mylił? Chciałbym
bardzo, aby
> wszyscy zostali zbawieni, ale wiem też że zależy to tylko od
nas i działania
> łaski Bożej. Rozważania na temat zbawienia szatana są bardzo
odważne i wręcz
> ryzykowne. Św. Grzegorz z Nyssy nie został potepiony dlatego,
że nie
> rozpowszechniał swojej nauki o apokatastazie, a Orygenes tak.
Dlatego
> mówimy, że święci mogli sięmylić, ale ich ewentualna błędna
nauka nie mogła
> stawać się powszechna. Są to bardzo subtelne kwestie i
wymagają ogromnego
> przygotowania w modlitwie. Książka według mnie nie stanowi
absolutnie
> zagrożenia dla czytelnika. Są to tylko rozważania, których Bp
Ware nikomu
> nie narzuca. Zapamiętajmy jednak, że dobrze jest mówić o Bogu,
ale lepiej
> jest sie oczyszczać dla Boga.
> Pozdrawiam
> o. Jerzy
Sława Isusu Chrystu!
Drogi Ojcze Jerzy ja sugeruję rozprawiania heretyckie i
wciąganie w to innych osób.Ja jako prawosławny chrześcijanin
jestem oburzony treściami zawartymi w rozdziale ostatnim. Czy
konwertyta protestancki może nam prawić takie rzeczy przy
postanowieniach V Soboru?Należy otworzyć oczy na to czym próbuje
się "karmić" prawosławnych odsuwając przez to prawdziwą
ortodoksyjna wiarę naszą i naszych przodków , a próbując tym
samym podmienić i zamienić postanowienia i kanony Soborów Cerkwi
Prawosławnej lub poddać w wątpliwość,a może "zalegalizować"
potępione nauki.Ojciec napisał ,że jest tam widoczna pewna
akceptacja myśli Orygenesa o apokatastazie, a ja uważam że tam
są mocno konkretne heretyckie rozważania. Oprócz tego kwestie
nie są subtelne tylko wstrętne jak sama apokatastaza.Mówi Ojciec
o spotkaniu z osobami , które podtrzymują tą tezę ,a te osoby i
biskup prawosłany K.Ware chyba wiedzą ,że "Jeśli ktoś twierdzi
albo utrzymuje,że kara demonów bezbożnych ludzi jest tymczasowa
i że kiedyś się skończy, to znaczy demony i bezbożni ludzie
powrócą do swego pierwtnego stanu, niech będzie przeklęty"
pewnie też wiedzą o tym, że "Przekleństwo Orygenesowi z jego
wstrętnymi i nieczystymi naukami, oraz każdemu , kto tak myśli,
kto usprawiedliwia takie poglądy albo w jakimś punkcie lub w
jakimkolwiek czasie osmieliłby się brać w obronę"?To ja pytam;
zaczynamy dyskutować z postanowieniami Świętych Soborów i
wciągamy w to wiernych Cerkwi Prawosławnej?A młodzież recenzuje
i zachwala na łamach swich pism.
Ojciec mówi,że lepiej jest się oczyszczać dla Boga i ja się z
tym zgadzam, ale jak ma się to do mocno nieczystego ostatniego
rozdziału "Królestwa wnętrza".Dlaczego np. nie tłumaczy się
książek O.Seraphina Rose, które przestrzegają przed szeregiem
gróźb zanieczyszczeń wiary prawosławnej, a znieczula się takimi
książkami jak ta w/w.To jest jakieś nieporozumienie.
-----------------------------------------------------------------
Ojciec odpisuje jednemu z pytających w forum
dyskusyjnym "Pytania i Odpowiedzi": Blogoslawcie. zalezy mi
bardzo na odpowiedzi odnosnie
apokatastasis. prosilbym bardzo o odpowiedz
homer
-----------------------------------------------------------------
---------------
Kwestia apokatastazy zostało już dawno wyjaśnione. Chrystus
wyraźnie mówi o wieczności piekła. Orygenes został potępiony za
rozpowszechnianie swojej nauki o apokatastazie na Endimousa
Synodos w VI wieku. Niektórzy przypisują ją św. Grzegorzowi z
Nyssy. Niektóre jej interpretacje znalazły się również w myśli
teologicznej bpa Kalistosa Ware. Stanowisko Kościoła pozostaje
jednak bez zmian.
o. Jerzy Pańkowski
-----------------------------------------------------------------
Ostatnie zdanie Ojca mówi wszystko, ale po co wydaje się takie
ksiażki?Te i szereg pytań powyżej nie dają mi spokoju
Nie dający spokoju Ojcu Jerzemu Andrzej!Pozdrawiam.
Nie uważam, że ta akurat książka jest zagrożeniem dla Cerkwi i nadal podtrzymuję swoje przypuszczenie, znając osobiście bpa Ware, że ton ostatniego rozdziału i charakter jego treści może mieć na celu sprowokowanie czytelnika do myslenia. Jeżeli chodzi o książki o. Rose, to z tego co wiem, dokonano kilka tłumaczeń (patrz strona Monasteru w Ujkowicach w cerkiew.pl). Pisząc powyższe wcale nie zmieniam poglądu Cerkwi odnośnie apokatastazy, która została potępiona w całej swej rozciągłości.
— o. Jerzy Pańkowski
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.