Proszę Ojca, mam bardzo osobiste pytanie. Nie bardzo wiem do kogo się zwrócić, a znam Ojca ze spotkań na Grabarce i jest dla mnie Ojciec wielkim autorytetem.
Wiem, że Cerkiew nie pochwala małżeństw mieszanych. Ja znalazłam się w sytuacji jeszcze bardziej skomplikowanej. Właściwie to trudno powiedzieć, że się znalazłam, po prostu sama do niej doprowadziłam. Od kilku lat mieszkam z mężczyzną. Bardzo chcielibyśmy założyć normalną rodzinę, ale tu pojawiają się przeszkody, bo ten mężczyzna jest katolikiem, a do tego jest rozwiedziony. Mam tu na myśli oczywiście rozwód cywilny. Złożył też pozew o stwierdzenie nieważności małżenstwa w sądzie biskupim. Niestety jest to proces długotrwały.
Byłam przekonana, że nigdy nie dane będzie mam stanąć przed ołtarzem i przyjąć sakrament małżeństwa.
Niedawno dowiedziałam się, że jest to jednak możliwe. Jeżeli tak to co powinnam zrobić?
Jest mi ciężko w obecnej sytuacji, chciałabym żyć w zgodzie z zasadami wiary.
Wiem, że najlepiej dla mnie byłoby zrezygnować ze znajomości z tym mężczyzną, ale jestem tylko człowiekiem, a mój rozum nie potrafi wziąć góry nad sercem. Jestem przekonana, że chcę z nim spędzić resztę życia, a jednocześnie chcę żyć zgodnie z przykazaniami. Czy to możliwe?
Z góry dziękuję Ojcu za odpowiedź.
Proszę udać się do swego proboszcza lub do znajomego kapłana. W celu uregulowania Pani sytuacji są możliwe dwa wyjścia: Pani narzeczony uzyska w swoim Kościele unieważnienie małżeństwa i zawrzecie tzw. ślub mieszany, albo Pani narzeczony zostanie prawosławnym.
— ks. Henryk Paprocki
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.