Szanowny Ojcze; ze strony internetowej monasterów na Athos ściągnęłam pliki ze śpiewem cerkiewnym i jest to coś b. nietypowego: jakieś nie do końca "ucywilizowane" dźwięki, bardzo długo niezmienne, prawie transowe, śpiewane też, mam wrażenie, jakimś, "na pierwszy rzut ucha" nieszkolonym głosem
czy grecka muzyka cerkiewna bardzo się różni od np. rosyjskiej?
Czy może Ojciec się domyśla co to za śpiew?Czy w Grecji też obowiązuje oktoich?
pozdrawiam
W Grecji jak najbardziej obowiązauje oktoich (oktoich z greckiego to osiem tonów). Ten spiew to na pewno śpiew bizantyjski, który bardzo się rówżni zarówno od śpiewu neumatycznego, jak i od rosyjskiej polifonii. Nieszkolony głos to też z pewnością głos jednego z prostych mnichów. Sugerowałbym posłuchanie muzyki bizantyjskiej w wykonaniu chociażby chóru mnichów z monasteru Watopedii na św. Górze Atos. Wówczas mogłaby Pani dostrzec całkowite piękno tej wspaniałej muzyki, którą rzeczywiście można nazwać "niecywilizowaną" w tym aspekcie, że trafia do najwyższych instynktów modlitwy w człowieku. Pozdrawiam.
— o. Jerzy Pańkowski
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.