śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Świat 15 września 2012

Patriarcha Ireneusz: chrześcijanie w Sarajewie żyją w zagrożeniu

W dniach 9-11 września serbski patriarcha Ireneusz przebywał z wizytą w stolicy Bośni z racji dorocznej Międzynarodowej Konferencji nt.

W dniach 9-11 września serbski patriarcha Ireneusz przebywał z wizytą w stolicy Bośni z racji dorocznej Międzynarodowej Konferencji nt. Pokoju organizowanej przez katolicką wspólnotę Sant’Egidio, w którek wzięło udział około 4 tysięcy przedstawicieli różnych religii, wyznań i narodowości.

Doksologią w soborze Narodzenia Bogurodzicy przywitano patriarchę. Biskup zahumsko-hercegowski Grzegorz witając zwierzchnika serbskiej Cerkwi, powiedział, iż dawniej patriarchę serbskiego witały w Sarajewie tłumy prawosławnych wiernych, a po chwili dodał „Dzisiaj jest nas mniej, ale nie mniejsza jest nasza wiara. W tej naszej cerkwi modlimy się, i prosimy o Wasze błogosławieństwo, by ponownie z tego światła, które się tu ostało, wyłoniła się nowa pszenica oraz by ci, którzy pragną wrócić do Sarajewa, żyli w pokoju, tak jak kiedyś, razem z naszymi sąsiadami – rzymskimi katolikami i muzułmanami”. Z kolei patriarcha wyraził radość, iż wiara prawosławnych żyjących w tym mieście pozostała silną. Podkreślił też, iż największym i najbardziej drogocennym darem od Boga jest pokój, i jego głoszenie oraz leczenie ran spowodowanych wojną są misją Kościoła prawosławnego.
Motywem kazania wygłoszonego następnego dnia w trakcie Boskiej Liturgii odsłużonej w prawosławnej katedrze w Sarajewie również był pokój.

Następnego dnia patriarcha wygłosił w ramach konferencji referat o ekumenizmie w rozumieniu prawosławnym. Władyka wyjaśnił także rolę prawosławia w świecie: wyzwolenie z egoizmu zbiorowego, jak i indywidualnego, a przez to osiągnięcie wspólnoty ludzi ze sobą w Bogu.

Jednakże w trakcie ostatniego dnia konferencji, które miało zakończyć się ogłoszeniem pojednania, doszło do ostrej kłótni pomiędzy biskupem zahumsko-hercegowskim Grzegorzem a muftim (zwierzchnikiem muzułmanów) Bośni Mustafą Cerićem. Duchowny muzułmański stwierdził, iż do pojednania może dojść tylko wtedy, gdy Serbowie przeproszą za zbrodnie popełnione w czasie wojny. Również tylko wtedy, zdaniem Cerića, Serbowie będą mogli wrócić do Sarajewa. Z kolei prawosławny biskup oskarżył Cerića o głoszenie islamskiego państwa (opartego na prawie koranicznym – szariacie) dla bośniackich muzułmanów, przywołując słowa Cerića wygłoszone do rabina Nowego Jorku w trakcie waszyngtońskich uroczystości 10-lecia podpisania porozumienia w Daton „Nie ma judaizmu bez żydowskiego państwa, a więc nie ma również islamu bez islamskiego państwa. Serbowie mają Serbię, Chorwaci Chorwację, dlaczego wobec tego nie dacie nam [Muzułmanom] całej Bośni i Hercegowiny”. Mufti oskarżył prawosławnego hierarchą o kłamstwo, z kolei władyka Grzegorz podkreślił, że dobrze pamięta tamtą rozmowę, i dodał, iż „nie ma Bośni bez Serbów i Chorwatów – zarówno ja, jak i kardynał Puljić urodziliśmy się tutaj, Bośnia i Hercegowina jest ziemią dla nas wszystkich”. Mufti obruszył się na te słowa prawosławnego biskupa i powiedział, iż „Bośnia i Hercegowina jest rodzimą ziemią Muzułmanów”, po czym zaczął wykrzykiwać do biskupa Jerzego i kardynała Puljića „Dobro nam došli! Dobro nam došli!”, czyli „Witamy! Witamy!” tym samym wyraźnie dając znak, kto według niego jest gospodarzem tej ziemi, a kto gościem, przy tym ignorując fakt, iż to chrześcijanie byli pierwszymi zamieszkującymi tę krainę (historia diecezji zahumsko-hercegowskiej sięga początków XIII wieku). Cerić stwierdził także, iż takie oskarżenia, jakich „dopuścił się” biskup Grzegorz, doprowadziły do ludobójstwa dokonanego na muzułmanach, podobnie jak antysemityzm doprowadził do Holokaustu. Mufti miał tu na myśli zamordowanie 8 tysięcy muzułmanów w Srebrenicy. Zapomniał jednak dodać, iż te dane są zawyżane, a ponadto ofiary w Serbach sięgnęły również kilku tysięcy, wielu zostało również porwanych w celu handlu organami.

Patriarcha Ireneusz, nawiązując do tej kłótni, udzielił wywiadu serbskiej telewizji w Bośni, w którym stwierdził, iż chrześcijanom żyjącym w Sarajewie nieustannie się grozi, a prawosławni w tym mieście nie mają życia. Zaznaczył też, iż przed wojną w latach 1992-1995 Serbowie byli tutaj na drugim miejscu pod względem liczebności – część wymordowano, większość uciekła. Zwierzchnik serbskiej Cerkwi wezwał również Europę do naprawienia tej wielkiej niesprawiedliwości – stworzenia warunków do powrotu bośniackich Serbów do rodzimego miasta. Obecnie Muzułmanie stanowią przytłaczającą większość w Sarajewie – od 80 do 90%, a wśród Serbów miasto to określa się mianem „drugiego Teheranu”. Muzułmański burmistrz miasta, Alija Behmen, stwierdził, iż nie będzie wchodził w dyskusje ze zwierzchnikiem Serbskiego Kościoła Prawosławnego.

Na podstawie: spc.rs oraz eparhija-zahumskohercegovacka.com

— Dominika Kovačević

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsze z Polski

wszystkie →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →