śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Pytania i odpowiedzi 14 listopada 2002

Masz pytanie?

Prześlij je do nas.

Proszę Ojca, mam bardzo osobiste pytanie. Nie bardzo wiem do kogo się zwrócić, a znam Ojca ze spotkań na Grabarce i jest dla mnie Ojciec wielkim autorytetem.

Wiem, że Cerkiew nie pochwala małżeństw mieszanych. Ja znalazłam się w sytuacji jeszcze bardziej skomplikowanej. Właściwie to trudno powiedzieć, że się znalazłam, po prostu sama do niej doprowadziłam. Od kilku lat mieszkam z mężczyzną. Bardzo chcielibyśmy założyć normalną rodzinę, ale tu pojawiają się przeszkody, bo ten mężczyzna jest katolikiem, a do tego jest rozwiedziony. Mam tu na myśli oczywiście rozwód cywilny. Złożył też pozew o stwierdzenie nieważności małżenstwa w sądzie biskupim. Niestety jest to proces długotrwały.

Byłam przekonana, że nigdy nie dane będzie mam stanąć przed ołtarzem i przyjąć sakrament małżeństwa.

Niedawno dowiedziałam się, że jest to jednak możliwe. Jeżeli tak to co powinnam zrobić?

Jest mi ciężko w obecnej sytuacji, chciałabym żyć w zgodzie z zasadami wiary.

Wiem, że najlepiej dla mnie byłoby zrezygnować ze znajomości z tym mężczyzną, ale jestem tylko człowiekiem, a mój rozum nie potrafi wziąć góry nad sercem. Jestem przekonana, że chcę z nim spędzić resztę życia, a jednocześnie chcę żyć zgodnie z przykazaniami. Czy to możliwe?

Z góry dziękuję Ojcu za odpowiedź.

Proszę udać się do swego proboszcza lub do znajomego kapłana. W celu uregulowania Pani sytuacji są możliwe dwa wyjścia: Pani narzeczony uzyska w swoim Kościele unieważnienie małżeństwa i zawrzecie tzw. ślub mieszany, albo Pani narzeczony zostanie prawosławnym.

— ks. Henryk Paprocki

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsza publicystyka

wszystkie →

Najnowsze aktualności

wszystkie →