śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Świat 3 grudnia 2012

Ojciec Pantelejmon o serbskiej prawosławnej misji w Afryce

W ostatnim czasie ukazał się wywiad z proboszczem jedynej serbskiej parafii w Afryce – o.

W ostatnim czasie ukazał się wywiad z proboszczem jedynej serbskiej parafii w Afryce – o. Pantelejmonem Jovanovićem. Po raz pierwszy duchowny ten udzielił szerszego wywiadu, dzięki czemu można poznać wiele ciekawych faktów dotyczących prawosławnej misji w Afryce, a szczególnie w RPA, gdzie działa serbska parafia św. Tomasza.

Archimandryta Pantelejmon, który wcześniej żył w słynnych serbskich monasterach w Kosowie – Visoki Dečani i Crna Reka – do Afryki udał się z błogosławieństwa patriarchy Pawła w grudniu 2002 roku. Jak wspomina, pierwsze wrażenie było niezwykle pozytywne; piękna afrykańska przyroda, słońce i ciepło. Zaskoczyły go też położenie i wygląd serbskiej cerkwi. Wybudowana na peryferiach Johannesburga, zamieszkanych w znacznej części przez miejskie elity, architektonicznie stylizowana na wzór świątyni z rodzinnej miejscowości założyciela serbskiej parafii w RPA – śp. Milana Stojakovića. Lecz już zaraz po przyjeździe serbski kapłan zderzył się z drugim, gorszym obliczem Afryki – wszechobecnymi kontrastami między biednymi a bogatymi, mnóstwem ludzi cierpiących na ciężkie choroby, prowizorycznością w budownictwie, systemie pracy… Widocznie, musimy zrozumieć, że tutaj, na Ziemi, nic nie jest skończone, dopiero w Królestwie Bożym pełni doświadczy ten, kto się potrudzi tutaj i zasłuży na nie w Bożym miłosierdziu – mówi o. Pantelejmon i dodaje, że w Afryce obok biedy materialnej panoszy się bieda duchowa. Stopień przestępczości jest tutaj bardzo wysoki, gdyż ludzie nie mają w sobie strachu Bożego. Również wielki procent małżeństw się rozwodzi, a AIDS w pewnej mierze jest skutkiem niemoralnego życia.

Ponadto, wiernym jest trudno znaleźć czas na przyjście do cerkwi. Dotyczy to zarówno ludności rdzennej, jak i serbskich imigrantów, liczących około 10 tysięcy osób. Wszyscy pracują od rana do nocy, by móc się utrzymać pod względem materialnym. Ojciec Pantelejmon mówi: Gdyby w Serbii usłyszano, jak mało obrzędów i modlitw z molitosłowa zarówno w cerkwi, jak i w domach, sprawuje tutaj ksiądz, wielu by nie uwierzyło. Z tego też powodu z serbskimi parafianami, którzy z powodu odległości i pracy nie mogą regularnie przychodzić do cerkwi, kapłan kontaktuje się za pomocą e-maili, w których przesyła duchowe pouczenia i wskazówki, informacje o świętach i postach, nauczaniu Cerkwi. Zaś, jeśli chodzi o Afrykańczyków, mimo wszystko są oni spragnieni prawdy, sprawiedliwości i Słowa Bożego. Potrzeba głoszenia Ewangelii wśród atmosfery przestępczości, biedy, chorób i rozwiązłości jest wobec tego tym silniejsza.

Dlatego też to działalność misyjna jest tutaj najważniejsza, choć zarazem i największym trudem – wciąż brakuje pieniędzy, a biskupi nie są w stanie spełniać oczekiwań wszystkich prawosławnych parafii. Duchowny wspomina pewną sytuację, kiedy wraz z o. Frumencjuszem, rdzennym Afrykańczykiem pracującym w biednej dzielnicy podmiejskiej, miał sprawować masowy chrzest. Dopiero kiedy już było wszystko uzgodnione z katechumenami, o. Frumencjusz wstydliwie przyznał się serbskiemu duchownemu, że nie ma żadnej z podstawowych rzeczy do sakramentu chrztu: począwszy od szat kapłańskich i trebnika, a kończąc na chrzcielnicy. Na szczęście, parafia św. Tomasza, dzięki pomocy z Belgradu oraz ofierze pewnej Greczynki żyjącej tutaj już 50 lat (podarowała ona parafii przenośną chrzcielnicę), ma te wszystkie przedmioty. Tak więc, o. Pantelejmon przyniósł tego dnia na miejsce sprawowania sakramentów wszystkie niezbędne utensylia liturgiczne, świeczki, ręczniki oraz małe krzyżyki do noszenia na piersi dla każdego nowo ochrzczonego. W ciągu ostatnich 3-4 lat w tej dzielnicy ochrzczono w Cerkwi około 100 osób. Jak mówi archimandryta, dla niego, który służył w wielkich monasterach pochodzących ze średniowiecza, służba w Afryce jest zupełnie nowym, niesamowitym doświadczeniem. W miejsce wspaniałej świątyni – modlitwa do Boga na brudnym i pustym szkolnym podwórzu. Nie ma świętego prestołu, miejsca na chór, anałoja, fresków. Zamiast tego – najzwyczajniejszy rozkładany stół, prowizoryczny anałoj skonstruowany z dwóch krzeseł przykrytych czerwonym materiałem oraz trzy ikony, w tym jedna będąca świeżym nabytkiem – prawosławna szkoła św. Atanazego dostała ją w darze w trakcie tegorocznego święta parafialnego, o którym pisaliśmy tutaj.

Jeśli chodzi o język nabożeństw, to misjonarze posługują się językiem angielskim, który, dzięki nauczaniu od małego, większość tutejszych ludzi zna. Natomiast prawosławni afrykańscy kapłani używają miejscowych języków - w RPA są to zulu i północny sutu. W ostatnim czasie pewien diakon pochodzenia brytyjskiego przetłumaczył i wydrukował cały czasosłow w tychże językach, tak więc misjonarze, jeśli sprawują nabożeństwa wśród ludności tylko afrykańskiej, starają się korzystać właśnie z tego czasosłowa. Ojciec Pantelejmon przyznaje, że zna tylko kilka modlitw w tych językach. I tak np. "Gospodi pomiluj" to Morena rehauhele, a "Mnogaja lieta" to Mengaga ementsi.

Jak zaznacza misjonarz, prawosławie nie było wmieszane w politykę apartheidu i jest wierne apostolskiemu nauczaniu, co Afrykańczycy dostrzegają i cenią, dzięki czemu Cerkiew staje się dla nich bardziej atrakcyjna. Misje protestanckie i rzymskokatolickie opierają się głównie na pomocy humanitarnej, co, oczywiście, nie pozostaje bez efektów wśród biedoty, jednakże, jak stwierdza o. Pantelejmon, prawosławie skupia się bardziej na głoszeniu Słowa Bożego, miłości, nauczania Cerkwi, świętych sakramentów, życia wiecznego i przyszłych dóbr. Właśnie dzięki tej czystości i bezinteresowności prawosławia, przyciągającej Afrykańczyków o prostym i otwartym sercu, ma ono na tym kontynencie wielką przyszłość. Proboszcz parafii św. Tomasza ma też nadzieję, że w przyszłości serbska Cerkiew aktywniej włączy się w działalność misyjną na kontynencie (w której przoduje Patriarchat Aleksandryjski, mogący się poszczycić wielką liczbą misjonarzy) i będzie tu służyć więcej serbskich duchownych.

Na podstawie: pouke.org

— Dominika Kovačević

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsze z Polski

wszystkie →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →