pt, 14(1) sie piątek, 14(1) sie 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Pytania i odpowiedzi 11 listopada 2005

Masz pytanie?

Prześlij je do nas.

Slyszalam kiedys od przelozonej klasztoru katolickiego nastepujace zdanie: "sa rzeczy, o ktorych nie mowi sie nawet swojemu przelozonemu, takie, ktore pozostaja miedzy Bogiem a nami". Oczywiscie chodzilo o sprawy, o ktorych moznaby bylo powiedziec, ale z jakichs powodow (wstyd, drobnostkowosc, inne) nie mowi sie.

Jak to sie ma do relacji duchownik-mnich w Prawoslawiu ? Czy nie jest tak, ze nie powinno byc podobnych sytuacji ?

Dziekuje

Nie ma takiej możliwości.Duchownik powinien wiedzieć o wszyskim bez względu nawet na wstydliwość występku. Jest on zawsze jedynie świadkiem spowiedzi pomiędzy mnichem i Bogiem i jeśli ma pomóc spowiadającemu się, to musi wiedzieć o tym, co się stało. Wstyd jest tutaj podstawową barierą. Jeżeli jednak chodzi o wyznanie tych nawet najbardziej wstydliwych grzechów, to podczas spowiedzi nigdy nie wdajemy się w szczególną drobnostkowość. Nazywamy po prostu grzech jego własnym imieniem, aby nie wracać do niego myślami.

Pozdrawiam.

— o. Jerzy Pańkowski

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsza publicystyka

wszystkie →

Najnowsze z Polski

wszystkie →