Zachowanie byłego biskupa Artemiusza (Radosavljevicia), który kolejny raz podszywając się pod inną osobę odprawił Liturgię w małej wiosce w centrum Serbii, bardziej przypomina tworzenie sekty niż rozłam Cerkwi, stwierdził ks.
Zachowanie byłego biskupa Artemiusza (Radosavljevicia), który kolejny raz podszywając się pod inną osobę odprawił Liturgię w małej wiosce w centrum Serbii, bardziej przypomina tworzenie sekty niż rozłam Cerkwi, stwierdził ks. Velibor Džomić.
Ojciec Džomić, specjalista w zakresie prawa cerkiewnego, powiedział iż nie ma mowy o jakimkolwiek rozłamie w serbskiej Cerkwi. Mnich Artemiusz nie ma ani jednego duchownego, ani jednej cerkwi i ani jednego monasteru, a wierni diecezji raszko-prizrenskiej pozostali tam gdzie byli przed wiekami - przy swojej Cerkwi w Kosowie i Metochii. (...) O rozłamie można by powiedzieć gdyby Artemiusz całą swoją byłą diecezję odłączył od naszej Cerkwi.
Ks. Velibor dodał, iż Artemiusz chce w oczach wiernych wyjść na ofiarę i "mydli im oczy" wypaczając prawdę i zmieniając fakty. Odniósł się także do wypowiedzi Artemiusza o bezprawnym sądzeniu go przez Sobór Biskupów SKP a nie cerkiewny sąd udowadniając bezpodstawność zarzutów Artemiusza. Za przykład podał sytuację z 2003 roku kiedy to Sobór Biskupów SKP w podobny sposób pozbawił godności biskupiej Damaskina (Davidovicia).
Artemiusz odłączył się wraz z grupą swoich zwolenników ze wspólnoty SKP sprzeciwiając się zakazom o prowadzeniu posługi kapłańskiej uczyniwszy tym samym jedno z największych cerkiewnych przewinień. Wczoraj na oficjalnej stronie serbskiej Cerkwi pojawiły się dokumenty świadczące o przewinieniach Artemiusza m.in. sprzedaży cerkiewnych budynków i ziemi Albańczykom i zawłaszczenie zysków.
Sobór Biskupów SKP wystosował zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do kosowskiej policji i prośbę o pomoc.
za: srbijanet.rs
— Jan Makal
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.