Drugiego czerwca, w piątą niedzielę Paschy, kiedy w Cerkwi czytany jest fragment Ewangelii opowiadający o spotkaniu Chrystusa z pewną Samarytanką przy tzw.
Drugiego czerwca, w piątą niedzielę Paschy, kiedy w Cerkwi czytany jest fragment Ewangelii opowiadający o spotkaniu Chrystusa z pewną Samarytanką przy tzw. Studni Jakuba (J 4, 5-42), patriarcha Jerozolimy i całej Palestyny Teofil III w miejscu tej słynnej rozmowy sprawował uroczystą Boską Liturgię, która zgromadziła zarówno wielu prawosławnych mieszkańców tych ziem, jak i pielgrzymów. Wraz z nim Eucharystię celebrowali inni hierarchowie Patriarchatu Jerozolimskiego, mnisi z Bazyliki Zmartwychwstania Pańskiego oraz kapłani z parafii prawosławnych z okolic Nablusu – to właśnie w tym palestyńskim mieście znajduje się Studnia Jakuba, która, jak podaje stara żydowska tradycja, a także Ewangelia, została wybudowana właśnie przez Jakuba-Izraela – ojca dwunastu synów, których potomkowie utworzyli Naród Wybrany mający wiele wieków później dać światu Chrystusa. Dlatego też jest to wspólne miejsce kultu dla Żydów, Samarytan (obecnie jest ich niecały tysiąc), chrześcijan różnych wyznań oraz muzułmanów, choć szczególne prawa do tej ziemi, potwierdzone ostatecznie w XIX wieku, ma Kościół prawosławny. Jednakże obecnie stojąca na tym miejscu cerkiew została wybudowana dopiero w 2007 roku – wskutek wydarzeń historycznych świątynie tutaj wielokrotnie budowano i burzono.
Tuż przed Komunią wiernych (gr. koinonikon, cs. zapriczastie) patriarcha Teofil wygłosił kazanie, w którym zaznaczył, że Studnia Jakuba to nie tylko historyczne czy święte miejsce, lecz żywe świadectwo Ewangelii Chrystusa, która jako jedyna może zaspokoić ludzkie pragnienia życia wiecznego.
Władyka podziękował również ojcu Justynowi – igumenowi monasteru św. męczennicy Fotyny (to imię, które później przyjęła Samarytanka z Ewangelii), na terenie którego znajduje się Studnia Jakuba – za trud i starania, jakie włożył w przywrócenie temu miejscu należytej wagi i splendoru. To właśnie z inicjatywy igumena Justyna odbudowano tutejszą cerkiew, tym samym umożliwiając ponowne pielgrzymowanie do Studni Jakuba i relikwii św. Fotyny.
Jednakże, jak zaznaczył i sam patriarcha, prawosławni zmierzają w to miejsce jeszcze z jednego powodu: otóż, w 1979 roku wieniec męczeństwa przyjął tutaj cypryjski hieromnich Filomen (Hasapis). Był on jednym z mnichów posługujących w Bazylice Zmartwychwstania Pańskiego. Po wielu latach, w roku swego męczeństwa, został oddelegowany właśnie do prawosławnej parafii w Nablusie, by strzec Studni Jakuba mieszczącej się na jej terenie. W tym czasie już trwał exodus palestyńskich chrześcijan – w większości są oni prawosławni – sprowokowany przez agresywną politykę państwa Izrael utworzonego 30 lat wcześniej. Jeszcze na początku lat 70. mieszkało tam kilka tysięcy prawosławnych chrześcijan, obecnie jest to trochę ponad 600 osób. Izraelscy ekstremiści na kilka dni przed męczeńską śmiercią o. Filomena przybyli na teren wówczas już jedynej prawosławnej parafii w tym mieście z żądaniem, by z tego miejsca, należącego, według nich, do Żydów, usunięto wszystkie krzyże i ikony. Archimandryta Filomen nie ugiął się tym żądaniem, przypominając, że miejsce to należało wcześniej do Samarytan, a od początku IV wieku aż do obecnych czasów bez przerwy należy ono do chrześcijan, a podłoga, na której stoją, to część cerkwi wybudowanej jeszcze przez św. cesarza Konstantyna Wielkiego. Izraelici zaczęli grozić miejscowym chrześcijanom, w tym i o. Filomenowi. Kilka dni później, 29 listopada, spełnili swoje groźby: o. Filomen zaczął właśnie sprawować Wieczernię, kiedy to do monasteru włamała się grupa izraelskich ekstremistów i zaatakowała kapłana celebrującego nabożeństwo. Napastnicy pocięli głowę archimandryty toporem, tym samym doprowadzając go do śmierci. Ponadto wyłupali mu oczy i odcięli trzy palce prawej ręki, którymi czyni się znak krzyża, tym samym zaznaczając, że walczą przeciwko Prawosławiu. Agresorom morderstwo dokonane na mnichu nie wystarczyło i zdemolowali monaster, bezczeszcząc m.in. krzyż i naczynia liturgiczne. Sprawców, mimo śledztwa izraelskiej policji, nigdy nie złapano, zaś ciało o. Filomena zostało przekazane Cerkwi dopiero 6 dni po jego śmierci. Kiedy w 1984 roku, zgodnie z greckim obyczajem, ekshumowano jego szczątki spoczywające na cmentarzu w Jerozolimie, okazało się, że w ogóle nie uległy rozkładowi, a ponadto wydzielają piękny zapach. Archimandryta Filomen został kanonizowany w 2008 roku i wtedy też jego relikwie przeniesiono na miejsce, gdzie przyjął męczeństwo – do monasteru św. Fotyny w Nablusie.
Ostatnim punktem tegorocznych uroczystości niedzieli o Samarytance w tymże monasterze była procesja, która przeszła tradycyjnie trzy razy wokół cerkwi, tym samym świadcząc o wieczności nauki Zmartwychwstałego Chrystusa wyznawanej przez Jego Męczenników.
Na podstawie: jp-newsgate.net
— Dominika Kovačević
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.