W swojej wczorajszej odpowiedzi na jedno z pytań napisał Ojciec, że "używamy j. cerkiewno słowiańskiego, a ja jestem za tym, aby pozostał on jak najdłużej w naszej Cerkwi". Nie chcę wdawać się w polemikę w tym dziale, ale czy nie uważa Ojciec, że czas najwyższy przynajmniej obok języka scs wprowadzić język rzeczywiście zrozumiały dla wszystkich prawosławnych chrześcijan w Polsce, w tym także tych, których Ojciec wymienił, Polaków i Greków... Oczywiście, nie twierdzę,że pozostali rozumieją scs, ale dla Greków ten język to przecież prawdziwa chińszczyzna... Szczerze powiem nie rozumiem uporu trwania przy języku scs, poza sentymentem. Znam wielu ludzi, którzy zaczęli uczęszczać do Kościoła katolickiego mówiąc, że z uwagi na język stał się im on bliższy!!! Słyszałam o parafii w Ojca diecezji, w której służy się tylko po polsku. Czy z tego powodu jest to parafia schizmatycka? Czy nie możnaby tak i w innych parafiach, skoro nawet ze stron internetowych słychać o zapotrzebowaniu na polszczyznę w cerkwi, i to nie tylko w kazaniach?
Ja również nie chcę wdawać się w polemikę na ten temat. Język cerkiewno-słowiański używany jest w naszej Cerkwi od wieków. Na przykład w Grecji językiem liturgicznym jest starogrecki, który z tego, co wiem jest równie niezrozumiały dla przeciętnego greka jak dla nas scs. Jeśli chodzi o ludzi, którzy zaczęli uczęszczać, do KK z powodu języka, to myślę, że tak naprawdę nigdy nie rozumieli, czym jest Prawosławie. Ja zaś znam ludzi, którzy oddawali swoje życie za Cerkiew i język. Proszę rozsądzić sensowność poczynań zarówno jednych jak i drugich.
W kwestii parafii z językiem polskim, to faktycznie w naszej diecezji, a konkretnie we Wrocławiu, z którego pochodzę istnieje taka parafia i w żadnym wypadku nie jest ona schizmatycka. Proszę mi wierzyć, że działa ona już dłuższy czas, a liczba wiernych gwałtownie nie wzrasta. We Wrocławiu są dwie parafie, a ta z scs jest znacznie liczniejsza.
Pyta Pani –„Czy nie można by tak i w innych parafiach, skoro nawet ze stron internetowych słychać o zapotrzebowaniu na polszczyznę w cerkwi, i to nie tylko w kazaniach?”
Odpowiadam – owszem można, ale z perspektywy szczecińskiej parafii wiem, że znaczna większość wiernych jest temu zdecydowanie przeciwna. Mam kilkoro wspaniałych greckich dzieci, które przychodzą na lekcje religii. Uczę ich podstawowych modlitw w j. greckim – starogreckim. Kiedy są w Cerkwi niektóre całkiem głośno śpiewają cerkiewne pieśni liturgiczne. Często proszą mnie o to abym im je tłumaczył. Potem mam wrażenie, że modlą się rozumiejąc tekst, choć nie rozumieją słów. Wystarczy odrobina chęci i trochę pracy, aby rozwiązać tzw. problem języka.
— ks. Paweł Stefanowski
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.