S.I.CH. Otcze,dlaczego Cerkiew ma negatywny stusunek do tatuażu(taka odpowiedz znalazłąm wśród pytań), czy posiadanie tatuażu jest grzechem,czy osoba posiadająca tatuaż powinna w jakiś sposób to odpokutować ? czy usunięcie tatuażu rozwiązuje "problem", czy podobnie jest z kolczykowaniem ciała tzw. piercing ?? przepraszam ze tyle tych "czy" ale chciałabym wyjaśnic wszystkie wątpliwości. Z góry dziekuję za odpowiedz i jeszcze raz przepraszam za taką namolność
Myślę, że najpierw trzeba zadać sobie pytanie: do czego człowiekowi potrzebny jest tatuaż czy też tzw. piercing? Wszystko, co istnieje w tym świecie i naszym życiu i pochodzi od Boga jest dane człowiekowi po to, aby odnalazł prawdziwe szczęście, jakim jest zjednoczenie z Bogiem - inaczej zbawienie. Wszystko to aprobuje Kościół i wiara, ponieważ dostrzega w tym pożytek dla człowieka. Istnieją jednak takie rzeczy, które nie są człowiekowi potrzebne na tej drodze i od Boga nie pochodzą a poza tym służą innym celom - stricte ziemskim i te rzeczy jako niepotrzebne człowiekowi, a wręcz zgubne, są postrzegane jako jego słabość. Wracając do pytania, osoba, która posiada tatuaż, a nie da się go usunąć, nie musi niczgo odpokutowywać, ale powinna zrozumieć, że popełniła błąd poddając się jego wykonaniu. Powinna żałować za swoją decyję i powiedzieć o niej na spowiedzi. Prawosławie nie oczekuje od człowieka pokuty jako zadośćuczynienia, ale metanoi (grecki termin) - tzn. zmiany sposobu myślenia. Wszystko rodzi się w umyśle i grzech i cnota, dlatego tak ważna jest kontrola naszych myśli. Odpowiedzią na Pani pytanie jest postawienie sobie drugiego, ale bardzo szczerego, pytania o cel i pożytek wykonywania tatuaży i innych zmian na swoim ciele.Pozdrawiam
— o. Jerzy Pańkowski
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.