Kiedy upadło Imperium Osmańskie, które cechowało się mimo wszystko pewnym stopniem tolerancji – inaczej nie mogłoby przetrwać, obejmując tak wielkie terytorium – Turcy tworząc swą nową tożsamość i państwo postanowili, iż nie będzie w nim już miejsca dla nie-muzułmanów i nie-Turków, gdyż stanowi to z
Kiedy upadło Imperium Osmańskie, które cechowało się mimo wszystko pewnym stopniem tolerancji – inaczej nie mogłoby przetrwać, obejmując tak wielkie terytorium – Turcy tworząc swą nową tożsamość i państwo postanowili, iż nie będzie w nim już miejsca dla nie-muzułmanów i nie-Turków, gdyż stanowi to zagrożenie i nie wpisuje się w koncepcję Młodoturków. W wyniku tej polityki nastąpiły wielkie prześladowania chrześcijan – Greków, Syryjczyków i Ormian – w które wpisała się między innymi tzw. grecka katastrofa w Azji Mniejszej 1922 roku. Wówczas w Izmirze (gr. Smyrna) i okolicach zostało zabitych i wypędzonych kilkadziesiąt tysięcy (szacunki sięgają nawet 100 tysięcy) Greków i Ormian. Chciano, by chrześcijaństwo obecne tu niemal od początku swego istnienia, nie miało racji bytu. Przez dekady nie było mowy o prawosławnych uroczystościach. W ostatnich latach zaczęło się to zmieniać.
Kolejnym przełomem okazał się początek tego roku, kiedy to 6 stycznia, czyli w wielkie święto Epifanii (Chrztu Pańskiego) po raz pierwszy od 1922 roku odbyło się wielkie poświęcenie wody w izmirskim porcie i tradycyjny konkurs o wyłowienie krzyża z poświęconej wody.
Obrzęd poprzedziła Boska Liturgia sprawowana w cerkwi Agia Fotini (święto Teofanii wśród Greków bywa nazywana również Fota) przez archimandrytę Cyryla Sikisa – to pierwszy prawosławny duchowny w Izmirze od czasu pogromu. Następnie miały miejsce wspomniane wielkie poświęcenie wody i konkurs o wyłowienie krzyża.
W uroczystościach uczestniczyli prawosławni mieszkańcy Izmiru i okolic, a także trzy grupy pielgrzymów z Grecji.
Mamy nadzieję, że skoro udało nam się tu stworzyć prawosławną wspólnotę, to możemy tworzyć coś, co będzie kontynuowane. – powiedział ojciec Cyryl, i dodał – Obecnie w Izmirze mieszka około 300 Greków, ale są też Rosjanie, Gruzini i inni prawosławni; razem od siedmiu do ośmiu tysięcy.
Duchowny przyznał, że w rzeczywistości tradycyjna ceremonia odbyła się po raz pierwszy po przerwie już dziesięć lat temu: Zrobiliśmy to wtedy nieoficjalnie. Tym razem otrzymaliśmy zezwolenie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Turcji.
Na podstawie: eu.greekreporter.com, myocn.net
Zdjęcia: protothema.gr
— Dominika Kovačević
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.