W dniach 13-20 sierpnia odbyła się kolejna pielgrzymka do Ziemi Świętej zorganizowana przez diak.
W dniach 13-20 sierpnia odbyła się kolejna pielgrzymka do Ziemi Świętej zorganizowana przez diak. Sławomira Ostapczuka, tym razem z myślą o święcie Przemienienia Pańskiego.
Naszym przewodnikiem był o. Aleksander, diakon oddelegowany do Ziemi Świętej przez metropolitę Sawę. Służy w misji greckiej u boku patriarchy Jerozolimy i obecnie pisze doktorat. Nie jest zawodowym przewodnikiem. Ojciec Aleksander ma rozległą encyklopedyczną wiedzę i dar przekazywania jej w prosty, przystępny sposób, o czym mogliśmy się osobiście przekonać.
Program pielgrzymki był bardzo obszerny. Wylądowaliśmy 14 sierpnia na lotnisku Ben Gurion w Tel Awiwie. Po wyjściu z samolotu, pomimo nocy, odczuliśmy, że powietrze było gorące. Wysokie temperatury towarzyszyły nam codziennie, ale my nie ucierpieliśmy z tego powodu. Po krótkim odpoczynku w hotelu wybraliśmy się na całodzienną wędrówkę po starym mieście w Jerozolimie. Najwięcej czasu spędziliśmy w Bazylice Grobu Pańskiego. Byliśmy na Golgocie i przy Skale Namaszczenia, od której zawsze unosi się zapach mirry. Każdy z pielgrzymów miał możliwość pokłonienia się grobowi Jezusa Chrystusa. W bazylice braliśmy udział w nabożeństwie i przystąpiliśmy do Eucharystii.
Cztery pierwsze dni przebywaliśmy w Jerozolimie i okolicznych świętych miejscach: Betlejem, Góra Oliwna, Ein Kerem, Pole Pasterzy, Betania, Jerycho, Góra Kuszenia i wiele innych. Czuliśmy się bardzo dobrze, dopisywała nam kondycja - na Górę Kuszenia wchodziliśmy zaledwie 10 minut. Ostatnie 2 dni spędziliśmy w Galilei.
Noc z 18 na 19 sierpnia spędziliśmy na górze Tabor, uczestnicząc w nabożeństwie całonocnego czuwania przed świętem Przemienienia Pańskiego. W cerkwi przed ołtarzem znajduje się autentyczne miejsce przemienienia Chrystusa. Na temat tej cerkwi i zstępujących obłoków bardzo wymownie pisze siostra Maria (Jurczuk) w swojej książce pt. Ziemia Święta, Cud Ognia i Chwała Obłoków: Część skały, na której stały stopy Przemienionego Chrystusa, została umieszczona w specjalnym kiocie z prawej strony cerkwi. Pozwala to licznie przybywającym na św. górę Tabor pielgrzymom ucałować ten święty kamień, gdyż miejsce pod ołtarzem jest dostępne tylko dla kapłanów. W cerkwi tej przechowywane są również relikwie świętych męczenników z 614 r.
W cerkwi pw. Przemienienia Pańskiego znajduje się jeszcze jedna świętość - cudowna Ikona Matki Bożej „Akatystu”. Niezwykłe okoliczności towarzyszyły jej pojawieniu się na szczycie Taboru. Od kilku lat na adres przełożonego monasteru, ojca Hilariona, przysyłane są setki listów z opisem uzdrowień otrzymanych od Bogurodzicy po modlitwie przed tą ikoną. Całe stosy listów, zdjęć uzdrowionych ludzi można obejrzeć w skrzynkach ustawionych tuż obok. Z każdym rokiem powiększa się liczba uzdrowień, cudownej pomocy i wstawiennictwa Matki Bożej w najróżniejszych trudnych sytuacjach życiowych, jakie nękają ludzi współczesnego świata.
Po zakończeniu pierwszej Liturgii, około godziny trzeciej po północy, na szczyt góry Tabor schodzi obłok. Jest to zjawisko tym bardziej zadziwiające, że latem w tej strefie klimatycznej, w jakiej znajduje się Ziemia Święta, obłoków nie ma, deszcze nie padają. Niebo jest zawsze pogodne, tym bardziej że jest to sierpień.
W tym roku obłoki miały postać lekkich, przemieszczających się mgieł. Ludzie unosili w górę ręce, a dookoła rozlewał się zapach mirry. Kiedy schodziliśmy z Góry, zaczynało świtać, a krajobraz Ziemi Świętej w pierwszych tego dnia promieniach słońca, wydawał się jeszcze bardziej piękny i wzniosły niż zwykle. Tabor jest specyficzną górą. Jest to jakby świadomie usypany kopiec, dość rozległy i wysoki, o regularnym nachyleniu zboczy. Dookoła nie ma żadnych innych gór. Święta góra Tabor jest najpiękniejszą górą w Palestynie i jedną z najpiękniejszych gór na całym świecie.
Ostatniego dnia m.in. zanurzaliśmy się w wodach rzeki Jordan ubrani w białe koszule. Ma to bardzo duże znaczenie, jest to jakby powtórny chrzest. Jednym z ważniejszych wydarzeń naszej kilkudniowej pielgrzymki była audiencja u patriarchy Jerozolimy, zorganizowana dla naszej zaledwie czternastoosobowej grupy. Otrzymaliśmy ikony i prezenty z osobistym błogosławieństwem hierarchy. Każdy dzień na Ziemi Świętej zaczynaliśmy liturgią odprawianą w różnych cerkwiach misji greckiej lub rosyjskiej, m.in. w Bazylice Narodzenia Jezusa Chrystusa w Betlejem. Pomimo upału, nieprzespanych nocy i sporej ilości przemierzonych pieszo kilometrów nie czuliśmy zmęczenia, byliśmy szczęśliwi.
20 sierpnia nad ranem wracaliśmy do kraju. Z Ziemi Świętej żal wyjeżdżać, chciałoby się pozostać na dłużej. Robi ona kolosalne wrażenie, przede wszystkim pod względem duchowym. Wręcz szokująca jest myśl, że chodzimy śladami Jezusa Chrystusa, że patrzymy na Golgotę, kłaniamy się Grobowi Świętemu, Płycie Namaszczenia. Z całą odpowiedzialnością za słowa można stwierdzić, że jest to szok, który uzdrawia. Człowiek czuje się wzmocniony nie tylko duchowo, ale również fizycznie.
We wrześniu odbyło się spotkanie popielgrzymkowe. Miło było przy winie przywiezionym z Kany Galilejskiej obejrzeć wspólnie zdjęcia i podzielić się wrażeniami. Wszyscy z naszej czternastoosobowej grupy są zadowoleni i wdzięczni zarówno diak. Sławomirowi, jak i o. Aleksandrowi za przekazaną obszerną wiedzę, za opiekę, za to, że wszystko było wręcz doskonale zorganizowane.
Fot. diakon Sławomir Ostapczuk
— Barbara Charkiewicz
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.