śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Świat 7 października 2009

Abp Hilarion zaniepokojony stanem muzyki liturgicznej

Muzyka wykonywana w świątyniach Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego bardzo często bywa w niedostateczny sposób adaptowana do tego, co się dzieje w czasie nabożeństwa - uważa przewodniczący Wydziału Zewnętrznych Stosunków Kościelnych PM, abp wołokołamski Hilarion.

Muzyka wykonywana w świątyniach Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego bardzo często bywa w niedostateczny sposób adaptowana do tego, co się dzieje w czasie nabożeństwa - uważa przewodniczący Wydziału Zewnętrznych Stosunków Kościelnych PM, abp wołokołamski Hilarion.

Do naszej muzyki cerkiewnej przeniknął zachodni styl, w istocie świecki, i bardzo często słyszymy w świątyni utwory, które są absolutnie świeckie w swoim muzycznym języku, mają jedynie cerkiewny tekst. To poważny problem - powiedział na antenie programu "Kościół i świat" (kanał "Wiesti") władyka Hilarion, który sam jest kompozytorem.

Problem polega na tym, w jakim stopniu kompozytor czuje nabożeństwo, przy czym nie chodzi o to, jak je czuje jako zwykły parafianin, obserwujący nabożeństwo z zewnątrz, musi on bowiem wiedzieć, co ma miejsce w tym czasie w ołtarzu. Właśnie tej wiedzy - według hierarchy - wielu rosyjskim światowym kompozytorom brakowało.

Dlatego bywa i tak, że gdy na klirosie wykonywana jest liturgia Czajkowskiego, swoją drogą bardzo ciekawa muzycznie, niełatwo jest się przy niej modlić, ponieważ nie jest ona dopasowana do tego, co zachodzi w ołtarzu, to znaczy brak w niej współzależności, współdziałania - zauważa arcybiskup. - Czasami kapłan w ołtarzu czyta najważniejsze modlitwy, a w tym czasie chór na "fortissimo" brzmi w taki sposób, że ten po prostu nie słyszy własnego głosu.

Arcybiskup podkreślił, że ludzie śpiewający w cerkiewnym chórze powinni być blisko Kościoła (ros. воцерковлены). Jeżeli nawet jedna osoba śpiewa jednocześnie w operze i w chórze, powinna umieć zmieniać styl życia - stwierdził. Jako przykład podał diakona wiedeńskiej katedry św. Mikołaja, księdza z rodziny o tradycjach kapłańskich od trzech pokoleń i jednocześnie śpiewaka operowego: W sobotę wieczorem, kiedy modliliśmy się na całonocnym czuwaniu, on w teatrze, w kabacie, żabocie i peruce wykonywał operę Mozarta, a w niedzielę przychodził służyć na Liturgię i nie było żadnej dysharmonii, ponieważ on wiedział, że istnieje jakby w dwóch hipostazach.

za: Interfax

— Tomasz Sulima

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsze ze świata

wszystkie →

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →