"Prawosławni chrześcijanie podlegają prześladowaniom w Ziemi Świętej" - oświadczył metropolita południowego Libanu, Tyru i Sydonu, Eliasz.
"Prawosławni chrześcijanie podlegają prześladowaniom w Ziemi Świętej" - oświadczył metropolita południowego Libanu, Tyru i Sydonu, Eliasz. Chrześcijanie Libanu lub Syrii nie mają warunków, by dostać się na Wielkanoc do Jerozolimy, a na Boże Narodzenie do Betlejem. Te świętości są dla nich zamknięte. Znajdujemy się w stanie wojny z Izraelem. Podpisaliśmy porozumienie o wstrzymaniu ognia, lecz Izrael żadnych pielgrzymów nigdzie nie przepuszcza - ani chrześcijan, ani muzułmanów - te słowa hierarchy przytacza agencja Interfax.
Metropolita zaznaczył przy tym, że przed sześćdziesięciu laty prawosławni Arabowie nie mieli żadnych ograniczeń w pielgrzymowaniu po Ziemi Świętej. Ludzie swobodnie przenosili się do czasu okupacji, do tej historycznej tragedii, która cały czas trwa i trwa. Modlimy się o to, by być w Jerozolimie. I być z naszymi braćmi. I w Betlejem, i w Jerozolimie, i w Gazie, w całej okupowanej ziemi żyją nasi bracia, prawosławni. Modlimy się o nich. Przecież oni cierpią codziennie z powodu tej okupacji - konstatował hierarcha.
Podczas niedawnego pobytu w Moskwie w roli przewodniczącego delegacji Patriarchatu Aniocheńskiego z okazji intronizacji patriarchy Cyryla, metropolita Eliasz spotkał się z biskupem Kościoła jerozolimskiego. On mi opowiedział, jakie życie mają u nich prawosławni: nie ma do nich ani odrobiny szacunku, biją ich, szydzą z nich, rzucają w nich kamieniami, plują na nich, poniewierają jak obywateli drugiej kategorii. Oni również nie mogą odwiedzić ani Betlejem, ani Jerozolimy, jeżeli nie mieszkają w tych miastach. Takiej okupacji nie widział żaden lud na świecie - podkreślił metropolita Eliasz.
Arcybiskup wskazał na fakt, iż cierpieniom za swoją wiarę "przez okupacyjny reżim" podlegają zarówno chrześcijanie, jak i muzułmanie. Władyka przypomniał, że przez okres okupacji chrześcijan w Palestynie, byli (chrześcijanie - przyp.aut.) w Betlejem większością, dzisiaj przekształcili się w mniejszość. Przy tym nazwał on "nieprawdziwymi" twierdzenia Izraelczyków, jakoby liczebność arabskich chrześcijan w regionie zmniejszała się z powodu konwersji na islam.
Prześladowania chrześcijan oraz muzułmanów rozpoczęły się wyłącznie w związku z okupacją. Jednych i drugich wypędzono z ich ziemi. Tak, zgodzę się, iż wielu chrześcijan wyjeżdżało z powodów ekonomicznych - bezrobocia, złych warunków życia. Jednak nigdy chrześcijanie nie wyjeżdżali dlatego, że prześladowali ich muzułmanie - oświadczył przedstawiciel Patriarchatu Antiocheńskiego.
— Tomasz Sulima
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.