Dwóch niezidentyfikowanych napastników napadło o.
Dwóch niezidentyfikowanych napastników napadło o. Mitrofana, kiedy był w drodze do ratusza celem załatwienia spraw formalnościowych w związku ze śmiercią jego ojca, który był jednym z nielicznych Serbów żyjących w południowej Mitrowicy. Zdarzenie miało miejsce 12 czerwca przed południem, w części miasta zamieszkanej przez większość albańską. Napastnicy bez powodu ranili duchownego, bijąc go w głowę i ręce metalowym narzędziem. Natychmiast po incydencie sprawcy uciekli, natomiast o. Mitrofana kosowscy policjanci przewieźli do szpitala. Obecnie jego stan jest stabilny.
Warto zaznaczyć, że o. Mitrofan to obecnie jedyny mnich żyjący w monasterze Crna Reka; reszta opuściła go dwa lata temu, idąc za byłym biskupem diecezji raszko-prizrenskiej – Artemiuszem.
Kiedy tylko informacja o incydencie dotarła do władyki Teodozjusza - obecnego biskupa diecezji raszko-prizrenskiej - udał się on do szpitala, gdzie przebywa o. Mitrofan. Biskup Teodozjusz napisał list do przedstawicieli sił KFOR-u, które mają zapewniać bezpieczeństwo wszystkim mieszkańcom Kosowa. Zawarł w nim prośbę o dokładne śledztwo w tej sprawie.
Sekretarz ministerstwa ds. Kosowa i Metochii Oliver Ivanović napad na serbskiego mnicha nazwał „wskaźnikiem prawdziwej sytuacji w regionie” – duchowni prawosławni nie mogą czuć się bezpiecznie w Kosowie.
W ciągu ostatnich dni nie był to jedyny incydent w tej części regionu – 10 czerwca, na północy Kosowskiej Mitrowicy, ostrzelano patrol policyjny.
Na podstawie eparhija-prizren.com
— Dominika Kovačević
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.